REKLAMA

Lamborghini, a tani model

Włosi z Sant'Agata Bolognese mogą wprowadzić na rynek samochód, który będzie pozycjonowany poniżej Huracana. Czy są szanse na "tanie" Lamborghini?

Logo Lamborghini materiały prasowe

Australijski Serwis Motoring donosi, że włoska marka z Bolonii może wprowadzić do swojej gamy samochód, który będzie bardziej przystępny cenowo niż Huracan i przede wszystkim Aventador. To na razie tylko plotki, ale sam szef Lamborghini Stefano Domenicali nie wyklucza takiej możliwości. "Myślę, że odpowiedź brzmi prawdopodobnie tak", miał skomentować Włoch w jednym z wywiadów.

Od razu studzimy emocje, gdyż dziś priorytetem dla Lamborghini jest SUV, czyli produkcyjna wersja Urusa. Samochód prawdopodobnie na rynku zadebiutuje w przyszłym roku. "Musimy się upewnić, że trzeci model ustabilizuje się na rynku, abyśmy mogli myśleć o czwartym modelu" - skomentował Domenicali.

REKLAMA

Co warte uwagi opracowanie nowego modelu będzie wymagało także zbudowania nowej platformy. Zarówno Huracan i Aventador mają monocoque wykonany z karbonu. Zastosowanie takiej konstrukcji znacznie podniosłoby koszty, a do tego szkielet z włókna węglowego ogranicza ilość produkowanych egzemplarzy. Oczywiście, w odwodzie producent z Santa'Agata może skorzystać z płyty podłogowej np. od Audi.

"Jeśli mówimy o super sportowych autach to musimy wziąć pod uwagę, że właściwym wyjściem byłoby skorzystanie z platformy modułowej. Nie możemy mieć dwóch modeli z różnymi jednostkami, skrzyniami biegów i zawieszeniem. Szczerze, to jest to nieopłacalne pod względem biznesowym" - powiedział prezes Lamborghini Automobili.

Kiedy możemy spodziewać się "kompaktowego" auta sportowego od Lamborghini? Naszym zdaniem nie stanie się to wcześniej niż na początku kolejnej dekady. Przyszły rok i dwa kolejne będą dla włoskiego producenta znaczące. Okaże się czy decyzja z wprowadzaniem na rynek SUV-a była strzałem w przysłowiową dziesiątkę, czy wręcz odwrotnie.

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA