[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Korytarz życia i jazda na suwak. Znamy datę

Coraz bliżej wprowadzenia są przepisy nakazujące utworzenie tzw. korytarza życia oraz jazdy na suwak. Znamy już szczegóły.

Korytarz życia na autostradzie Korytarz życia na autostradzie, fot. Jarretera / Shutterstock.com

Jak poinformowało Ministerstwo Infrastruktury, projekt nowelizacji ustawy - Prawo o ruchu drogowym, wprowadzający przepisy dotyczące tworzenia drogowych korytarzy życia oraz jazdy na suwak, trafią teraz pod obrady Sejmu.

Datę wejścia w życie przepisów dotyczących tworzenia korytarza życia w razie zatoru drogowego określono na 1 listopada – wcześniej mówiono o 1 października. Z kolei drugi przepis, związany z jazdą na suwak, określający sposób zachowania kierowców kiedy jeden lub więcej pasów ruchu zanika, wejdzie w życie 60 dni po ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.

Ustawodawca chce w ten sposób uniknąć większego chaosu, który mógłby nastąpić w razie wprowadzenia obu przepisów jednocześnie.

Celem projektu tej ustawy jest stworzenie jednoznacznych zasad zachowania kierowców w dwóch istotnych dla bezpieczeństwa i płynności ruchu drogowego sytuacjach: gdy zachodzi potrzeba umożliwienia służbom ratowniczym szybkiego dotarcia na miejsce zdarzenia drogowego, a także gdy występuje zwężenie drogi ograniczające liczbę dostępnych pasów.

Propozycje Ministerstwa Infrastruktury są zbliżone do sprawdzonych od lat rozwiązań funkcjonujących w wielu w krajach Europy.

Zobacz także: Targi Frankfurt 2019 - zobacz wszystkie premiery

REKLAMA

REKLAMA

Korytarz życia – jak tworzyć?

Korytarz życia to pojęcie do niedawna obce większości kierowców w naszym kraju, a obecne na Zachodzie już od wielu lat. Jak to wygląda w praktyce? W projekcie ustawy czytamy:

"W warunkach zwiększonego natężenia ruchu pojazdów utrudniającego swobodny przejazd pojazdu uprzywilejowanego, w szczególności pojazdu służb ratowniczych, kierujący pojazdem..."

I tu podana jest instrukcja tworzenia korytarza życia.

"Poruszający się lewym pasem ruchu, na jezdni z dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa ruchu, a poruszający się prawym pasem ruchu jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasa ruchu, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego."

Czyli sytuacja prosta. Są dwa pasy ruchu, pojawia się zator, kierowca z prawego pasa zjeżdża maksymalnie do prawej, na pas awaryjny jeśli taki jest, a kierowca z pasa lewego "przytula" się do lewej krawędzi. A co jeśli pasy są trzy lub więcej? To też ujęto w ustawie.

"Poruszający się skrajnym lewym pasem ruchu, na jezdni z więcej niż dwoma pasami ruchu w tym samym kierunku, jest obowiązany do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej lewej krawędzi pasa, a poruszający się pasami sąsiednimi po prawej stronie ruchu są obowiązani do usunięcia się z drogi pojazdu uprzywilejowanego przez zjechanie jak najbliżej prawej krawędzi pasów, celem umożliwienia swobodnego przejazdu pojazdu uprzywilejowanego."

Czyli robimy tak, jak w większości krajów europejskich, gdzie kwestia ta jest już dawno uregulowana. Jadąc lewym pasem, zjeżdżamy maksymalnie w lewo. Jadąc każdym innym niż lewy pasem, zjeżdżamy maksymalnie w prawo. Korytarz życia tworzony jest więc między skrajnym lewym pasem, a pozostałymi.

Przepisy wyraźnie mówią przy tym, że "w przypadkach, o których mowa powyżej, kierujący pojazdem poruszający się skrajnym pasem ruchu może wjechać na pobocze lub pas rozdzielający." Nie obchodzi nas więc wtedy ciągła linia oddzielająca pas awaryjny czy pobocze.

Te przepisy miałyby wejść w życie od 1 listopada 2019.

Zobacz także: rewolucyjny Volkswagen ID.3 już jest!

REKLAMA

Jazda na suwak – zasady

Projekt ustawy wprowadza też zasady jazdy w sytuacji, kiedy jeden lub więcej pasów ruchu ulega zwężeniu i konieczna jest zmiana pasa. Obecnie nie ma nakazu przepuszczania aut ze zwężających się pasów, są jedynie znaki sugerujące takie rozwiązanie.

Jak to ma wyglądać, czytamy w dokumencie:

"Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać, oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony, z wyjątkiem ust. 4a i 4b."

I właśnie o te podpunkty chodzi.

"4a. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy, z powodu wystąpienia utrudnienia na tym pasie lub zanikania tego pasa, kierujący pojazdem poruszającym się sąsiednim pasem ruchu jest obowiązany, bezpośrednio przed miejscem wystąpienia utrudnienia lub miejscem zanikania pasa, umożliwić kierującemu pojazdem znajdującym się na takim pasie ruchu zmianę tego pasa na sąsiedni po którym istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy. Manewr zmiany pasa ruchu powinien następować w sposób pojedynczy i naprzemienny."

Innymi słowy – trzeba wpuścić auto jadące sąsiednim, zanikającym pasem, na samym końcu, przy zwężeniu, robiąc to na zakładkę. Jeden samochód z lewego pasa, jeden z prawego, itd.

A co w rzadkiej, ale możliwej sytuacji, kiedy są trzy pasy i jednocześnie zanikają dwa skrajne? O tym mówi podpunkt 4b.

"4b. W przypadku, gdy nie istnieje możliwość ciągłej kontynuacji jazdy zarówno lewym jak i prawym skrajnym pasem ruchu na jezdni z więcej niż jednym pasem ruchu w tym samym kierunku jazdy z powodu utrudnień na tych pasach lub ich zanikania, przepis ust. 4a stosuje się odpowiednio, z tym że kierujący pojazdem znajdującym się na skrajnym prawym pasie ruchu ma pierwszeństwo przed kierującym pojazdem znajdującym się na lewym skrajnym pasie ruchu."

Znaczy to tyle, że jadąc pasem, który nie zanika, na samym końcu, przy zwężeniu, wpuszczamy najpierw auto z prawego pasa, następnie z lewego, a potem jedziemy my. Auto za nami robi analogicznie – najpierw prawy pas, potem lewy, następnie auto ze środkowego pasa.

Te zmiany, według zapisów ustawy, mają wejść w życie 60 dni po ich ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw. Chodzi o to, by oba przepisy nie zaczęły obowiązywać jednocześnie.

Podsumowanie

W zamyśle ustawodawców wprowadzenie tych zapisów wiele ułatwi i wyjaśni. I rzeczywiście, skoro w wielu krajach od lat podobne przepisy działają i regulują sporne kwestie, to pora wprowadzić je także i u nas.

Trzeba jednak pamiętać, że szczególnie na początku, po wprowadzeniu ustawy w życie, dochodzić będzie do wielu nieporozumień, kończących się stłuczkami. Z drugiej strony rodzić to będzie dodatkowo pole do nadużyć dla wszelkiego rodzaju oszustów, polujących na stłuczkę z nieświadomymi zmian kierowcami.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij