REKLAMA

Legendy Motoryzacji: Ferrari F40

Niewiele samochodów zapisało się na kartach historii tak wyraźnie jak Ferrari F40 – ostatni samochód marki wyprodukowany za życia Enzo Ferrariego. Stosowane w nim rozwiązania techniczne imponują do dziś.

Ferrari F40 RM Sotheby's
Ferrari F40

Jak zbudowane są dzisiejsze supersportowe samochody? Mają piekielnie mocne układy napędowe, coraz częściej zelektryfikowane, do tego superszybkie dwusprzęgłowe lub automatyczne skrzynie biegów, napęd na cztery koła z wektorowaniem siły napędowej, układy stabilizacji toru jazdy, czyli elektronikę ułatwiającą szybką jazdę po torze lub jazdę poślizgami, w zależności od tego, w jakim ustawieniu kierowca pozostawi przełącznik. Tak, właśnie to mamy na myśli – dzisiejsze supersamochody są relatywnie łatwe w prowadzeniu i nie trzeba być kierowcą wyścigowym, aby wyciągnąć z nich sto procent możliwości. Kiedyś było całkowicie inaczej.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Podczas wizyty we Włoszech w październiku 2020 roku zajrzeliśmy do muzeum Ferrari w Maranello. Jedną z pierwszy ekspozycji w tym raju dla fanów samochodów, była wystawa o mówiącej wszystko nazwie – hipersamochody. Obok modelu 288 GTO, F50, Enzo i LaFerrari, czyli absolutnie topowych samochodów w historii marki, stało tam także F40. Widok – niesamowity. Wystarczył rzut oka na ten pojazd, aby zrozumieć, że niegdyś supersamochody były czymś więcej niż bolidami do lansowania się w modnych dzielnicach, były samochodami wyścigowymi z przymocowaną do zderzaka tablicą rejestracyjną. Samochody takie jak Ferrari F40 warte są bliższego poznania. Zaczynajmy.

„Nikt nie widział tego samochodu przed premierą, poza najbliższymi współpracownikami Enzo. Firma trzymała cały projekt i testy auta w nadzwyczajnej tajemnicy. Dlatego zaskoczenie na widok jego rewolucyjnego designu było wręcz szokujące” – Ermanno Bonfiglioli, inżynier odpowiedzialny za silnik Ferrari F40.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

Ferrari F40 – idea i historia

Samochód, który jest dzisiaj żywą legendą marki Ferrari, pierwotnie w ogóle miał nie powstać. Kiedy zbliżała się 40-rocznica marki, Enzo Ferrari – w tamtych latach skupiony bardziej na startach zespołu w Formule 1, niż produkowanych przez markę aut drogowych – nie planował budowy samochodu, który miałby świętować ten okrągły jubileusz. Fakt, że F40 powstało właśnie na urodziny marki – wyszło jakby przy okazji.

Ferrari F40materiały prasowe
Ferrari F40

Początkowo marka pracowała nad modelem Ferrari 288 Evoluzione, czyli samochodem stworzonym na bazie innej legendy – Ferrari 288 GTO, który miał stanowić bazę homologacyjną dla rajdowego modelu, którego celem był start w osławionej rajdowej Grupie B. Niestety, z racji śmiertelnego wypadku Henri Toivonena na trasie Rajdu Korsyki, FIA zakazała startów tak szalonych maszyn. A Ferrari zostało na lodzie. W garażu marki stało jednak kilka egzemplarzy 288 Evoluzione, więc główny ich projektant namówił Enzo Ferrariego, aby skorzystać z tego potencjału i wyprodukować radykalny samochód drogowy.

Ferrari zgodził się na ten pomysł głównie z tego powodu, że taki pojazd drogowy byłby dowodem na to, że Ferrari nadal produkuje surowe samochody dla prawdziwych kierowców, a nie komputery na kołach – takie jak Porsche 959, które akurat wtedy zadebiutowało. Projekt samochodu na bazie wyścigowego Ferrari 288 Evoluzione dostał zielone światło pod jednym warunkiem – samochód miał zostać stworzony w szalenie krótkim czasie 13 miesięcy.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

Ferrari F40 – rozwiązania techniczne

Wykorzystanie niema gotowego 288 Evoluzione sprawiło, że automatycznie Ferrari F40 nawiązuje do niego stylistyką, a także wykorzystuje w większości takie same podzespoły. Wiele wyjątkowych elementów modelu F40 sprawiło, że do dzisiaj na widok tego auta wzdychają kierowcy na całym świecie. Jednym z nich był oczywiście silnik. Zamiast wielkiej „V12” wykorzystano bardziej kompaktową i montowaną centralnie za plecami kierowcy jednostkę 2.9 V8 – pochodziła ona właśnie z modelu 288 Evoluzione, ale otrzymała zastrzyk mocy. Takie zabieg był gwarancją uzyskania szalonych osiągów.

„Dzięki wielu modyfikacjom F40 było pierwszym Ferrari rozpędzającym się do ponad 320 km/h. Wiele uwagi poświęciliśmy obniżeniu masy silnika, dlatego zastosowaliśmy części z magnezu, między innymi pompę paliwa, pokrywę głowicy, kolektory dolotowe czy obudowę skrzyni biegów. Magnez był pięciokrotnie droższy od aluminium i nigdy wcześniej nie zastosowano go tak szeroko w samochodzie seryjnym” – Ermanno Bonfiglioli.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

Silnik V8 swoje korzenie ma w drogowym modelu 288 GTO, który uznaje się za auto równie kultowe jak F40 – tam generował on „jedynie” 400 koni mechanicznych. W Ferrari F40 silnik znacząco zmodyfikowano, mi.in. zmieniając układ turbodoładowania na bardziej wydajny, dzięki czemu wykrzesano z niego 478 KM oraz 577 Nm momentu obrotowego. Co ciekawe, silnik „kręcił” się do ponad 9 tys. obrotów na minutę. Takie parametry „V8” pozwalały rozpędzić się do 100 km/h w czasie 4 sekund i osiągnąć maksymalnie 325 km/h – to parametry, które nawet dzisiaj imponują, a wystarczy przypomnieć, że ten samochód powstał 33 lata temu!

Jak bardzo poprawiła się skuteczność mechaniki w dzisiejszych czasach możecie obejrzeć w materiale wideo nagranym przez słynnego brytyjskiego dziennikarza Tiffa Needella. 

Osiągnięcie dobrego przyspieszenia nie było jednak tak łatwe jak w dzisiejszych samochodach, np. Porsche 911 Turbo S, w którym wystarczy uruchomić procedurę startu i osiągnąć powtarzalne przyspieszenie w czasie rzędu 2,5-2,7 sekundy. Aby szybko przyspieszyć F40 trzeba była płynnie puścić sprzęgło, aby tylne koła nie straciły trakcji oraz idealnie wbić każde przełożenie mechanicznej 5-biegowej przekładni – niewielu dzisiejszych kierowców szybkich aut byłoby w stanie szybko ruszyć z miejsca tym legendarnym modelem Ferrari.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

 

REKLAMA

REKLAMA

Ferrari F40 – nadwozie i wnętrze

Mechanika skryta pod karoserią Ferrari F40 to nieskomplikowana, za to bardzo dopracowana technika wyścigowa. Wiele z jej elementów widać gołym okiem. Wystarczy spojrzeć przez tylna szybkę z plastiku, aby zobaczyć 2,9-litrowy silnik V8 z dwiema turbosprężarkami oraz cały sprzed układu napędowego. Wystarczyło podnieść przednią i tylną pokrywę (co ciekawe, obie zamykane są na zamek), aby zobaczyć, że F40 ma wyścigową konstrukcję z odsłoniętymi kołami i zawieszeniem montowanym nie pionowo, ale niemal poziomo do kabiny pasażerskiej. Wystarczyło też zerknąć przez czarną siatkę w tylnym zderzaku, aby zobaczyć dyferencjał oraz układ wydechowy. Dla fanów mechaniki to prawdziwy spektakl.

„Wiedzieliśmy, że to ostatni model, którego produkcje będzie nadzorował Enzo. Mówił on o swoim marzeniu stworzenia prawdziwego Ferrari. Rzuciliśmy się więc do pracy. Sporo wysiłku włożyliśmy nad optymalizacją przepływu powietrza w tunelu aerodynamicznym, tak ważnym w przypadku najmocniejszego drogowego modelu marki. Dlatego samochód ma niską maskę, pełno wlotów powietrza i wielkie skrzydło” – Leonardo Fioravanti, stylista w studiu Pininfariny.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

Konstrukcja samochodu jest wyjątkowa także z innego powodu – kiedy w Polsce produkowano jeszcze Fiata 125p, Ferrari stworzyło nadwozie F40 z kompozytu wzmacnianego włóknem węglowym. Dziś nadal jest to technika zarezerwowana dla topowych samochodów, ale w tamtych czasach było to kosmiczne rozwiązanie przeszczepione do auta drogowego ze świata Formuły 1.

Również we wnętrzu widać ascetyczny, wyścigowy charakter samochodu. Boczki drzwi „obite” są panelami z włókna węglowego, na podłodze nie ma miękkich dywaników, a na desce rozdzielczej są jedynie te wskazania i przyciski, które służą uruchamianiu auta i kontroli jego parametrów podczas jazdy - nie ma tutaj żadnych rozpraszaczy. Kierowcę interesują tylko kubełkowe fotele z wyścigową uprzężą, prosta kierownica i metalowa dźwignia zmiany biegów z prowadnicami, które przy każdej zmianie biegów odwdzięczały się dźwięcznym kliknięciem metalu o metal. Spartańsko, czyli wyjątkowo – wnętrze Ferrari F40 z dzisiejszej perspektywy to coś niebywałego.

„Ferrari F40 początkowo prowadziło się beznadziejnie. Dlatego żeby ujarzmić tak wielką moc przeprowadziliśmy niezliczoną ilość testów – od turbosprężarek po układ hamulcowy, od amortyzatorów po opony. W rezultacie sprawiliśmy, że samochód prowadził się bardzo stabilnie, nawet podczas jazdy z wysokimi prędkościami” – Dario Benuzzi, kierowca testowy Ferrari.

Ferrari F40RM Sotheby's
Ferrari F40

REKLAMA

Ferrari F40 – wartość kolekcjonerska

Ferrari F40 uważane jest za samochód bardzo rzadki. To z jednej strony prawda, bo nie jest łatwo zobaczyć na drogach ten model, ale z drugiej strony niekoniecznie prawda – powstało „aż” 1315 egzemplarzy tego samochodu, a to znacznie więcej niż Ferrari 288 GTO (272 sztuki), Ferrari F50 (349 egzemplarzy), Ferrari Enzo (400 egzemplarzy) czy LaFerrari (710 sztuk). W porównaniu do tych modeli F40 wydaje się wręcz samochodem produkowanym masowo. Model ten jest jednak uznawany za motoryzacyjne dzieło sztuki, dlatego zdobi największe kolekcje i najdroższe garaże świata, a jego cena szybuje z roku na rok.

"Warte podkreślenia jest nadwozie oparte na konstrukcji ze stalowych rur i wykorzystujące panele z kevlaru, które zapewniało trzykrotnie większą sztywność skrętną niż jakikolwiek inny samochód w tamtych czasach. Natomiast wykonana z materiałów kompozytowych karoseria obniżała masę auta do 1100 kg” – Dario Benuzzi.

Ferrari F40materiały prasowe
Ferrari F40

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Największa wartością mogą pochwalić się samochody, które brały udział w różnej maści zawodach – wyścigowa historia Ferrari sprawia, że właśnie w ten sposób modele marki mogą nabrać wyjątkowego charakteru. Równie pożądane są tzw. garaże queens, czyli garażowe perełki z minimalnym przebiegiem, które większość swojego żywota stoją i błyszczą się w zamkniętych pomieszczeniach. Z racji różnego stanu i różnej historii tych samochodów, różne są także ceny, ale wystarczy spojrzeć na kilka aukcji RM Sotheby's z ostatnich lat, aby zrozumieć rząd wielkości – najtańszy egzemplarz jaki znaleźliśmy sprzedano za 4,5 mln złotych, ale znaczna większość została sprzedana za kwotę 5-6 mln złotych. Ciekawostka, w 2019 roku we Francji sprzedano egzemplarz F40 LM, który brał udział w wyścigach Le Mans (w 1996 roku zdobył nawet 12. miejsce) – zapłacono za niego równowartość 22 mln złotych.

„Stworzyliśmy dokładnie taki samochód, jaki zaplanowaliśmy – bezkompromisowy. Bez wspomagania układu kierowniczego, wspomagania hamulców i zbędnej elektroniki przez co wymagał od kierowcy sporych umiejętności i zaangażowania. Odwdzięczał się natomiast unikalnymi wrażeniami z jazdy. Precyzja prowadzenia, sposób w jaki auto trzymało się drogi, siła hamowania czy przyspieszenie osiągnęły bezkonkurencyjny poziom dla aut drogowych” – Dario Benuzzi.

Ferrari F40materiały prasowe
Ferrari F40

Zobacz także:

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA