Lamborghini z rekordem sprzedaży, a przed nami trzy premiery aut

Lamborghini ma dobry czas, bo mimo światowego kryzysu sprzedaż marki rośnie i znów osiąga rekordowy poziom. Tymczasem do premiery szykują się trzy nowe modele.

Lamborghini Urus fot. auto motor i sport
Lamborghini Urus

Po rekordowym pierwszym kwartale Lamborghini podsumowuje sprzedaż w pierwszym półroczu 2022 roku. Do klientów na całym świecie dostarczono w tym czasie ponad 5 tys. egzemplarzy samochodów, co stanowi wzrost o blisko 5 proc. w porównaniu do analogicznego okresu w 2021 roku. To najlepsze pierwsze półrocze w historii włoskiego producenta, który już zapowiada kolejne nowości w swoim portfolio.

Lamborghini z rekordową sprzedażą

Producent z Sant’Agata Bolognese zamknął pierwszych 6 miesięcy 2022 roku z najwyższymi wynikami w zakresie zarówno sprzedaży, jak i obrotów oraz rentowności, a zamówień jest tyle, że zniknęła już cała pula na przyszły rok. W pierwszym półroczu tego roku do klientów na całym świecie dostarczono łącznie 5 090 egzemplarzy samochodów z bykiem w logo, a to oznacza wzrost o 4,9 proc. w stosunku do analogicznego okresu 2021 roku.

Pod względem wskaźników finansowych obrót osiągnął poziom 1,33 mld euro, co oznacza przyrost o 30,6 proc. w porównaniu z tym samym półroczem w roku ubiegłym. Zysk operacyjny wyniósł z kolei 425 mln euro, a to wzrost o 69,6 proc. Wysoka rentowność w pierwszym półroczu była napędzana wzrostem sprzedaży, zwiększeniem asortymentu i personalizacji samochodów oraz pozytywnymi kursami walut.

– Zamknęliśmy pierwszą połowę roku w atmosferze ciągłej niepewności spowodowanej sytuacją geopolityczną. Perspektywy jednak napawają optymizmem, bo przyjęte zamówienia wypełniły już całą produkcję na 2023 rok – skomentował Stephan Winkelmann, prezes i dyrektor generalny Automobili Lamborghini.

Lamborghini robi wiele, żeby usprawnić system dystrybucji dostaw do klientów w trzech makroregionach, w których marka jest obecna. Ameryka, Azja i Pacyfik oraz region EMEA (Europa, Bliski Wschód i Afryka) stanowią odpowiednio 34 proc., 25 proc. oraz 41 proc. światowej sprzedaży. Na pierwszym miejscu znajduje się rynek Stanów Zjednoczonych z 1521 dostarczonymi egzemplarzami. Na kolejnych pozycjach widnieją Chiny kontynentalne, Hongkong i region Makau (576 szt.), Niemcy (468 szt.), Wielka Brytania (440 szt.) oraz region Bliskiego Wschodu (282 szt.).

– To bardzo trudny czas, jednak Lamborghini z powodzeniem mierzy się z nim dzięki jasnej, długoterminowej strategii, którą wzmacnia atrakcyjność marki. Wyniki pierwszego półrocza podkreślają pozytywny trend i utwierdzają nas w przekonaniu, że rok 2022 możemy zakończyć ze znacznym wzrostem wyników w porównaniu z rokiem poprzednim – dodaje Paolo Poma, dyrektor zarządzający i dyrektor finansowy Automobili Lamborghini.

Lamborghini – hitowe modele i zapowiedź premier

Niemal dwie trzecie klientów włoskiej marki (dokładnie 61 proc.) wybrało do tej pory „super SUV-a” Lamborghini Urus. Pozostali (39 proc.) zdecydowali się na samochody sportowe, przede wszystkim modele Huracán oraz Aventador, którego produkcja właśnie dobiega końca. Wśród nowych tegorocznych propozycji marki, bardzo pozytywnie przyjęto model Huracán Tecnica, który Lamborghini zaprezentowało w kwietniu.

Ale to nie wszystko, bo producent zapowiada, że jeszcze w tym roku możemy spodziewać się trzech nowości. Dwie z nich będą dotyczyły Urusa, a jedna modelu Huracán. W przypadku tego ostatniego mówimy o off-roadowej odmianie Huracan Sterrato. Auto widzimy na oficjalnym nagraniu i pomimo że to wciąż zamaskowany egzemplarz, wiemy już o nim sporo. Ma zwiększony prześwit, napęd 4x4 wspierany terenowym ogumieniem, a także rasowe V10 za plecami kierowcy i pasażera.

Jeśli chodzi o Urusa, tu pewności jest nieco mniej, bo jednym z wariantów może być hybryda plug-in, zaś co do drugiej, głosy są podzielone – czy będzie to odmiana o większych zdolnościach terenowych, czy może wręcz przeciwnie – wariant podrasowany i usportowiony. Czekamy niecierpliwie na te premiery, a już w przyszłym roku kolejne nowe Lambo – następca Aventadora, z silnikiem V12 wspomaganym elektrycznie. Jedno jest pewne – jest na co czekać. Sprzedaż włoskiej marki znów bić będzie rekordy.

 

Zobacz również:
REKLAMA