Kraków wprowadza Strefę Czystego Transportu z kontrowersyjnymi zapisami

24 grudnia 2022 roku krakowscy radni podejmą decyzję w sprawie kształtu Strefy Czystego Transportu. Istnieje ryzyko, że 20 proc. samochodów obecnie poruszających się po mieście nie zostanie wpuszczonych w obręb aglomeracji.

Zimowa jazda w korku Shutterstock
Zimowa jazda w korku, fot. Shutterstock

Mocno zaostrzone przepisy mają wejść w życie w lipcu 2026 r. Od tego momentu zakazana ma być jazda w mieście samochodami benzynowymi poniżej normy Euro 3 oraz tymi wyposażonymi w silniki Diesla poniżej normy Euro 5. Z badań Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie wynika, że 20 proc. samochodów obecnie poruszających się w mieście nie spełni norm w przyszłości. Miasto wprowadzi system monitoringu na drogach wjazdowych i będzie karać finansowo wystawiając mandaty w wysokości 500 zł kierowcom, którzy nie dostosują się do nowych przepisów. To jeden z elementów strategii miasta, która zmierza w kierunku ograniczenia ruchu samochodów w mieście za wszelką cenę.
Mieszkańcy Krakowa z wielką przyjemnością podróżowaliby najnowszymi niskoemisyjnymi samochodami. Ich decyzje zakupowe wynikają głównie z zamożności i z trybu życia. W tym wypadku zmiany dotykają tych najmniej majętnych. Kontrowersyjne zmiany przypadają na okres zaostrzającego się kryzysu finansowego, który nadchodzi i coraz mocniej wpływa na kondycje gospodarstw domowych i obniża komfort życia.
Co najważniejsze zmiana przepisów dotyczących Strefy Czystego Transportu nie powinna dotyczyć decyzji zakupowych mieszkańców Krakowa podjętych w przeszłości, a jedynie wpływać na to jakie samochody wybiorą Krakowianie przy najbliższej zmianie auta. Naszym zdaniem samochody, które zostały zakupione przed zmianą przepisów, powinny zostać dopuszczone do ruchu.
Głównym powodem zmiany w przepisach są oczywiście względy związane z ekologią. Tymczasem w Krakowie drastyczne przekroczenia dopuszczalnych limitów zanieczyszczenia powietrza dotyczą sezonu grzewczego.
Kolejnym elementem, który ma zniechęcić ludzi do poruszania się samochodami w mieście jest reorganizacja ruchu. Pod przykrywką poprawy bezpieczeństwa miasto, nie zważając na zasady zrównoważonego rozwoju, zwęża ulice, wywołując korki w miejscach, w których do tej pory nie było utrudnień (czego dobitnym przykładem jest np. Rondo Hipokratesa). Kraków wg TomTom Traffic Index jest jest drugim na liście najbardziej zakorkowanych miast w Polsce i 20. na świecie. A jak wiadomo, samochody stojące w korku emitują znacznie więcej zanieczyszczeń od tych poruszających się płynnie. Miasto szczyci się też budową infrastruktury rowerowej, która polega głównie na malowaniu pasów na istniejących jezdniach i tym samym ograniczaniu przepustowości ulic.
Każda minuta stania w korku mogłaby być wykorzystana do nauki, pracy, opieki nad dziećmi, uprawiania sportu czy rozrywki. Czas dziś jest szczególnie cenny. A przecież rodzice podwożący dzieci do szkoły raczej nie skorzystają zimą przy kilkustopniowych mrozach z rowerów.
Kraków od lat stara się też wyrzucić samochody z miasta wysokimi opłatami za parkowanie. W najdroższej strefie godzina postoju kosztuje 6 zł, tymczasem w Monako, jednym z najciaśniej zabudowanych miejsc w Europie, mniej niż 3 zł.
Kraków, ograniczając ruch samochodów osobowych na terenie aglomeracji, nie oferuje wygodnej alternatywy np. w postaci metra. Jeśli mieszkańcy będą mieli możliwość skorzystania z komfortowej i szybkiej komunikacji miejskiej, sami wybiorą korzystniejszy z ich puntu widzenia środek lokomocji.
Świadomie prezentujemy jednostronny punkt widzenia, ponieważ poprawność polityczna podparta ekologią i bezpieczeństwem powoduje, że często zapominamy o tym, że życie można również tracić, stojąc w korku.

Strefa czystego transportu - nowe znakiMateriały prasowe
Strefa czystego transportu - nowe znaki, fot. MI

Będziemy was informować o tym, jaki kształt przyjmą przepisy dotyczące strefy czystego transportu w Krakowie, a tymczasem przedstawiamy pogląd krakowianina Radosława Zająca na temat planowanych zmian w organizacji ruchu w Krakowie. Jest to opinia jednostronna, ale poparta wieloma mocnymi argumentami. Warto się z nią zapoznać, by wyrobić sobie zdanie na temat przyszłości Krakowa.

 

Zobacz również:
REKLAMA