Izera z platformą znanego producenta. Kiedy ruszy fabryka?

Izera powraca na pierwsze strony gazet po tym, jak prezes ElectroMobility Poland udzielił kilku wywiadów, ujawniając zbliżającą się premierę platformy Izery oraz ruchy związane z budową fabryki w Jaworznie.

Izera - fabryka w Jaworznie fot. materiały prasowe
Izera - fabryka w Jaworznie

Na temat Izery, czyli pierwszego polskiego samochodu elektrycznego, w ostatnich miesiącach panowała względna cisza. Ostatnimi wiadomościami, o których pisaliśmy, były zmiany w zarządzie spółki. W radzie nadzorczej znalazł się kilka miesięcy temu między innymi Wojciech Szyszko, którego obecność w składzie zarządu miała zwiastować przyspieszenie realizacji celu. Szyszko ma bowiem ogromne doświadczenie w branży motoryzacyjnej – 13 lat spędził w Mitsubishi Motors, kolejnych 17 na najwyższych szczeblach w Kia Motors Polska. Jest przy tym postacią charyzmatyczną i zaliczyć go można do grona najlepszych fachowców w branży.

Drugim, wcale nie mniej ważnym komunikatem, było pozyskanie kolejnych dwóch dużych nazwisk z doświadczeniem w branży. Jednym z nich jest doradca zarządu Izery Romuald Rytwiński – w przeszłości dyrektor wielu zakładów produkcyjnych General Motors w Europie i na świecie, odpowiadający między innymi za budowę fabryki Opla w Gliwicach. Drugi specjalista to dyrektor do spraw produktu w ElectroMobility Poland, którym kilka miesięcy temu został Wojciech Mieczkowski, zarządzający wcześniej lokalnymi strukturami Opla oraz PSA w Polsce.

Izera HatchbackMateriały prasowe
Izera Hatchback

Izera – kiedy poznamy platformę?

Dużym znakiem zapytania było to, na jakiej platformie zbudowana zostanie Izera, bo to, że stworzenie własnej konstrukcji nie ma najmniejszego finansowego i technologicznego sensu, było wiadomo od dawna, jeśli nie od początku. Teraz natomiast, jak pisze serwis dziennik.pl, jeszcze w listopadzie spółka EMP ogłosi, kto jest dostawcą platformy, a także przedstawi plany na najbliższą przyszłość. Choć tak naprawdę spółka już kilka miesięcy temu twierdziła, że wie już, od kogo kupi technologię.

– Platformę oraz dostawcę technologii ogłosimy już niebawem, bo w drugiej połowie listopada – powiedział dziennik.pl Paweł Tomaszek z ElectroMobility Poland. – Renoma naszego partnera oraz dostarczona przez niego architektura rozwieją wątpliwości, co do przyszłej konkurencyjności Izery na rynku. Szczególnie, że to konstrukcja już wykorzystywana w autach jeżdżących po drogach i umożliwiająca jej dalszy rozwój techniczny na potrzeby przyszłych modeli samochodów elektrycznych – podkreślił, nie zdradzając, którego producenta ma na myśli. A czy nasze niemałe wątpliwości rozwieje – przekonamy się niebawem.

Izera HatchbackMateriały prasowe
Izera Hatchback

W najbliższych tygodniach dowiemy się więcej na ten temat. Póki co wiemy, że wydłużony czas negocjacji związanych z wyborem platformy jest pokłosiem wielu czynników. Jeden z nich to fakt, że Izera jest młodym projektem, który nie budził zaufania u motoryzacyjnych gigantów, dlatego też proces trwał odpowiednio dłużej. Tak przynajmniej twierdzą władze spółki. EMP zdradza przy tym, w wywiadzie dla serwisu wnp.pl, że choć można było wybrać inną platformę i zrobić to wcześniej, to spółce zależało na tej konkretnej, której parametry bardziej odpowiadały założeniom. Dobra jest także, według zapewnień EMP, relacja biznesowa, którą się udało nawiązać z producentem platformy, co ma rekompensować długi czas oczekiwania. Znów, pożyjemy, zobaczymy.

Fabryka Izery w Jaworznie – kiedy ruszy budowa?

Obsuwy nie uniknęła także kwestia budowy fabryki Izery, której lokalizacja już wcześniej wyznaczona została w Jaworznie. Tu także, jak wyjaśnia prezes EMP w wywiadzie dla wnp.pl, proces wejścia w posiadanie terenu w Jaworznie okazał się bardziej skomplikowany niż zakładano, a sprawy formalne zabierają więcej czasu niż przewidywano w planach. Blisko ma być jednak finał tych starań, bo podobno „wszyscy podzielają nadzieję, że na przełomie roku zaczną się już pierwsze prace przygotowawcze nie tylko pod kątem fabryki Izery, ale całego Jaworznickiego Obszaru Gospodarczego”. W porządku, tyle tylko, że w 2020 roku (patrz podlinkowany kilka zdań temu artykuł) słyszeliśmy o rozpoczęciu budowy zakładu jesienią 2021 roku. Tymczasem mamy jesień 2022, a na terenie fabryki rosną chwasty.

Izera - fabryka w Jaworzniefot. materiały prasowe
Izera - fabryka w Jaworznie

Czekamy zatem na kolejne wieści odnośnie projektu Izery, która pochłonęła już duże nakłady (do tego w obliczu braku inwestorów zewnętrznych musiał nim zostać Skarb Państwa, wykładając dodatkowe ćwierć miliarda złotych) i napotyka ogrom trudności, a my nie znamy jeszcze ani dostawcy głównych podzespołów, ani też budowa fabryki nie ruszyła z miejsca, a pierwsza łopata wciąż czeka na wkopanie. I nikt nie wie na pewno, czy się w ogóle tego doczeka. Cytowany przez dziennik.pl Jarosław Wenderlich, podsekretarz stanu w KPRM, zapowiada optymistycznie, że zakładany przez EMP termin rozpoczęcia produkcji Izery to nadal rok 2024 (co ciekawe, nawet pomimo przeszło rocznej obsuwy ze startem budowy fabryki), ale zastrzega przy tym, że ostateczna data uzależniona jest od wielu czynników. No tak. Oczywiście. Spodziewamy się zatem dalszej obsuwy w projekcie, który kosztować miał co najmniej 5 mld złotych, ale znów, są to szacunki sprzed okresu galopującej inflacji, z jaką mamy do czynienia od wielu już miesięcy.

REKLAMA