[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.0

Kia "Imagine by Kia" (Genewa 2019)

Na salonie samochodowym w Genewie nie brakuje ciekawych konceptów. Jeden z nich nazywa się Imagine by Kia.

Kia „Imagine by Kia” (Genewa 2019) Kia „Imagine by Kia” (Genewa 2019)

Zespół projektantów Kia jest w formie. Zaprezentowany w Genewie model Imagine by Kia jest studium samochodu elektrycznego przyszłości. Kia dodaje w tym miejscu, że "niedalekiej" przyszłości.

Imagine by Kia zwraca uwagę futurystycznymi rozwiązaniami, zarówno w kabinie, o której za moment, jak i w nadwoziu. Sylwetka samochodu jest nietypowa i można ją określić jako wypadkową połączenia sedana, SUV-a i kompaktu.

Auto ma elegancję sedana – widać to z przodu, gdzie mamy klasyczną, długą maskę, a w pasie przednim ciekawie stylizowane LED-owe światła zataczające pętlę w kształcie inspirowanym "tygrysim nosem" Kii.

Zobacz także: gorące premiery Genewa Motor Show 2019

REKLAMA

Kia „Imagine by Kia” (Genewa 2019) Kia „Imagine by Kia” (Genewa 2019)

Z tyłu natomiast mamy do czynienia nie z eleganckim i dostojnym autem, ale drapieżnym pojazdem sportowym, z nisko opadającą linią dachu i tylną szybą kończącą się tuż przed pionową płaszczyzną klapy bagażnika.

Przednią szybę i dach tworzy jedna zaokrąglona tafla szkła, która zapewnia panoramiczne okno na świat. W tylnej części nadwozia tafla zwęża się, a dwa niewielkie wybrzuszenia nad przedziałem pasażerskim z tyłu zapewniają odpowiednią wysokość wnętrza dla pasażerów podróżujących na tylnej kanapie.

Mocno pochylone słupki A i C oraz wygięta linia dachu tworzą jedną łagodną linię, która przyciąga spojrzenia. Wyraźnie zaznaczone nadkola i niewielka powierzchnia szyb z boku podkreślają bardzo dynamiczną sylwetkę auta.

REKLAMA

Kia „Imagine by Kia” Kia „Imagine by Kia”

Jeszcze ciekawiej jest w kabinie. Tutaj wzrok przykuwają liczne ekrany. Jest ich dokładnie... 21. Ułożone są jeden obok drugiego, tworząc coś na kształt łuku, opadającego w prawą stroną. Trzeba przyznać, że pomysł – który oczywiście nie znajdzie kontynuacji w modelu produkcyjnym – jest czymś, czego jeszcze nigdzie wcześniej nie widzieliśmy.

Kia zdradza, że chodziło wręcz o efekt prześmiewczy, który zwraca uwagę na niepisaną rywalizację między producentami o największy wyświetlacz zamontowany na desce rozdzielczej samochodu. Chciałoby się powiedzieć „szacunek” za takie właśnie, luźne podejście.

- Jestem przekonany, że niekonwencjonalne podejście stylistów marki Kia do e-mobilności rozpali nie tylko naszą wyobraźnię – uważa Gregory Guillaume, wiceprezes ds. designu w Kia Motors Europe.

- Próbowaliśmy wyobrazić sobie przyszłość, w której samochody wciąż są emocjonujące i potrafią być dynamiczne jak nasz concept car. Przesłanie e-mobilności jest jasne, a możliwości, które ona ze sobą niesie – nieograniczone. Zarówno dla konstruktorów, jak i dla stylistów. Nadszedł taki czas w motoryzacji, że wszyscy mogą uwolnić wyobraźnię. Trzeba tylko przestać się zastanawiać i zacząć działać! - podsumował Guillaume.

Zobacz także: gorące premiery Genewa Motor Show 2019

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij