[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Kobe Bryant nie żyje. Mistrz NBA kochał włoską motoryzację

Kobe Bryant, były zawodnik Los Angeles Lakers i jeden z najlepszych koszykarzy NBA w historii, zginął w katastrofie helikoptera. Niewiele osób wie, że Czarna Mamba był fanem włoskiej motoryzacji, a w szczególności jednej marki...

Wszystko dlatego, że w dzieciństwie wraz z rodziną (za sprawą ojca, który również był koszykarzem) przeniósł się z Filadelfii do Włoch, dzięki czemu nauczył się biegle mówić w tym języku. We Włoszech rodzina Bryantów mieszkała do 1992 roku, a Kobe stał się fanem nie tylko piłkarskiej drużyny AC Milan, ale i włoskich samochodów, szczególnie tych ze zwierzętami kopytnymi w logo... Kilka lat później, już jako gracz drużyny LA Lakers (jedynej w swojej zawodowej karierze, bronił jej barw przez 20 lat!), mógł zacząć spełniać swoje motoryzacyjne marzenia.

Zobacz też: test elektrycznego Audi e-tron

REKLAMA

Podobno kiedyś wszedł do salonu Ferrari i z miejsca wypisał czek na 329 tysięcy dolarów nabywając w ten sposób model 458 Spider. Co ciekawe, samochód w "podstawowej" wersji kosztował o jakieś 100 tysięcy dolarów mniej, ale Kobe zażyczył sobie kilka dodatków. W swoim garażu Bryant parkował również inne modele z tańczącym koniem na masce, wśród nich np. F430 (również w wersji Spider) oraz 360 Modena. Kobe Bryant był takim fanem Ferrari, że trzy lata temu był gościem marki w Maranello a w Ferrari Magazine można było przeczytać artykuł opisujący tę wizytę. Na torze Fiorano sam szef kierowców testowych Ferrari pokazywał mu możliwości modelu F12tdf.

Kobe Bryant w swoim garażu parkował również topowe modele Lamborghini - najpierw Murcielago a potem także Aventadora. Podobno tego drugiego kupił na pocieszenie, kiedy w małżeństwie przeżywał trudny okres.

Zobacz też: jazda Dodge'm Viperem SRT po ulicach Wrocławia

A czym jeździł na początku swojej kariery? Jako ambasador Audi w 1998 roku wsiadł do modelu TT I generacji.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA