[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
4.3

Kradzieże samochodów w Polsce. Jakie auta giną najczęściej?

Niemal 12 tys. samochodów osobowych zostało w zeszłym roku skradzionych w Polsce. Które modele złodzieje kradną najczęściej?

Złodziej samochodowy Złodziej samochodowy, fot. Shutterstock

Policja w swoich raportach posiada dane dotyczące kradzieży samochodów z podziałem nie tylko na województwa, ale i marki oraz modele. Z różnych przyczyn, w tym nacisków producentów, czy raczej importerów, od kilku lat te dane nie wypływają z policyjnych baz danych.

Powodów jest co najmniej kilka, ale zasadniczym jest problem z porównaniem skali. Liczby kradzieży nie podają bowiem tak naprawdę prawdopodobieństwa ataku złodziei na auto danej marki. Trzeba by to wszystko porównać z bazą danych dotyczących ogółu liczby zarejestrowanych samochodów danej marki i modelu, uwzględniając również rocznik.

Teraz jednak do pełniejszych informacji dotarł dziennik.pl, który opublikował policyjną listę, zawierającą niemal 10 tys. pozycji. Znów, wynika z niej jedynie liczba skradzionych w zeszłym roku modeli, natomiast nie samo prawdopodobieństwo utraty samochodu.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

REKLAMA

REKLAMA

Kradzieże samochodów w Polsce w 2018 roku

Jak podaje Komenda Główna Policji, cytowana przez dziennik.pl, w 2018 roku z polskich dróg, parkingów i ulic zniknęło ponad 13,5 tys. pojazdów, w tym ponad 11,9 tys. samochodów osobowych i przeszło 13-krotnie mniej pojazdów ciężarowych oraz aut dostawczych.

Z danych prezentowanych przez dziennik.pl wiemy również, że najwięcej przypadków kradzieży notuje się – co jest niechlubną tradycją – w Warszawie i okolicach. W 2018 roku odnotowano tam ponad 3,5 tys. kradzieży pojazdów osobowych, dostawczych i ciężarowych.

A jak przedstawia się popularność marek i modeli? W Warszawie i okolicach najwięcej skradziono egzemplarzy Toyoty (niemal 800 sztuk) – w tym Aurisów, Yarisów i Avensisów, dalej Mazdy (357 sztuk) z modelami 6, 3 i CX-5, a dalej Hondy (288 sztuk) z modelami CR-V, Civic i Accord. Popularny był także Hyundai – 208 sztuk. Jak więc widać, tu złodzieje „lubią” modele japońskie, czy ogólnie azjatyckie.

Nieco inaczej wygląda to w drugim pod względem kradzieży regionie – województwie śląskim, gdzie w 2018 roku zginęły 1474 auta, w tym najwięcej Audi, Volkswagenów i BMW. Widać zupełnie odmienne „zainteresowania” złodziei. Podobnie zresztą jest w trzecim regionie – Dolnym Śląsku. Tu zniknęło najwięcej Audi, Volkswagenów, BMW i Mercedesów.

Kolejno pod względem liczby kradzieży uplasowały się Poznań, Gdańsk, Łódź, Rzeszów, Kraków i Radom.

Zobacz także: jak kierowcy unikają płacenia kar i mandatów?

REKLAMA

Jak złodzieje kradną samochody?

Jak wynika z analiz firmy Gannet Guard Systems, zajmującej się zabezpieczaniem samochodów przed kradzieżą, złodzieje wybierają z reguły najdroższe pojazdy.

Przestępcy są ekspertami z zakresu motoryzacji, bowiem świetnie orientują się nie tylko w zabezpieczeniach i sposobach ich obejścia, ale też w cenach zakupu i sprzedaży zarówno całych pojazdów, jak i ich części. Wiedzą też doskonale odnośnie utraty wartości oraz popytu i podaży na konkretne modele.

Złodzieje potrafią też świetnie oszacować ryzyko w stosunku do potencjalnego zarobku. W efekcie coraz częściej łupem padają drogie samochody. Sporym ułatwieniem jest dla nich m.in. rozwój technologii, w tym powszechne stosowanie w samochodach systemu bezkluczykowego.

Zobacz także: trzy tysiące nowych BMW i Mini gnije na parkingu

REKLAMA

REKLAMA

Kto kradnie samochody?

Samochody kradną zorganizowane grupy przestępcze. Tworzą je członkowie specjalizujący się w poszczególnych branżach złodziejskiego fachu. Można wśród nich wyróżnić osoby zajmujące się włamaniem do auta i uruchomieniem go, tzw. wozaków przewożących samochód z miejsca kradzieży na z góry upatrzony parking, „rozbieraków” zajmujących się demontażem pojazdu i paserów mających na celu zalegalizowanie samochodu na podstawie fałszywych dokumentów.

Mało pocieszającą informacją dla kierowców jest z pewnością ta, że nie ma w zasadzie zabezpieczenia, które jest w stanie zapobiec kradzieży. Złodzieje inwestują w urządzenia i oprogramowanie i są w stanie zneutralizować immobiliser, wyeliminować autoalarm komunikujący się z szyną CAN pojazdu oraz włączyć zapłon.

O forsowaniu zamków nie warto nawet wspominać, bo te pokonywane są za pomocą szperaków i łamaków, które niszczą wewnętrzne mechanizmy. Systemy kradzieży bezkluczykowej (na walizkę) są dostępne tylko dla najbardziej wyspecjalizowanych i najbogatszych amatorów cudzej własności. Mimo to takich kradzieży jest coraz więcej.

– W związku z techniką kradzieży samochodu z systemem keyless, która polega jedynie na wzmocnieniu sygnału z oryginalnego kluczyka czy karty, co pozwalaj otworzyć drzwi i uruchomić silnik auta, złodzieje muszą od razu przewieźć pojazd do „dziupli” i przystąpić do demontażu. W przypadkach aut wyposażonych w system monitoringu kończy się to interwencją naszych jednostek i policji w miejscu bezpośredniego przebywania przestępców, dzięki namierzeniu auta z dokładnością do kilku centymetrów. Finalnie amatorzy cudzej własności trafiają za kratki, a pojazdy zwracane są w ręce prawowitych właścicieli – wyjaśnił nam ekspert z firmy Gannet Guard Systems.

Zobacz także: wszystkie samochody Ferdynanda Piecha

REKLAMA

Jak zabezpieczyć samochód przed kradzieżą?

Choć większość systemów zawodzi w kontakcie z wyszkolonym złodziejem, można zwiększyć szanse na odzyskanie skradzionego pojazdu, wyposażając go w odpowiedni system lokalizacji.

Jak radzą eksperci, najskuteczniejsze są rozwiązania bazujące na technologii radiowej. Ich skuteczność oznacza, że działają nawet w razie ukrycia samochodu w garażu podziemnym czy kontenerze.

Bardzo trudno jest zagłuszyć ich działanie za pomocą używanych przez złodziei zagłuszarek GPS/GSM, a w związku z tym, że aktywowane są dopiero po zgłoszeniu kradzieży, złodzieje nie są w stanie wykryć ich działania w momencie przejmowania pojazdu.

Zobacz także: Tesla oficjalnie w Polsce. Znamy ceny

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij