[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
3.0

Kary za cofanie liczników jeszcze w 2019 r.

Temat cofania liczników powraca i jak się okazuje, kary dla oszustów mogą wejść w życie jeszcze przed wakacjami, w 2019 roku.

Licznik samochodu Licznik samochodu, fot. Michał Szymaczek

Kilka dni temu pisaliśmy o tym, że wprowadzenie kar za cofanie liczników po raz kolejny uległo opóźnieniu. Spowodować je miało ponowne skierowanie nowelizacji do sejmowej komisji infrastruktury, z powodu naniesienia dwóch poprawek, dokonanych przez klub Kukiz'15.

Podczas sejmowego głosowania obie poprawki zostały jednak odrzucone, a za przyjęciem ustawy wprowadzającej surowe kary za „kręcenie” liczników głosowało 417 posłów na 422 obecnych. Trzech było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.

Kary za cofanie liczników – odrzucone poprawki

Przypomnijmy, że w toku procesu legislacyjnego pojawiły się dwie poprawki, które wymusiły ponowne skierowanie planowanych zmian do komisji infrastruktury. To mogło znacznie opóźnić wprowadzenie ustawy w życie i kary za cofanie liczników mogły pojawić się dopiero w 2020 roku, zamiast pierwotnie zakładanej daty 1 stycznia 2019 roku.

Tymi poprawkami, zgłoszonymi przez posłów Kukiz'15, były następujące kwestie:

  • postulat wyłączenia spod ustawy pojazdów zabytkowych,
  • wykreślenie obowiązku stawienia się na płatnej kontroli w SKP po wymianie licznika, co miałoby być zastąpione pisemnym oświadczeniem właściciela pojazdu.

Jak już wiadomo, samochody zabytkowe objęte będą nową ustawą, a po wymianie licznika – po jego awarii lub wymianie części nierozerwalnie złączonej z licznikiem – odwiedzić będzie trzeba stację kontroli pojazdów, w celu zgłoszenia faktu i wpisania go do bazy.

Zobacz także: zaostrzenie kar za kradzież tablic rejestracyjnych

REKLAMA

REKLAMA

Ile wyniesie kara za cofanie licznika

W myśl nowelizacji ustawy Prawo o ruchu drogowym i ustawy Kodeks karny, za każde celowe cofnięcie licznika grozić będzie kara więzienia od 3 miesięcy do 5 lat.

Co ważne, kara grozić będzie zarówno zlecającemu oszustwo, jak i jego wykonawcy, czyli np. mechanikowi w warsztacie. Dziś można to robić, nie narażając się na karę, a co więcej - niektóre warsztaty wręcz oferują taką usługę, nazywając ją np. „korektą wskazań licznika” czy „naprawą licznika”.

To nie koniec, bowiem pojawi się również kara grzywny w wysokości do 3000 złotych. Będzie ona grozić również wtedy, kiedy właściciel samochodu nie zgłosi w stacji kontroli pojazdów faktu wymiany całego licznika na nowy. Taka sytuacja może mieć miejsce np. w przypadku nieodwracalnej awarii licznika lub elementu nierozerwalnie z nim złączonego.

REKLAMA

Kary za cofanie liczników – przepisy za granicą

Podobne rozwiązania funkcjonują od dawna w państwach Europy Zachodniej. W Niemczech na przykład za fałszowanie wskazań licznika przebiegu kilometrów można trafić na 5 lat do więzienia.

W Austrii rok więzienia grozi za fałszowanie danych technicznych pojazdów. Francuskie prawo przewiduje 2 lata więzienia za zmianę wskazań licznika przebiegu, a w Czechach każda ingerencja w stan licznika grozi rokiem więzienia i przepadkiem samochodu.

Nowelizacja trafi teraz do Senatu.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij