Polityka prywatności - poznaj szczegóły » [ X ]
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
2.3

Lamborghini Terzo Millenio - hipersamochód przyszłości

Inżynierowie Lamborghini połączyli siły z inżynierami z MIT, budując jeden z najciekawszych konceptów ostatnich lat. Mowa o Lamborghini Terzo Millenio.

Lamborghini Terzo Millenio Lamborghini Terzo Millenio

Tylko na to popatrzcie. Robi niesamowite wrażenie, prawda? Zgadlibyście, że przy jego budowie czynny udział mieli naukowcy z Massachusetts Institute of Technology i że auto jest napędzane silnikami elektrycznymi? My też nie.

W wielkim skrócie mówiąc, Lamborghini Terzo Millenio to supersamochód przyszłości. Wizja tego, jak nowoczesne technologie zostają wykorzystane do zmaksymalizowania wydajności i osiągów. Nad autem pracowali inżynierowie z Massachusetts Institute of Technology, przez co udowodnili, że nauka to nie tylko cyferki, wykresy i żmudne badania.

Sama już nazwa - Terzo Millenio znaczy Trzecie Tysiąclecie - sugeruje dalekie wybieganie w przyszłość. Choć jak przyznają twórcy, wcale nie tak dalekie, jak mogłoby się wydawać, bo niektóre rozwiązania zostaną zastosowane w kolejnych modelach seryjnych.

Co takiego wyjątkowego znalazło się w koncepcie? Na przykład nadwozie z włókna węglowego, które w swojej strukturze zawiera... baterie, a do tego ma zdolności do samodzielnego naprawiania pęknięć.

Lamborghini Terzo Millenio Lamborghini Terzo Millenio

Lamborghini Terzo Millenio napędzany jest czterema silnikami elektrycznymi, zamontowanymi przy każdym z kół. Przy wytężonym wysiłku naukowców z MIT powstała nowa koncepcja magazynowania energii elektrycznej, z wykorzystaniem superkondensatorów i nanorurek węglowych.

Co ciekawe, użycie nanorurek pozwala na dowolne niemal kształtowanie i umieszczenie owych akumulatorów między warstwami karbonowych paneli nadwozia. Uwalnia to od konieczności rozmieszczania ciężkich baterii w podwoziu samochodu, a do tego pozwala na szybkie ładowanie z wykorzystaniem energii kinetycznej. Nie mówiąc o istotnej redukcji masy w porównaniu z tradycyjnymi bateriami.

Wspomnieliśmy też o możliwości samonaprawiania się nadwozia. Jako że jest ono zbudowane w całości z włókna węglowego, możliwe jest powstawanie pęknięć i uszkodzeń. A to wyjątkowo niepożądane zjawisko, zwłaszcza kiedy pod skorupą płynie prąd potrzebny silnikom.

Lamborghini Terzo Millenio Lamborghini Terzo Millenio

Rozwiązaniem problemu jest zdolność samochodu do samokontroli stanu karoserii i w przypadku wykrycia pęknięć, mikrokanaliki wypełnione odpowiednimi związkami chemicznymi uwolnią je, zalepiając uszkodzenia.

Lamborghini Terzo Millenio powstał w celu zaprezentowania możliwości inżynierii materiałowej w połączeniu z pasją. Jak mówią szefowie marki, w tym wieloletni szef Ferrari, od trzech lat przewodzący Lamborghini - Stefano Domenicali, niektóre elementy są bliższe seryjnej produkcji i użycia w produkcyjnym aucie, niż może się wydawać.

Co więcej, według Lamborghini, przyszłością hipersamochodów jest napęd elektryczny. Pora więc - czy nam się to podoba, czy nie - na poważnie przestawić się z rasowego brzmienia 8-, 10- czy 12-cylindrowych silników na rzecz... ciszy.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij