[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
5.0

Lamborghini Urus dwukrotnie mocniejszy niż Countach

Lamborghini Urus to model, który sprzedaje się jak ciepłe bułeczki. Teraz na rynku pojawiła się mocniejsza wersja – efekt profesjonalnego tuningu.

Lamborghini Urus ABT Lamborghini Urus ABT

Pojawienie się Lamborghini Urusa było dla wielu fanów marki dużym zaskoczeniem, czy raczej rozczarowaniem. Ale przecież takie są czasy, że po modele z nadwoziem typu SUV sięgają nawet firmy, których jeszcze kilka lat temu nikt by nawet nie podejrzewał. Bentley, Rolls-Royce czy Lamborghini, a niedługo nawet Ferrari.

Urus okazał się oczywiście strzałem w dziesiątkę. Jak pokazują wyniki sprzedaży, w pierwszym kwartale 2019 roku Lamborghini sprzedało 2693 egzemplarze SUV-a, przekraczając tym samym łączną sprzedaż dwóch innych modeli – Huracana i Aventadora. Ten pierwszy znalazł 1211 nabywców, a drugi 649.

Lamborghini Urus po tuningu

Szybki i mocny, a do tego niezwykle dynamicznie stylizowany SUV aż prosi się o profesjonalny tuning. Jest spora rzesza klientów, którym posiadanie seryjnego modelu nie jest powodem do pełnej satysfakcji. Ich pragnienia spełnił tuner ABT Sportsline.

Przypomnijmy w tym miejscu, że w seryjnej wersji Lamborghini Urus napędzany jest silnikiem V8 twin turbo o pojemności 4,0 litrów. Generuje on maksymalną moc 650 koni mechanicznych i aż 850 niutonometrów maksymalnego momentu obrotowego.

Zobacz także: Audi SQ8 - potężna moc diesla

REKLAMA

REKLAMA

Lamborghini Urus ABT Lamborghini Urus ABT

Inżynierowie z ABT popracowali nad ustawieniami oprogramowania sterującego pracą silnika, uzyskując całkiem spory przyrost mocy i momentu. W efekcie Lamborghini Urus w ich wydaniu dysponuje mocą 710 KM, a moment obrotowy wzrósł do wartości 910 Nm.

Jeśli chodzi o osiągi samochodu, po przeróbkach przyspiesza on do „setki” w czasie o dwie dziesiąte sekundy krótszym, uzyskując czas na poziomie 3,4 sekundy. Z kolei maksymalna prędkość przekracza barierę 300 km/h dokładnie o 5 km/h.

Lamborghini Urus kontra Countach

Ciekawostką jest, że tuner przyrównał swoje dzieło, przerobionego Lamborghini Urusa, do kultowego modelu sprzed lat – Countacha LP400S. Porównanie ograniczyło się jednak do wartości mocy.

Przypomnijmy, że Countach napędzany był wolnossącym silnikiem V12 o pojemności 3,9 litra, który generował 375 koni mechanicznych. Jak na tamte czasy była to wartość bardziej niż wystarczająca, natomiast dziś większą mocą dysponują kompaktowe hot-hatche, jak Audi RS3 czy Mercedes-AMG A45.

Zobacz także: Mustang Shelby GT500 - najmocniejszy w historii

REKLAMA

Lamborghini Urus ABT Lamborghini Urus ABT

Dość powiedzieć, że Urus V8 po tuningu jest niemal dwukrotnie mocniejszy od Countacha V12, a przyspieszenie od 0 do 100 km/h trwa aż o 2,2 sekundy krócej w SUV-ie niż w kultowym supersamochodzie z lat 70. ubiegłego stulecia.

Lamborghini Urus ABT – wygląd

Na koniec parę słów o pakiecie stylistycznym. Tak naprawdę styliści ABT niewiele musieli, czy może raczej chcieli, zmieniać. Seryjny Urus jest tak mocno narysowanym i drapieżnym samochodem, że w przypadku przeróbek bardzo łatwo o przesadę i zepsucie wyglądu.

A ponieważ specjaliści z ABT z niejednego pieca chleb jedli, ograniczyli się do kilku dodatków tu i ówdzie, koncentrując się raczej na użyciu specjalnego ciemnego lakieru i dużych dziesięcioszprychowych felg, zza których wyzierają potężne żółte zaciski hamulców.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij