[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Kary za cofanie liczników. Jak nie dać się oszukać?

Od 1 stycznia 2020 roku policjanci przy każdej okazji prowadzą kontrolę stanu przebiegu. W ich ręce wpadli już pierwsi kierowcy aut z cofniętymi licznikami.

Zużycie paliwa Wskaźnik zużycia paliwa w samochodzie, fot. Michał Szymaczek

Kary za cofanie licznika

Zgodnie z wprowadzoną 25 maja 2019 roku zmianą w kodeksie karnym, cofanie licznika, czyli zmiana jego wskazań mająca na celu wprowadzenie w błąd co do faktycznego stanu samochodu, jest przestępstwem. Grozi za nie kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Co ważne, kara grozi zarówno zlecającemu oszustwo, jak i jego wykonawcy, czyli na przykład mechanikowi w warsztacie. Do niedawna można było to robić, nie narażając się na karę, a co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferowały taką usługę, nazywając ją w eufemistyczny sposób „korektą wskazań licznika” czy „naprawą licznika”.

Ale więzienie to nie koniec kar, bowiem pojawiła się również kara grzywny. Jest ona ustalona na wysokość do 3 tys. złotych. Grozi ona również wtedy, kiedy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy. Taka sytuacja może mieć miejsce choćby w przypadku nieodwracalnej awarii licznika lub elementu nierozerwalnie z nim złączonego.

Zobacz także: Volvo XC60 T8 Twin Engine - mocne i prestiżowe

REKLAMA

REKLAMA

Stan licznika - jak oszukują kierowcy i handlarze?

Wiadomość o pierwszym pojeździe, w którym podczas kontroli drogowej policjanci wykryli fałszywe wskazania licznika przebiegu, rozeszła się lotem błyskawicy. A potem były kolejne. Jak czytamy w policyjnym komunikacie, wynik policyjnej kontroli osobowej Skody wykazał, że stan jej licznika został zaniżony aż o ponad 150 tys. kilometrów.

Pierwszy był przypadek z Bydgoszczy, gdzie 4 stycznia patrol ruchu drogowego zatrzymał do kontroli samochód ciężarowy. Policjanci, realizując czynności w ramach nowych uprawnień, sprawdzili także aktualny stan licznika przebiegu. Po weryfikacji danych w Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców okazało się, że jest on zaniżony o około 10 tys. kilometrów.

Podobna kontrola została przeprowadzona dzień później, kiedy to okazało się, że w osobowym Citroenie stan licznika był zaniżony o ponad 5 tys. kilometrów.

Wydawać by się mogło, że tak stosunkowo niewielkie wartości fałszowania nie mają sensu, bo przecież przy sprzedaży nieuczciwi handlarze cofają wskazania o dziesiątki tysięcy kilometrów. Nieduże przekłamania mogły jednak wynikać z faktu, iż obecnie przy każdym badaniu technicznym diagnosta wpisuje stan licznika do bazy.

Kierowcy pokonujący rocznie większe dystanse decydowali się nierzadko na ryzyko cofnięcia licznika tak, by przy kolejnym badaniu wskazanie było wciąż „do przodu”, ale o znacznie mniejszą wartość, co po kilku latach, przy sprzedaży, dałoby wymierne korzyści.

Widać tutaj z jednej strony nieodzowną chęć obejścia przepisów, nawet tych zaostrzonych, a z drugiej pokazują, że wprowadzony od 1 stycznia obowiązek kontrolowania stanu licznika przy każdej kontroli zwiększy skuteczność walki z nieuczciwymi właścicielami samochodów.

Zobacz także: Volkswagen zapowiada rewolucję modelową

REKLAMA

Uważaj przy zakupie używanego auta

Prawdziwym niechlubnym rekordem policyjnych kontroli z ostatnich dni był wynik kontroli osobowej Skody, przeprowadzony 6 stycznia przez policjantów z Krapkowic. Okazało się bowiem, że w samochodzie 31-letniego mieszkańca z gminy Gogolin wskazania drogomierza zostały zaniżone aż o 185 500 km.

Wcześniejszy wpis ze stacji diagnostycznej wykazał stan 342 000 kilometrów, a w chwili policyjnej kontroli było to 156 500 kilometrów.

Oczywiście kierowcy wszystkich kontrolowanych przez policjantów ruchu drogowego pojazdów nie potrafili wyjaśnić, dlaczego stany liczników są niższe niż te odnotowane i zarejestrowane w bazie CEPiK w 2019 roku. Policjanci, po przeprowadzeniu oględzin pojazdów oraz sporządzeniu dokumentacji fotograficznej, wyjaśniają teraz, jak doszło do zmiany wskazań drogomierza i kto jest za to odpowiedzialny. Właściciele pojazdów muszą się liczyć z konsekwencjami karnymi.

Przypadek niedużej „korekty” wskazań licznika przebiegu może być celowym zabiegiem właścicieli aut, natomiast tak duża zmiana, jak ta zanotowana w przypadku Skody, może być związana z niedawnym zakupem auta, któremu przed sprzedażą mocno cofnięto licznik.

To powinno zapalić lampkę ostrzegawczą tym, którzy kupują auto z drugiej ręki. Dlatego przed zakupem trzeba sprawdzić historię przebiegu, co można w prosty sposób zrobić z pomocą strony https://historiapojazdu.gov.pl.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA