[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Pierwszeństwo na pasach - Piesi czy kierowcy?

Proces zmian w przepisach dotyczących pierwszeństwa na pasach powinien być przeprowadzony z wielką starannością, tak by nie powodować dodatkowego zagrożenia. Tymczasem ustawodawca planowanymi zmianami w przepisach zachęci do wchodzenia na niebezpieczne przejścia dla pieszych.

Kierowca i piesi Kierowca, fot. Shutterstock

Po zmroku do przejścia dla pieszych w centrum Szklarskiej Poręby zbliżają się dwie rodziny z dziećmi. W pewnym momencie kilkuletni chłopiec wyrywa się z grupy, biegnie i zatrzymuje się w pobliżu zebry widząc nadjeżdżający samochód. Matka pouczającym tonem rzuca „wejdź na przejście będziesz miał pierwszeństwo”. Chłopiec rzuca okiem na zbliżający samochód, spogląda ma rodzicielkę ze zdziwieniem, zachowuje zdrowy rozsądek i nie zbliża się do przejścia. Przykładów nagannego wychowania i zachowania w obrębie przejść dla pieszych Polsce nie brakuje.
Wypadki zdarzają się nie tylko z powodu głupoty, ale bardzo często z powodu z pozoru niewinnych błędów. W lutym w Żyrardowie 74-letni kierowca nie zauważył pieszych na pasach i potrącił 3-letniego chłopca, jego 10-letnią siostrę i matkę. Trudno w tym wypadku podejrzewać, że było to działanie z premedytacją. W tak dużym natężeniu ruchu jaki panuje obecnie w Polsce nietrudno o tragiczny w konsekwencjach błąd. Szwedzki program bezpieczeństwa Vision Zero zamiast skupiać się na karach dla kierowców i pieszych zakłada taką reorganizacje ruchu, która chroni jego uczestników przed popełnianiem błędów i co bardzo ważne przed ich najbardziej tragicznymi konsekwencjami. W kwestii bezpieczeństwa na pasach jak donosi choćby GDDKiA mamy jeszcze wiele do zrobienia.        

Pierwszeństwo na pasach - W Polsce 64 proc. przejść dla pieszych stanowi poważne zagrożenie

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczęła audyt przejść dla pieszych.
Z pierwszego raportu stanu bezpieczeństwa przejść dla pieszych na drogach krajowych wynika,
że tylko 36 proc. przejść dla pieszych można określić jako bezpieczne. W przypadku 9 proc. przejść stwierdzono bardzo wysokie ryzyko dla niechronionych uczestników ruchu. Tymczasem aż 64 proc. przejść wymaga zmian. Inspektorzy oceniali m.in. lokalizację, widoczność, oznakowanie, stan nawierzchni, miejsca oczekiwania, czy oświetlenie.    
Ustawodawca zmieniając przepisy przed reorganizacją infrastruktury chce przerzucić kolejną porcję odpowiedzialności na użytkowników dróg. Tymczasem problem jest znacznie bardziej złożony. Nie wystarczy zmiana przepisów dotycząca pierwszeństwa na pasach, by poprawić bezpieczeństwo pieszych. Konieczne są modyfikacje dróg i co istotne zmiana nawyków i kierowców i pieszych. Ważna w tym wypadku jest kolejność zmian, ponieważ w Polsce miejsce zasady ograniczonego zaufania bardzo często zajmuje wojna psychologiczna pomiędzy pomiędzy pieszymi i kierowcami. To jeden z nielicznych krajów w Europie, gdzie na drogach pojawia się tak dużo niezdrowych emocji.

REKLAMA

REKLAMA

Pierwszeństwo na pasach - obowiązki po obu stronach

W tej chwili przepisy zobowiązują kierowców zbliżających się do przejścia dla pieszych do zachowania szczególnej ostrożności i ustąpienia pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się już na przejściu. Natomiast obowiązek zmniejszenia prędkości samochodu tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszych znajdujących się na przejściu lub na nie wchodzących, wynika z przepisów rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych. Nowe brzmienie art. 26 ust. 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, które na zacząć obowiązywać w lipcu 2020 r  zobowiąże kierowcę auta, które zbliża się do przejścia dla pieszych, poza zachowaniem szczególnej ostrożności i ustąpieniem pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu do zmniejszenia prędkości tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, a także do ustąpienia pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na nim. W Polsce zwiększenie ochrony pieszego w rejonie przejścia dla pieszych jest planowane poprzez nałożenie dodatkowych obowiązków na kierowców. Będą zobowiązani do dokładnej obserwacji nie tylko przejścia dla pieszych, ale i jego okolicy. Tymczasem jak donosi raport Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad już sama widoczność w obrębie przejść dla pieszych jest często niewystarczająca. Może to doprowadzić do eskalacji niebezpiecznych sytuacji, które dziś są powszechne. Tym bardziej, że nieuwaga pieszych poruszających się po polskich drogach jest nie mniej rażąca niż kierowców. W sieci nie brakuje drastycznych filmów nagranych przez kamery w samochodach pokazujących jak nieodpowiedzialni potrafią być piesi. Naturalne jest, że podczas wypadku stajemy po stronie słabszych, czyli niechronionych uczestników dróg. Ale pieszy poruszający się bezmyślnie i nonszalancko po drodze może tragicznym wypadkiem zniszczyć życie człowieka, który siedzi za kierownicą. I fakt, że ponosi większe obrażenia nie zwalania go z odpowiedzialności. Tymczasem proponowane zmiany przepisów mogą wywołać jeszcze większą nonszalancję pieszego. Aby na drogach było bezpiecznie obie strony muszą zrobić wszystko, by nie doprowadzać do niebezpiecznych sytuacji.

Wypadki z pieszymi powodują przede wszystkim kierowcy samochodów, jednakże najwięcej ofiar śmiertelnych wśród niechronionych użytkowników ruchu odnotowuje się w zdarzeniach, których piesi byli sprawcami – alarmuje policja. Stąd też apel, aby ludzie zachowywali ostrożność na przejściach, bowiem ich życie i zdrowie jest niewspółmiernie bardziej zagrożone niż kierowców zabezpieczonych stalową klatką i poduszkami powietrznymi. Dla pieszych z pozoru niegroźne roztargnienie może skończyć się tragicznie, a na ulicach obserwujemy sytuacje, w których pieszy świadomie ryzykuje życie. Wchodzi na przejście bez upewnienia się, czy jest bezpiecznie lub robi to świadomie, by okazać kierowcy swoją wyższość. Często powołujemy się na przykład organizacji miast skandynawskich. W Sztokholmie kierowcy oczywiście przepuszczają pieszych na pasach, ale też człowiek nie wchodzi na jezdnię do momentu zatrzymania się samochodu przed zebrą, bez względu na to jak brzmią przepisy dotyczące pierwszeństwa dla pieszych. Często wykorzystywanym sposobem jest nawiązywanie kontaktu wzrokowego, by upewnić się, że kierowca właściwie zareaguje. Każdy dba tam o swoje bezpieczeństwo, zamiast udowadniać swoje racje.

Zobacz także: Pierwszeństwo dla pieszych. Premier potwierdza zmiany w przepisach. 

Pierwszeństwo na pasach - Kierowcy na świeczniku

Bezdyskusyjna jest szybka konieczność poprawy zachowania kierowców szczególnie w pobliżu przejść dla pieszych. Im szybciej kierujący zaczną przepuszczać pieszych na przejściach tym szybciej poziom agresji spadnie. Dziś wstawianie się za kierowcami jest niepoprawne politycznie. Tymczasem nie tylko kierujący są odpowiedzialni za całe zło na drogach. Sama zmiana przepisów dotyczących pierwszeństwa na pasach nie zmieni od razu obyczajów. Potrzebujemy czasu i wiele starań z obu stron, by poprawić kulturę na polskich drogach. Przepisy ruchu drogowego nie są od tego, by reprezentować prawa pieszych lub kierowców, czy poprawiać nastrój ludzi, ale po to, by chronić życie i zdrowie. 

Pierwszeństwo na pasach - Niebezpieczne SUV-y

Ruch drogowy powinien być tak zorganizowany, by tak pieszy jak i kierowca przestrzegający przepisów mogli podróżować bezstresowo. W mieście, gdzie oprócz przejść dla pieszych mamy wymagające najwyższej uwagi przecinające drogę ścieżki rowerowe może się zdarzyć, że nawet kierowca w dobrej kondycji nie dostrzeże zagrożenia i pieszy powinien z troski o siebie brać to pod uwagę. Skoro 64 proc. przejść dla pieszych nie zapewnia bezpieczeństwa to można sądzić,
że w przypadku kontroli ścieżek rowerowych wynik audytu byłby jeszcze bardziej druzgocący.        
Ale nie tylko Polska boryka się z tym ważnym problemem bezpieczeństwa na pasach. Nawet w USA, gdzie kultura jazdy jest bardzo wysoka wzrosła ilość wypadków z udziałem pieszych do poziomu najwyższego od 30 lat.
W 2019 roku jak donosi Governors Highway Safety Association na drogach śmierć poniosło 6590 pieszych. Winę za to ponoszą jak można wyczytać w raporcie, niebezpieczne przejścia, rozproszenie uwagi, trudne warunki atmosferyczne oraz większa liczba SUV-ów, które podczas wypadku są nawet dwukrotnie bardziej niebezpieczne dla pieszych niż tradycyjne samochody osobowe. 

PIERWSZEŃSTWO NA PASACH - AKTUALNE PRZEPISY

  • DOTYCZĄCE PIESZYCH 
    Pieszy, przechodząc przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz (…) korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem. Zabrania się wchodzenia na jezdnię bezpośrednio przed jadący pojazd, w tym również na przejściu dla pieszych oraz zza pojazdu lub innej przeszkody ograniczającej widoczność drogi. Oznacza to, że pieszy, wchodząc na przejście dla pieszych, powinien zwolnić lub zatrzymać się, a także upewnić się, czy może bezpiecznie wejść na przejście. Może ruszyć dopiero, gdy nie zachodzi ryzyko, że zostanie potrącony przez samochód. Gdy już znajdzie się na przejściu, uzyskuje pierwszeństwo przed pojazdami.
  • DOTYCZĄCE KIEROWCÓW
    Kierujący pojazdem zbliżając się do przejścia dla pieszych obowiązany jest zachować szczególną ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. Ponadto musi ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu. Ale najzwyklejsza kultura osobista nakazuje, by kierowca przepuścił pieszego oczekującego przed przejściem pomagając mu bezpiecznie przejść przez ulicę.

Komentarze

 (10)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA