Kraków chce zakazać wjazdu starszym dieslom

W Krakowie do końca roku 2022 powstanie strefa czystego transportu, która dwa lata później obejmie niemal całe miasto. Oznacza to z zakaz wjazdu dla kilkuletnich dziś diesli. W zamian dwuletni bilet lub dopłata do roweru.

Mondeo, 508, Insignia, Passat fot. auto motor i sport
Mondeo, 508, Insignia, Passat

Zostaw swoje stare 11-letnie auto daleko od centrum miasta i zamień je na dwa lata jazdy miejską komunikacją lub skorzystaj z dopłaty do elektrycznego roweru. Tak w wielkim skrócie można opisać obecny kształt pomysłów, jaki mają włodarze miasta na utworzenie Strefy Czystego Transportu, obejmującej obszar wewnątrz drugiej obwodnicy. Czyli całkiem sporą część miasta.

REKLAMA

Co więcej, już w 2024 roku strefa obejmie obszar wewnątrz IV obwodnicy, czyli już niemal całe miasto, a wjazd do tej strefy zabroniony będzie na przykład dla diesli niespełniających normy Euro 6, wprowadzonej w 2015 roku. Wygląda na to, że decydenci zapominają o jednej ważnej rzeczy. Mieszkańcy jeżdżą starszymi autami nie dla tego, że tak lubią, ale dlatego, że mało kogo stać na nowsze i czystsze pojazdy.

Strefa Czystego Transportu w Krakowie w 2022 r.

Zacznijmy od tego, że Kraków jest zobligowany lokalnym prawem do utworzenia Strefy Czystego Transportu (SCT). Wojewódzki Program Ochrony Powietrza nakłada na miasto obowiązek stworzenia SCT wewnątrz drugiej obwodnicy. Przepisy dla Małopolski, które powstały w oparciu o nowelizację Ustawy o Elektromobilności i Paliwach Alternatywnych, nakładają na Kraków obowiązek wprowadzenia takiego rozwiązania do 24 grudnia 2022 r.

Chodzi o poprawę jakości powietrza w mieście. Wcześniej, kilka lat temu, rozpoczął się w Krakowie proces wymiany starych pieców, tzw. kopciuchów i podłączania mieszkań do miejskiej sieci ciepłowniczej. Przyniosło to już wymierne efekty w postaci mniejszej liczby dni z przekroczonymi normami smogowymi, ale wciąż sporym problemem są okoliczne miejscowości, z których gryzący dym spływa do miasta, zatruwając powietrze w czasie bezwietrznej, mroźnej aury.

Ale władze wskazują przy tym, że sporym problemem pozostają zanieczyszczenia komunikacyjne. Z przeprowadzonych w 2019 roku badań wynika, że najbardziej emitującymi zanieczyszczenia są kilkunasto- i kilkudziesięcioletnie samochody podróżujące po mieście. Raport pokazał, że 12 proc. aut emituje aż połowę wszystkich zanieczyszczeń samochodowych, a te 12 proc. to przede wszystkim kilkunastoletnie lub starsze diesle. Z badań emisji spalin w ruchu ulicznym wynika, że silniki produkowane od 2006 r. zanieczyszczają znacząco mniej. Konkretnie chodzi o normę Euro 5 dla diesli (od 2011 roku) i Euro 4 dla aut benzynowych (od 2006 roku). Tak, dobrze widzicie. Auta mające obecnie 11 lat to już straszliwi truciciele i trzeba ich zakazać! Przypomnijmy, że to mniej więcej takie samochody:

Mondeo, 508, Insignia, Passatfot. auto motor i sport
Mondeo, 508, Insignia, Passat

Warto w tym miejscu przypomnieć, że obecnie średni wiek sprowadzanego z zagranicy samochodu używanego to już 12,5 roku.

REKLAMA

REKLAMA

Oddaj auto, dostaniesz bilet. Na dwa lata

W tej chwili nie ma jeszcze sprecyzowanych zasad poruszania się w takiej strefie. Jak zaznacza krakowski ratusz, „SCT to nie zakaz poruszania się samochodem, tylko zachęta do tego by nie używać tych najbardziej zatruwających powietrze i najmniej ekologicznych”. Tak, jakby jazda nastoletnim samochodem była dla kogoś wyborem i kaprysem, a nie praktyczną koniecznością, determinowaną sytuacją finansową. Innymi słowy mówiąc, twój diesel ma już "naście" lat, nie wjedziesz do centrum, wyznaczonego przez drugą obwodnicę, czyli obszaru miejscami sporo oddalonego od ścisłego centrum (druga obwodnica to m.in. Aleje Trzech Wieszczów, ul. Wita Stwosza, Rondo Mogilskie, Al. Powstania Warszawskiego, ul. Kotlarska, ul. Klimeckiego, ul. Kamieńskiego, Rondo Matecznego).

Miasto zaznacza, że obecnie jest na etapie przygotowywania scenariuszy, na jakich zasadach i które pojazdy, z jakimi normami Euro będą mogły wjeżdżać do Strefy Czystego Transportu. Z przygotowanymi projektami następnie włodarze chcą wyjść do mieszkańców w ramach konsultacji, które pokażą, jaki wariant wprowadzenia SCT jest najbardziej akceptowalny przez krakowian.

A co z mieszkańcami takiej strefy? Pomyślano i o nich. Dla mieszkańców samej SCT, czyli wewnątrz drugiej obwodnicy, planowany jest okres przejściowy dla wprowadzanych zmian. Długość tego okresu oraz pozostałe szczegóły także zostaną wypracowane podczas konsultacji.

Jak czytamy dalej w komunikacie, „w związku z tym, aby nie wykluczać nikogo komunikacyjnie miasto szuka rozwiązań rekompensujących wprowadzane zmiany”. I tak, pierwszą propozycją dla osób, które zrezygnują z pojazdu, będzie dwuletni bilet do podróżowania miejską komunikacją w Krakowie. Ponoć to najbardziej oczekiwane przez mieszkańców wsparcie, ale którzy mieszkańcy chcą zamienić samochód na dwa lata jazdy miejską komunikacją, nie wiemy.

Inna propozycja, skierowana do „aktywnych fizycznie mieszkańców”, to dofinansowanie do zakupu roweru ze wspomaganiem elektrycznym. Czy taka forma przemówi do krakowian i ci porzucą swoje środki transportu na rzecz jazdy elektrycznym jednośladem? Obszar wyznaczony przez drugą obwodnicę to naprawdę duży fragment miasta, gdzie zlokalizowane są lokale usługowe, miejsca pracy, obiekty sportowe czy kulturalne. W przypadku wielu osób samochód pozostaje głównym narzędziem pracy i umożliwia codzienne przemieszczanie, a posiadanie starszego samochodu nie jest dla większości z nich wyborem, ale koniecznością. Zwłaszcza teraz, kiedy ceny samochodów tak mocno szybują w górę.

Za dwa lata cały Kraków będzie SCT!

Warto przypomnieć na koniec o jeszcze jednym istotnym zapisie w programie ochrony powietrza, który mówi o rozszerzeniu strefy niemalże na całe miasto. Termin wprowadzenia tych ustaleń w życie to oddanie IV obwodnicy Krakowa, która na chwilę obecną ma być gotowa w 2024 roku. Jeśli wykonawcy nie zdążą, wówczas datą wprowadzenia strefy w obszarze IV obwodnicy stanie się grudzień 2025 roku.

Co jest istotne, wjazd do takiej strefy będzie ograniczony dla pojazdów ciężarowych, ale i osobowych, które nie spełniają normy Euro 4 dla aut benzynowych i Euro 6 dla diesli. A to już oznacza samochody rejestrowane po wrześniu 2015 roku! Zatem za dwa lata w obszar ograniczony IV obwodnicą będzie niedostępny dla diesli mających obecnie niespełna 7 lat. Co więcej, włodarze zapowiadają, że docelowo strefą czystego transportu objęty ma zostać cały Kraków - tak mówi w rozmowie z Patrykiem Salamonem z serwisu Lovekrakow.pl przewodniczący komisji infrastruktury Jacek Bednarz.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

REKLAMA