REKLAMA

Jeep Wrangler Rubicon 392 – bulgot silnika V8

Ochłonęliście już po niedawnej premierze Forda Bronco? Dobrze, bo oto debiut, który miał przyćmić to wydarzenie – Jeep Wrangler Rubicon 392. Ależ to V8 brzmi!

Jeep Wrangler Rubicon 392 Jeep Wrangler Rubicon 392
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 248 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-3
SPRAWDŹ OFERTY

Ford Bronco, o którym wspomnieliśmy, został zaprezentowany po wielu miesiącach oczekiwania i po wielu – zbyt wielu – przeciekach, przez które wygląd tego zaprojektowanego w stylu retro terenowego samochodu nie był już właściwie żadną tajemnicą.

Tak czy inaczej, nowy Ford Bronco prezentuje się nadspodziewanie dobrze, tyle że pod jego maską znajdziemy najwyżej silnik V6, a w wydaniu Bronco Sport wręcz trzycylindrowego EcoBoosta o pojemności 1,5 litra.

Zupełną przeciwwagą dla tej premiery była owego dnia prezentacja Jeepa Wranglera Rubicon 392. Owszem, jest to póki co zaledwie model koncepcyjny, a i kto czekał na Bronco, tego dnia nie spoglądał za bardzo na Wranglera, niemniej trochę zamieszania udało się Jeepowi zrobić. Dlaczego? Odpowiedź brzmi: V8 HEMI.

Dokładnie tak. Potężny 6,4-litrowy silnik V8 HEMI to jest to, czego pragniemy w dużych terenówkach o amerykańskim rodowodzie. Czasy jednak nastały takie, że liczba cylindrów i pojemność zostają mocno zredukowane, a lada chwila brzmienie V8 będzie można jedynie wgrać do swojego elektrycznego SUV-a.

Póki co jednak cieszmy się tym, co jest tu i teraz. Potężny silnik Wranglera Rubicon 392 generuje moc 456 KM i moment obrotowy 610 Nm, które katapultują tę pokaźnych rozmiarów, kanciastą terenówkę od 0 do 100 km/h w czasie mniej niż 5 sekund. A brzmienie V8 jest jedyne w swoim rodzaju. Posłuchajcie zresztą.

 

REKLAMA

REKLAMA

Jeep Wrangler Rubicon 392 Jeep Wrangler Rubicon 392

Jeep Wrangler Rubicon 392 jest oprócz tego prawdziwym off-roaderem, z całym pakietem terenowych akcesoriów i oczywiście napędem na cztery koła. Prześwit to pokaźne 337 mm, a głębokość brodzenia sięga 864 mm. Kąt natarcia wynosi aż 51,6 stopni, zejścia 40,1 stopni, a rampowy to przyzwoite jak na długą terenówkę 29,5 stopnia.

Jak wspomnieliśmy, taka topowa odmiana Wranglera na chwilę obecną jest czymś w rodzaju pokazu siły. Ale czy tylko? Ponoć głosy docierające z fabryki w Ohio zdradzają, że nie tylko powstało aż 30 egzemplarzy koncepcyjnych modeli, ale i że Rubicon 392 miałby jednak wejść do produkcji. Oczywiście europejskie normy sprawiają, że z tego faktu ucieszą się głównie Amerykanie, ale zawsze można takiego pięknie brzmiącego potwora sprowadzić. Bo kto bogatemu zabroni, prawda?

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA