[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.5

Kolejny Bugatti Chiron zyska na wartości

Bugatti Chiron to jeden z tych samochodów, które po zakupie znacznie zwiększają swoją wartość. Na rynek wtórny trafił właśnie kolejny Chiron.

Bugatti Chiron 1 z 20 Bugatti Chiron 1 z 20

Najmocniejszy, najdroższy, najszybszy – pewnie jeszcze kilka tych "naj" by się znalazło. Kosztujący wyjściowo 2,4 mln euro hipersamochód trafił niedawno na... rynek wtórny, o czym pisaliśmy w listopadzie.

W ramach aukcji RM Sotheby's wyjątkowy egzemplarz, będący pierwszym Chironem z puli aut zamówionych na rynek amerykański, znalazł nowego właściciela za kwotę przeszło 3,1 mln euro. Dla dotychczasowego właściciela oznacza to teoretycznie ponad 700 tys. euro czystego zysku.

Teraz czas na kolejną transakcję za grube miliony, które przejdą przez dom aukcyjny RM Sotheby's. Mowa o jednym z pierwszych dwudziestu Chironów, jakie trafiły do klientów i zarazem jednym z 18 dostarczonych w drugim kwartale 2017 roku.

REKLAMA

REKLAMA

Hipersamochód trafił do swojego pierwszego właściciela w kwietniu. Ten pokonał nim dystans zaledwie tysiąca kilometrów, z czego niemal połowa to trasa testowa wykonywana przez producenta.

Trudno powiedzieć, czy samochód znudził się po zaledwie kilku miesiącach swojemu właścicielowi, czy też chce on zarobić na ponownej sprzedaży auta. A może zniechęciła go niedawno ogłoszona akcja przywoławcza wadliwych Bugatti Chironów?

Bugatti Chiron 1 z 20

Wracając do tematu pieniędzy, specjaliści przewidują, że cena ostateczna za ten egzemplarz trafi gdzieś w przedział między 3,2 a 3,6 mln euro. Czy tak będzie, dowiemy się już w 2018 roku, po przeprowadzeniu aukcji RM Sotheby's w Paryżu.

REKLAMA

Przypomnijmy, że Bugatti zaprezentowało model Chiron po raz pierwszy na salonie samochodowym w Genewie w 2016 roku. Produkcja w zakładach we francuskim Molsheim ruszyła pół roku później, jesienią. Z kolei pierwsze zmontowane egzemplarze zaczęły docierać do klientów w marcu tego roku.

Choć wydaje się to liczbą bardzo niewielką, to tych 70 wyprodukowanych egzemplarzy oznacza realizację planu, jaki założył sobie producent na koniec 2017 roku. Zostało jeszcze 430 sztuk. Podkreślić należy fakt, że Chiron montowany jest ręcznie.

Z informacji docierających z Bugatti wiadomo, że obecnie samochód zamówiło w sumie 300 zamożnych osób z całego świata. To z kolei oznacza, że 230 bogaczy wciąż niecierpliwie czeka na dostarczenie swojego spersonalizowanego samochodu, a to potrwać może kolejne trzy lata, w przypadku tych z końca kolejki.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij