REKLAMA

Lamborghini Countach Ferruccio Lamborghiniego w Polsce

Lamborghini Countach to ikona supersamochodów, następca legendarnej Miury. Teraz wyjątkowy egzemplarz, należący do samego Ferruccio Lamborghiniego, można na własne oczy zobaczyć... w Radomiu.

Lamborghini Countach w Radomiu fot. materiały prasowe/Das WeltAuto
Lamborghini Countach w Radomiu

Lamborghini Countach, zaprezentowany po raz pierwszy na salonie samochodowym w Genewie w roku 1973, zastąpił model Miura i stworzył własną legendę. Dziś jest wymieniany jako jeden z trzech, obok poprzedniczki – Miury oraz następcy – Diablo, najważniejszych modeli włoskiej marki.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

REKLAMA

Teraz jeden z egzemplarzy, którym w dodatku jeździł sam Ferruccio Lamborghini, założyciel legendarnej włoskiej marki, mogą zobaczyć wszyscy, którzy odwiedzą salon Ster w Radomiu, jednego z dealerów Das WeltAuto i Volkswagena. Dodajmy, że wcześniej w tym salonie prezentowana była legendarna Miura SV z 1971 roku, a dealer już zapowiada, że ten wyjątkowy Countach LP400 S nie jest ostatnią perełką, jaka pojawić się w salonie.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Lamborghini Countach – kanciasty twórca stylu marki

Countach był kamieniem milowym w historii Lamborghini. Wcześniejsza Miura była już niezwykle dobrze przyjęta, ale to właśnie Countach był tym, który wyznaczył ścieżki marki na kolejne lata, aż do dziś. Od tego właśnie modelu Lamborghini przyjęło charakterystyczną, agresywną i buntowniczą sylwetkę, jakiej nie da się pomylić z żadnym innym samochodem oraz podnoszonymi do góry drzwiami, które stały się znakiem rozpoznawczym Lamborghini i są kopiowane przez wielu producentów supersamochodów.

A zaczęło się to w 1971 roku, kiedy jeden z pracowników studia Bertone, które odpowiadało za projekt nowego modelu Lamborghini, po zobaczeniu modelu w skali 1:1 wykrzyczał właśnie słowo „Countach”. Dosłownie tłumaczy się jako „plagę” lub „zarazę”, jednak w dialekcie piemonckim oznacza wyrażenie zachwytu w łagodnie wulgarny sposób. Coś jak nasze „o cholera”. W ten sposób nowy model Lamborghini zyskał nazwę Countach.

Pierwszy produkcyjny Countach LP400 był dostępny z 12-cylindrowym silnikiem o pojemności 3,9 litra i mocy 375 koni mechanicznych. W roku 1978 zaprezentowano odmianę LP400S, której moc zmalała do 350 koni, jednak dodano zmodyfikowane zawieszenie, szersze koła oraz nadwozie i opcjonalny spoiler, aby zwiększyć przyczepność.

Dopiero rok 1982 przyniósł większe zmiany dla Countacha. Zaprezentowano wtedy model LP500S z większym silnikiem o pojemności 4,8 litra. Mimo to auto ciągle oferowało początkowe 375 koni. Dopiero model LP5000 QV z 1985 roku generował moc 455 koni mechanicznych i był pierwszym modelem Lamborghini, który do 100 km/h rozpędzał się w czasie poniżej 5 sekund.

Lamborghini Countach było produkowane do 1990 roku, kiedy zastąpił je model Diablo. Łącznie powstało 1938 sztuk tego wyjątkowego modelu, który nakreślił przyszłą drogę marki.
Teraz, wchodząc do salonu samochodowego zlokalizowanego w Radomiu, niecodziennie można zobaczyć taką perełkę, jak Lamborghini Countach LP400S z 1980 roku. Jak mówi Robert Nowakowski, wiceprezes zarządu salonu Ster w Radomiu, widok tego auta wprawia wszystkich w osłupienie.

Samochód wywołuje mnóstwo pozytywnych emocji. Każdy kto wchodzi do naszego salonu jest zaskoczony, a uczucie to jest jeszcze bardziej potęgowane w momencie, kiedy dociera do nich informacja o historii i pochodzeniu tego konkretnego egzemplarza. Wszystko dlatego, że jest to samochód, którym wcześniej jeździł sam Ferruccio Lamborghini, założyciel legendarnej włoskiej marki. Auto ciągle ma te same tablice rejestracyjne z Rzymu, które można zobaczyć na archiwalnych zdjęciach Ferruccio Lamborghiniego. Samochód do polskiego kolekcjonera trafił z rąk innego, który odkupił je bezpośrednio od Patrizii Lamborghini, córki Ferruccio – mówi Robert Nowakowski.

Countach LP400S, którym jeździł sam Ferruccio Lamborghini, nie jest pierwszą perełką, jaka była prezentowana w salonie – wcześniej była w nim Miura SV z 1971 roku, a kilka lat temu przed salonem stał inny niezwykły model – Lamborghini LM002. Jak zapowiada przedstawiciel dealera, to nie koniec niespodzianek.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA