Lamborghini Countach – oficjalna premiera

Współczesne wcielenie Lamborghini Countacha zadebiutowało, a nowe oficjalne fotografie pokazują, że wbrew naszym wcześniejszym obawom, efekt końcowy robi piorunujące wrażenie.

Lamborghini Countach LPI 800-4 fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

Wielki powrót Lamborghini Countacha zelektryzował fanów motoryzacji do tego stopnia, że po pojawieniu się pierwszych przecieków, prezentujących kilka ujęć samochodu, wielu fanów marki i wielu dziennikarzy okazało rozczarowanie efektem końcowym. W tym gronie byliśmy początkowo również my. Jednakże teraz, po obejrzeniu wszystkich oficjalnych zdjęć, przyznajemy że nowy Countach, jakkolwiek nie unikający podobieństw do Aventadora, na którym jest przecież zbudowany, oddaje w dużej mierze ducha swojego kultowego przodka sprzed pół wieku.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Lamborghini Countach LPI 800-4: dobre wzorce

Countach był kamieniem milowym w historii Lamborghini, bo choć poprzedniczka – Miura – była ciepło przyjęta, to właśnie Countach wyznaczył ścieżki marki na kolejne lata działalności, aż do dziś. Od tego modelu Lamborghini przyjęło charakterystyczną, agresywną i buntowniczą sylwetkę, kanciaste linie nadwozia czy unoszone do góry drzwi.

Współczesny Countach powstaje jako osobny, limitowany do 112 egzemplarzy model, ale jest on oczywiście oparty o konstrukcję Aventadora. Tak samo zresztą jak flagowy Sian FKP 37, z którym nowy Countach współdzieli hybrydowy napęd. Tym samym nie da się uniknąć podobieństw pomiędzy tymi trzema samochodami, a wspólny jest choćby kształt i ogólne proporcje nadwozia, tyle że w każdym z tych samochodów jest ono inaczej opakowane.

Lamborghini Countach LPI 800-4fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

Countach zaczerpnął od swojego przodka wiele detali stylistycznych, szczególnie widocznych z przodu. Kiedy spojrzeć na auto od frontu, widzimy nawiązanie do klasycznych otwieranych lamp, umieszczonych dość wysoko, bo na górnej linii kół. Jest także mniej przetłoczeń, jako że Countach składał się z gładkich, prostych w formie paneli. Czuć tutaj retro-design. Podobnie jest po bokach, gdzie widzimy ogromne, może nawet nieco przesadzone w stosunku do oryginału, czarne wloty powietrza chłodzącego potężny silnik.

Lamborghini Countach LPI 800-4fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

Najmniej odwołań widać z tyłu. W oryginale mieliśmy przecież kwadratowe, trójkolorowe klosze lamp. W nowym Countachu natomiast styliści zdecydowali się wykorzystać rozwiązanie z modeli Sian, z potrójnymi lampami LED. Efekt ratuje natomiast żebrowana pokrywa silnika oraz wloty powietrza w formie żaluzji, ulokowane tuż za bocznymi szybami.

Lamborghini Countach LPI 800-4fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

Przejdźmy jeszcze do kabiny. Tutaj także nie da się uniknąć podobieństwa do Aventadora, tudzież Siana, inna jest jednak konsola środkowa i detale. Ciekawie wyglądają kwadratowe pikowania oparć foteli.

Lamborghini Countach LPI 800-4fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

REKLAMA

REKLAMA

Lamborghini Countach LPI 800-4: hybryda na miarę czasów

Lamborghini Countach LPI 800-4fot. materiały prasowe
Lamborghini Countach LPI 800-4

Na koniec rzecz nie mniej istotna, bo napęd Countacha. Tak jak oryginał, korzysta on z silnika V12, z tym że obie konstrukcje łączy w zasadzie jedynie fakt posiadania 12 cylindrów, a poza tym to dwie bardzo różne konstrukcje, które dzieli przecież pół wieku rozwoju. Do tego Countach jest hybrydą, tak jak Sian i od Siana właśnie przejął cały napęd, z 6,5-litrowym silnikiem V12 i niedużym motorem elektrycznym, działającym w systemie mild hybrid.

LPI 800-4 w nazwie nowego Countacha oznacza, że to hybryda (LPI to akronim od „Longitudinale Posteriore Ibrido”). 800 to oczywiście odniesienie do mocy, zaś 4 to napęd na cztery koła. Teraz wiemy, że moc maksymalna Countacha wynosi 814 KM, zatem jest niższa o 5 KM niż w Sianie. Różnica ta wynika z innego ustawienia silnika benzynowego (780 KM w Countachu, 785 KM w Sianie) i jest też prawdopodobnie kwestią prestiżową, bo przecież Sian to model flagowy i musi być najmocniejszy w całej gamie. Z kolei silnik elektryczny obu aut jest taki sam i generuje moc 34 KM.

Subtelna różnica w mocy maksymalnej nie wpływa na osiągi. Oba te hipersamochody rozpędzają się bowiem do setki w identycznym czasie 2,8 sekundy, a do 200 km/h w 8,6 sekundy. Maksymalna prędkość natomiast – znów kwestia prestiżowa – w Sianie sięga 355 km/h, a dla Countacha jest o 5 km/h niższa.

Lamborghini Countach LPI 800-4: cena

Jak wspomnieliśmy, nowy Countach powstanie w liczbie 112 egzemplarzy. Oficjalnie ceny nie podano, natomiast mówi się o kwotach rzędu 3 mln euro. Ma być w każdym razie nieco taniej, niż w przypadku limitowanego do 63 sztuk (plus 19 w wersji bez dachu) Siana, kosztującego blisko 3,2 mln euro.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA