REKLAMA

Koenigsegg śledzi swoich klientów

O tym, że żyjemy w świecie multimedialnej inwigilacji wie pewnie każdy. Jednak, czy właściciele samochodów marki Koenigsegg mają świadomość tego, że są śledzeni?

Koenigsegg
Koenigsegg Agera RS Naraya

Podczas targów w Genewie Christian von Koenigsegg zaprezentował swoje nowe dziecko - aplikację, która pozwala na zarządzanie supersportowym autem. A wszystko odbywa się poprzez internet i dane przechowywane w chmurze. Posiadacze Koenigseggów mogę m.in. pobierać aktualizacje systemowe bez konieczności wizyty w Szwecji, przeszukiwać lokalizacje w poszukiwaniu np. restauracji, czy też sprawdzić statystki dotyczące czasów okrążeń innych na danym torze wyścigowym.

Swoją własną aplikację ma sam Christian von Koenigsegg, do której nie ma nikt inny dostępu. Szwed może sprawdzić, gdzie akurat znajduje się samochód danego klienta i to każdego, któremu sprzedał pojazd. Koenigsegg przyznał się, że nie używa aplikacji do śledzenia swoich klientów.

REKLAMA

„Technicznie rzecz biorąc można umieścić kamerę w kabinie auta i mógłbym oglądać kierowców, ale to jest straszne" - skomentował Christian von Koenigsegg. Założyciel firmy zamierza wykorzystywać aplikację do analizowania potrzeb klientów oraz przyjmowania od nich wskazówek dotyczących aut. Wszystko po to by udoskonalać swoje produkty. Pytanie tylko co stanie się, gdy hipotetycznie zakładając ktoś shakuje aplikację?

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA