KTM X-Bow GT-XR, czyli zabawka na tor w wersji drogowej

KTM znów pokazuje, że potrafi robić wyjątkowe rzeczy. Mowa o nowym wcieleniu ekstremalnego modelu X-Bow o nazwie GT-XR. Maszyna, warta przeszło 1,3 mln zł, ma homologację drogową.

KTM X-Bow GT-XR fot. materiały prasowe
KTM X-Bow GT-XR

Kto nie zna marki KTM i jej wyjątkowego modelu X-Bow, musi szybko nadgonić te istotne zaległości. Szczególnie że właśnie mamy do czynienia z kolejną premierą, tym razem opartą na wyczynowym, czy wręcz wyścigowym modelu GTX, o którym pisaliśmy dwa lata temu. Najnowszy X-Bow GT-XR ma homologację drogową, zatem można nim bez problemów wyjechać na drogi publiczne, choć z racji niewielkiego prześwitu i sztywnego zawieszenia warto wybrać te o doskonałej nawierzchni, a najlepiej, żeby trasa obfitowała w ciasne łuki.

KTM X-Bow GT-XRfot. materiały prasowe
KTM X-Bow GT-XR

KTM X-Bow GT-XR – napęd z Audi

Zacznijmy od tego, co służy do napędzania nowego KTM-a, bo jest to maszyneria z najwyższej półki. Pochodząca z magazynów Audi jednostka to dobrze znana z modelu RS3 5-cylindrowa konstrukcja o pojemności 2,5 litra, generująca tutaj moc aż 500 KM oraz moment obrotowy sięgający maksymalnie 581 Nm.

KTM X-Bow GT-XRfot. materiały prasowe
KTM X-Bow GT-XR

Takie parametry wystarczają, żeby ważącego raptem 1130 kg X-Bowa GT-XR rozpędzić do setki w 3,4 sekundy i maksymalnie osiągnąć prędkość 280 km/h. Dodajmy, że moc trafia na koła tylnej osi, a przekazuje ją dwusprzęgłowa skrzynia o siedmiu przełożeniach. Nad bezpieczeństwem kierowcy i jego pasażera czuwa lekki i wytrzymały monokok z włókna węglowego oraz rama z rur wykonanych ze stali o wysokiej wytrzymałości.

KTM X-Bow GT-XR – luksus może nie, ale…

Kiedy zajrzymy do kabiny modelu X-Bow w wersji GT-XR, zobaczymy spartańsko wyglądającą kierownicę rodem z wyścigowych maszyn, usianą przyciskami i dźwigniami do obsługi najważniejszych funkcji, w tym także choćby kierunkowskazów. Zegary ulokowano także w obrębie wieńca kierownicy, a poza tym na próżno szukać wyświetlaczy systemu multimedialnego.

KTM X-Bow GT-XRfot. materiały prasowe
KTM X-Bow GT-XR

Nie mogło w tym wszystkim jednak zabraknąć podstawowych choćby elementów, dających namiastkę komfortu. Mowa choćby o klimatyzacji czy nagłośnieniu, które korzysta z bezprzewodowego połączenia z telefonem. Jest też wspomaganie kierownicy i unoszona przednia oś, co pozwoli wjechać do garażu bez ryzyka uszkodzenia przedniego splittera.

Ile kosztuje taka drogowa wyścigówka z doskonałymi genami spartańskich wyścigówek? W przeliczeniu na złotówki jeden egzemplarz to koszt przeszło 1,3 mln złotych. Ale co tam, chętnych na pewno nie zabraknie, zwłaszcza że pula dostępnych aut to 100 sztuk na rok. Tyle wyprodukować mogą zakłady austriackiej marki. To co, są wśród was chętni? A może jest ktoś, kto ma w swoim garażu inny model KTM X-Bow? Dajcie znać w komentarzach. Póki co odpalcie poniższe wideo, by posłuchać, jak brzmi 5 cylindrów Audi w wydaniu KTM.

 

REKLAMA