REKLAMA

Jeep Wrangler w crash teście IIHS zaliczył wpadkę

Amerykański instytut IIHS przeprowadził testy zderzeniowe Jeepa Wranglera. Wyniki były zaskoczeniem, bowiem po raz pierwszy w historii tego testu auto się przewróciło.

Jeep Wrangler w teście zderzeniowym IIHS Jeep Wrangler w teście zderzeniowym IIHS
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 248 900 PLN
Dostępne nadwozia: suv-3
SPRAWDŹ OFERTY

IIHS (Insurance Institute for Highway Safety) to amerykański Ubezpieczeniowy Instytut Bezpieczeństwa Drogowego. Organizacja, która między innymi przeprowadza testy zderzeniowe nowych samochodów na rynku amerykańskim. Robi to według nieco innych reguł niż „nasze” Euro NCAP.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

REKLAMA

Jedną z prób jest na przykład uderzenie w sztywną przeszkodę z minimalnym przesunięciem. Rozpędzony samochód uderza w niej niewielką częścią przodu w nieruchomą barierę, symulując realną, groźną w skutkach sytuację „zahaczenia” jadącego z naprzeciwka pojazdu. Wiele aut uzyskujących najwyższe noty w testach Euro NCAP na tej próbie się wykłada. Podobnie było i tym razem, choć akurat Jeep Wrangler w teście Euro NCAP potracił sporo punktów, dostając jedną gwiazdkę.

Nie przedłużając, ostatnio na tapetę Amerykanie wzięli właśnie Jeepa Wranglera, który wcześniej w rankingu IIHS uzyskał dobrą notę ogólną. Okazało się jednak, że IIHS bazował na danych oraz nagraniu wideo, dostarczonych przez producenta. To normalna praktyka, ale IIHS z reguły później weryfikuje te dane.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Tak było tym razem, ale ku zaskoczeniu wszystkich, już przy pierwszej próbie, po uderzeniu w barierę Wrangler przewrócił się na prawy bok. To pierwszy raz w historii testów IIHS, kiedy doszło do takiej sytuacji. Badanie zatem powtórzono, zwłaszcza że producent zasugerował niekorzystny sposób podpięcia urządzenia rozpędzającego samochód.

Druga próba odbyła się zgodnie z sugestiami producenta, który zaakceptował sposób podpięcia auta. Okazało się jednak, że i tym razem doszło do przewrócenia terenowego kolosa.

Wynik Wranglera zmieniono na „marginalny”, co oznacza niski poziom bezpieczeństwa przy takim rodzaju zderzenia. Ale nie ze względu na odkształcenia, bo tu Wrangler pokazał, że jest niemal pancerną konstrukcją. Chodzi o sam fakt przewrócenia się auta, co naraża pasażerów na ewentualne dodatkowe obrażenia, w tym także grozi katapultowaniem ich z kabiny – bądź co bądź – kabrioletu.

Na przewrócenie się auta na pewno duży wpływ ma wysokość nadwozia, jego prześwit, duże koła, a także wysoko położony środek ciężkości, przy którym prawa fizyki są nieubłagane. Sama konstrukcja, jak pokazuje też drugi, poniższy film, jest sztywna i bezpieczna. Zobaczcie poniższe nagranie z testu zderzenia bocznego. Wrangler wydaje się być nim zupełnie niewzruszony, a odkształcenia kabiny są minimalne.

Przyczyny rozbieżności między wynikami testów producenta i instytutu IIHS są poddawane analizom. Co ważne, we wszystkich pozostałych próbach, w tym zderzeniu czołowym z większym przesunięciem, czy wspomnianym zderzeniu bocznym, wszystkie parametry zostały zachowane, a samochód okazał się bardzo stabilny i uzyskał najwyższą notę.

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA