REKLAMA

Koniec obowiązku wożenia dokumentów – znamy datę

Ministerstwo infrastruktury przygotowało spore zmiany, które mają ułatwić życie kierowcom, szczególnie tym roztargnionym. Chodzi o zniesienie obowiązku wożenia przy sobie dowodu rejestracyjnego, za co obecnie grozi kara do 250 złotych.

Prawo jazdy Shutterstock
Prawo jazdy, fot. shutterstock

Koniec obowiązku wożenia dowodu rejestracyjnego

Zapowiadana już od dawna zmiana wiąże się z wciąż przekładanym wprowadzeniem bazy danych CEPiK 2.0. Po jej wprowadzeniu zniknie konieczność wożenia przy sobie dowodu rejestracyjnego pojazdu, czy prawa jazdy. Choć mówiło się jeszcze niedawno o bliżej nieokreślonej przyszłości, poznaliśmy już datę wprowadzenia pierwszych zmian.

Jak zapowiada Ministerstwo Cyfryzacji, już od 1 października tego roku kierowcy będą mogli jeździć bez dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia opłacenia obowiązkowej polisy OC. To duże ułatwienie, bo obecnie za roztargnienie kierowcy muszą płacić karę – nawet 250 złotych.

Konieczność zabrania ze sobą tych dokumentów pojawi się jedynie podczas podróży zagranicznej lub w czasie wizyty w stacji kontroli pojazdów na obowiązkowym badaniu technicznym.

REKLAMA

REKLAMA

Resort cyfryzacji pracuje jednocześnie nad tym, by kierowcy nie musieli mieć przy sobie prawa jazdy. Na razie jednak ten dokument wciąż trzeba będzie mieć przy sobie w trakcie prowadzenia pojazdów.

Jak czytamy w komunikacie ministerstwa, od 1 października tego roku kierowcy nie będą musieli wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego i poświadczenia polisy OC. Zamiast tego policja sprawdzi wspomniane dane w systemie informatycznym CEP (Centralna Ewidencja Pojazdów). Informacje z dowodu rejestracyjnego, dane o polisie czy przebiegu badania technicznego znajdują się tam już teraz.

REKLAMA

Mniejsze tablice rejestracyjne

Przypomnijmy, że od 1 lipca w życie weszły inne, istotne dla kierowców zmiany. Od początku lipca zamawiać można tablice rejestracyjne o zmniejszonych rozmiarach. Chodzi o tak zwane tablice amerykańskie, które będą pasować do pojazdów sprowadzonych z USA czy krajów azjatyckich.

To duże ułatwienie. Do tej pory niejednokrotnie kierowcy zmuszeniu byli do wyginania tablic, by te zmieściły się w przeznaczonych do tego miejscach.

REKLAMA

REKLAMA

Rejestracja w miejscu zakupu

Co jeszcze wprowadzi resort infrastruktury? Trwają obecnie prace nad tym, żeby można było zarejestrować samochód w miejscu jego zakupu, a nie tam, gdzie zameldowany jest kupujący.

Co więcej, jak powiedział minister Adamczyk, zmiany pozwolą na pozostawienie dotychczasowych tablic rejestracyjnych samochodu, na wniosek kupującego. Zniknie więc konieczność zakupu nowych tablic, co przełoży się na mniej formalności i nieco mniejsze wydatki.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA