Lamborghini wciąż będzie donośnie brzmieć

Lamborghini wprowadzi na rynek swój pierwszy samochód elektryczny dopiero w 2027 lub 2028 roku, a Winkelmann pokłada nadzieje w paliwach syntetycznych. Pojawia się coraz więcej krytycznych opinii w branży na temat przymusowej elektryfikacji.

Lamborghini Countach materiały prasowe
Lamborghini Countach

Dyrektor generalny Lamborghini, Stephan Winkelmann, potwierdził, że pierwszy całkowicie elektryczny samochód marki Lamborghini pojawi się w 2027 lub 2028 roku. Pomimo planowanej ofensywy Lamborghini na najbliższe lata marka będzie bazowała na silnikach spalinowych. Jak potwierdzono oferta Lamborghini poszerzy się o cztery modele, dwa supersamochody oraz dwa bardziej wszechstronne modele.

REKLAMA

W wywiadzie dla Yahoo Finance Stephan Winkelmann zaznaczył, że zanim Lamborghini wprowadzi samochody elektryczne do oferty marka będzie oferowała hybrydy typu plug-in. Winkelmann wyraził także nadzieję, że paliwa syntetyczne mogą wydłużyć żywot silników spalinowych. Szef Lamborghini zaznaczył, że marka jeszcze teraz nie musi się decydować. Wiele zależy do prawodawcy oraz od rozwoju paliw syntetycznych.

Stephan WinkelmannShutterstock
Stephan Winkelmann

Z każdym miesiącem Lamborghini sprzedaje więcej samochodów. Rok 2021 będzie pod tym względem najlepszy w historii. Winkelmann nie ukrywa, że nie może się doczekać roku 2022.

 

 

Paliwa syntetyczne

Coraz więcej firm pokłada nadzieję w paliwach syntetycznych. Porsche już buduje fabrykę paliw syntetycznych w Chile. „Wykorzystując samą energię elektryczną, nie możemy iść do przodu wystarczająco szybko” - podkreśla Michael Steiner, który jest odpowiedzialny za badania i rozwój w Porsche. Steiner twierdzi, że transformacja na elektromobilność zajmie dziesiątki lat.

Michael Steinermateriały prasowe
Michael Steiner

Ale nie tylko szefowie sportowych marek stawiają na paliwa syntetyczne. Japońscy producenci Kawasaki Heavy Industries, Subaru, Toyota, Mazda i Yamaha ogłosiły właśnie zobowiązanie do poszukiwania nowych sposobów produkcji, transportu i wykorzystania paliwa w celu osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla. Według Mazdy, na drodze do osiągnięcia neutralności pod względem emisji dwutlenku węgla, ważne jest, by zaoferować klientom różnorodne rozwiązania.

Przymusowa elektryfikacja

Po początkowym entuzjastycznych opiniach w branży na temat na elektromobilności obecnie pojawia się coraz więcej wątpliwości wypowiadanych przez najważniejszych ludzi w świecie motoryzacji. Carlos Tavares twierdzi, że motoryzacja nie udźwignie transformacji na samochody elektryczne bez poważnych konsekwencji.

Carlos TavaresShutterstock
Carlos Tavares

Tavares dyrektor generalny jednego z największych na świecie koncernów samochodowych (Stellantis) zwraca uwagę, że przymusowa elektryfikacja samochodów ograniczy miejsca pracy, odbije się na jakości samochodów, a klienci nie będą w stanie ponieść dodatkowych kosztów. Oznacza to, w przyszłości klasa średnia może nie być na tyle zamożna, by pozwolić sobie na zakup nowego samochodu. Rządy i inwestorzy wywierają na producentach samochodów presję, aby sztucznie przyspieszyć przejście na samochody elektryczne, co wiąże się z ogromnymi kosztami.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na Facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

zobacz galerię

REKLAMA