[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


Kary za spóźnienie z rejestracją samochodu zawieszone

W związku z trwającą epidemią koronawirusa COVID-19 większość urzędów miejskich i gminnych zawiesza pracę. Zawieszone są także kary za opóźnienie w rejestracji pojazdu.

Prawo jazdy Prawo jazdy, fot. shutterstock

Z dniem 1 stycznia 2020 roku w życie weszły przepisy dotyczące rejestracji samochodów oraz związane z tym kary, sięgające nawet 1000 złotych. W największym skrócie zmiany, które nastąpiły od 1 stycznia 2020 roku, polegają na wprowadzeniu obowiązku rejestracji samochodu zakupionego po 1 stycznia w ciągu 30 dni pod groźbą kary pieniężnej w wysokości 1000 złotych.

Te przepisy sprawiły, że w wydziałach komunikacji w całym kraju ruch znacząco się zwiększył, bo każdy zbywca i nabywca pojazdu chce uniknąć 1000 złotych kary. W związku jednak z pandemią koronawirusa COVID-19, wiele samorządów zawiesiło kary za opóźnienie w rejestracji aut. Wszystko po to, by uniknąć gromadzenia się ludzi w urzędach.

Zamów e-wydanie i czytaj "auto motor i sport" bez wychodzenia z domu!

Koronawirus – zamknięte urzędy

Wiele urządów poszło nawet dalej i od poniedziałku 16 marca będą zamknięte dla mieszkańców, a dostępne tylko dla pracowników. Tak jest na przykład w Krakowie, gdzie osobiście załatwić można jedynie kwestie dotyczące zgonów.

Jak informuje Urząd Miasta Krakowa, załatwianie spraw urzędowych należy odłożyć w czasie, a zgodnie z tym, co zapowiedział rząd, terminy urzędowe zostaną odpowiednio przedłużone. Jednocześnie urzędy zachęcają do wykorzystywania platform online i składanie wniosków poprzez internet lub telefon.

Podobnie jest w przypadku Urzędu Miasta Łodzi, które ogranicza przyjęcia petentów. Dla pilnych spraw wyznaczone zostały trzy punkty obsługi. Nie można jednak przykładowo ani zarejestrować pojazdu, ani też odebrać dokumentu prawa jazdy, a urząd zachęca do korzystania z usług online.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

REKLAMA

REKLAMA

Rejestracja samochodu w 2020 roku. Zmiany i kary

Przypomnijmy, że nawet 1000 złotych kary zapłaci właściciel samochodu, który w terminie 30 dni nie zarejestruje lub nie wyrejestruje swojego auta.

  • Ustawa mówi wyraźnie, że czas 30 dni na rejestrację startuje od daty:
  • zakupu nowego pojazdu na terytorium RP,
  • zakupu pojazdu używanego, zarejestrowanego na terytorium RP,
  • dopuszczenia przez naczelnika urzędu celno-skarbowego do obrotu pojazdu sprowadzonego spoza Unii Europejskiej (np. Szwajcarii),
  • sprowadzenia pojazdu do Polski z państwa należącego do UE.

Dochodzi do tego sytuacja, w której złożenie wniosku o rejestrację obejmuje "posiadacza pojazdu powierzonego mu przez zagraniczną osobę fizyczną lub prawną". Wówczas czas liczony jest od "dnia sprowadzenia pojazdu na terytorium RP".

Sama forma zgłoszenia samochodu do rejestracji lub wyrejestrowania nie jest niczym nowym. Sprzedając lub kupując samochód, powinniśmy w ciągu 30 dni udać się do odpowiedniego wydziału komunikacji i tam dokonać zgłoszenia, przedstawiając odpowiednie dokumenty.

Co w sytuacji, kiedy zakupiony samochód jest uszkodzony, a jego naprawa potrwa dłużej niż 30 dni, w związku z czym nie można uzyskać pozytywnego wyniku badania technicznego, a zatem dokonać jego rejestracji?

W tej sytuacji wystarczyć ma jedynie zgłoszenie kupna samochodu. Innym wyjściem jest złożenie wniosku o rejestrację, a w sytuacji oczywistej w tym przypadku odmowy, odwołanie się do starosty, który w związku z okolicznościami może karę uchylić. Co ważne, po złożeniu wniosku o rejestrację, nawet jeśli jest ona odmowna, czas 30 dni przestaje biec.

A co z samochodami zakupionymi w innych krajach Unii Europejskiej? Tu także 30 dni na zgłoszenie mają ci, którzy pojazd kupili w innym państwie UE, z tym że wówczas 30 dni liczy się od deklarowanego dnia dotarcia auta do Polski, a nie od dnia jego zakupu.

Jeśli natomiast samochód zostanie sprowadzony spoza Unii, na przykład ze Szwajcarii, Norwegii, Stanów Zjednoczonych czy Japonii, kara nam nie grozi. Wygląda to na pewne niedopatrzenie ze strony ustawodawcy, choć faktycznie skala importu z tych krajów nie jest wielka.

Zobacz także: nowa, superszybka ładowarka do aut elektrycznych

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA