REKLAMA

Łada Niva Travel – face lifting w stylu RAV4

Łada Niva, do niedawna znana jako Chevrolet Niva, przechodzi kolejny w ostatnim czasie face lifting. Model o oznaczeniu Niva Travel z przodu mocno upodobnił się do Toyoty RAV4.

Łada Niva Travel fot. materiały prasowe
Łada Niva Travel

W przypadku Łady Nivy historia wydaje się nie mieć końca. Wszystko zaczęło się od prostego samochodu terenowego, powstałego jeszcze w latach 70. ubiegłego wieku. Ten pojazd, produkowany wciąż w niemal niezmienionej, a jedynie lekko odświeżonej formie, to od kilkunastu lat Łada 4x4. Nazwa Niva trafiła bowiem na terenowy model marki Chevrolet – ten amerykański koncern przejął na początku lat 2000 spółkę AvtoVAZ.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dopiero teraz sytuacja wraca niejako do normy, bowiem po niemal dwóch dekadach współpracy Amerykanie z General Motors zakończyli ostatecznie wszelką współpracę z Ładą, natomiast rosyjski producent AvtoVaz Group odkupił od GM udziały, jak i prawa do nazwy Niva. Przy okazji zmiany logo producent w połowie 2020 roku postanowił lekko odświeżyć archaiczny model, jakim jest Niva. Mamy zatem nowy grill i nowa kierownicę z logo Łady. Tylko tyle i aż tyle.

Jest koniec roku 2020 i oto Łada Niva przechodzi kolejne, tym razem szerzej zakrojone modyfikacje. Przyjmuje też nową nazwę – Niva Travel. Zmianom w największym stopniu uległ design przodu, który do złudzenia – kształtem świateł i grilla – przypomina Toyotę RAV4 (zobacz zdjęcia poniżej). Bardziej kwadratowe stały się oprócz tego nadkola terenówki, a z tyłu mamy nowoczesne LED-owe lampy.

Łada Niva Travelfot. materiały prasowe
Łada Niva Travel

Toyota RAV4 2020fot. materiały prasowe
Toyota RAV4 2020

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Nie mamy póki co zdjęć wnętrza, ale to ma pozostać niezmienione. A jeśli tak, to zobaczcie, jak prezentuje się kabina Łady Nivy po ostatnim face liftingu. Powiedzieć, że jest mocno archaiczne, to nic nie powiedzieć. Spójrzcie tylko na ten ekran systemu informacyjno-rozrywkowego, doklejony gdzieś na szczycie deski rozdzielczej.

Łada NivaMateriały prasowe
Łada Niva 2020

Zostawmy jednak wnętrze, bo ważne jest też to, co pod maską. A tutaj – no cóż. Także nic nowego. Ten sam 1,7-litrowy benzynowy silnik o mocy 80 KM i momencie obrotowym 127 Nm, który przekazuje moc na koła obu osi za pośrednictwem pięciobiegowej skrzyni manualnej. Sprint do „setki”, czy może raczej „trucht”, zajmuje długich 19 sekund, a maksymalna prędkość to 140 km/h.

Nie znamy też cen nowego modelu, ale do tej pory Niva wyceniona była na okolice – w przeliczeniu – 36 tys. złotych w bazowym wariancie.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA