[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ
3.8

Lotus Evija. Najmocniejszy hipersamochód świata

Lotus Evija przebojem wchodzi na rynek hipersamochodów, gdzie pokazuje swoją piekielną moc, zamkniętą w imponującym nadwoziu.

Wraz z prezentacją nowego Lotusa Evija świat hipersamochodów doznaje niemałego szoku. Oto po ponad dekadzie brytyjska firma, należąca do chińskiego koncernu Geely, pokazała swój pierwszy nowy model. I od razu robi to bez absolutnie żadnych kompleksów, zostawiając w tyle wszystkie inne modele tej klasy. A już na pewno pod względem mocy.

Lotus twierdzi, że Evija to najmocniejszy produkcyjny samochód świata i my w to wierzymy. Mniej mocy ma bowiem elektryczny hipersamochód Rimac C_Two (1914 KM) czy zapowiadana elektryczna Pininfarina Battista, którą podziwialiśmy w Genewie (1900 KM). Nie mówiąc już o klasycznie napędzanym Bugatti Chironie, którego 16-cylindrowy silnik generuje 1500 KM mocy.

Lotus Evija – jak to się czyta i co oznacza nazwa?

Do parametrów napędu Lotusa Evija, które są imponujące, przejdziemy za moment. W tym miejscu wyjaśnijmy, jak w ogóle czytać nazwę Evija. Otóż nie brzmi ona „ewidża”, bo takie głosy się już pojawiają, a po prostu „ewija”. To wiele ułatwia. Czytamy tak, jak jest napisane.

A co oznacza nazwa Evija? Według Lotusa nie mniej, nie więcej, niż po prostu „pierwszy istniejący”. Nie wiemy co mieli na myśli pomysłodawcy, bo nie jest to ani pierwszy hipersamochód, ani pierwszy elektryczny hipersamochód. Może chodzi o pierwszego istniejącego Lotusa o mocy 2000 KM? Zostawmy te dywagacje i przejdźmy do najważniejszego.

Lotus Evija

Zobacz także: Ferrari SF90 Stradale - hybrydowe hiperauto

REKLAMA

REKLAMA

Lotus Evija – dane techniczne

Do napędu Lotusa Evija służą cztery silniki elektryczne, po jednym przy każdej osi, co czyni z nowego Lotusa samochód z napędem na cztery koła i daje szerokie możliwości żonglowania momentem obrotowym i rozdzielania go między poszczególne koła adekwatnie do warunków.

Każdy z tych silników dostarcza 500 koni mechanicznych mocy, tak więc łączna moc napędu to niebotyczne 2000 KM. A ile wynosi moment obrotowy? Jak podaje producent, jest go tu spory zapas, bo aż 1700 Nm.

Silniki elektryczne zasilane są równie imponującymi bateriami litowo-jonowymi o łącznej pojemności 70 kWh, które są przystosowane do przyjęcia prądu ładowania na poziomie 800 kW. Wówczas akumulatory naładują się w zaledwie 9 minut. Problem w tym, że na razie tak mocnych ładowarek nie ma. Użycie prądu ładowania na poziomie 350 kW pozwoli natomiast naładować baterię do poziomu 80 proc. w 12 minut. I tak nieźle.

Lotus Evija

Lotus Evija – osiągi

Słowo „imponujące” przewija się w tym artykule bardzo często, ale jak inaczej określić czas potrzebny na przyspieszenie Lotusa Evija od 0 do 300 km/h, wynoszący zaledwie 9 sekund? Pierwszą „setkę” Evija osiąga w trzy sekundy, drugą w sześć sekund od startu.

W świetnych osiągach Lotusowi pomaga nie tylko ogromna moc i moment obrotowy dostępny już na starcie, ale również genialna aerodynamika rasowego nadwozia i niewielka moc. Lotus Evija waży bowiem zaledwie 1680 kilogramów, co jak na elektryczne hiperauto jest świetnym wynikiem.

Zobacz także: Mustang Shelby GT500 - najmocniejszy w historii

REKLAMA

Maksymalna prędkość szacowana jest na okolice 322 km/h. Wówczas jednak prądu braknie szybciej, niż opróżnia się zbiornik paliwa Bugatti Veyrona Grand Sport przy jego prędkości maksymalnej.

Jak podaje producent, użycie trybu Track, przeznaczonego na tor i wykorzystanie pełni możliwości napędu Lotusa Evija, rozładuje baterie w 7 minut. Veyron wypala zbiornik w 12 minut. W normalnych warunkach i przy spokojnej jeździe, prądu Lotusowi powinno wystarczyć na 400 kilometrów.

Lotus Evija

Lotus Evija – cena

Lotus Evija nie będzie samochodem dla każdego... milionera. Producent przewiduje bowiem wyprodukowanie serii liczącej 130 egzemplarzy, a każdy z nich kosztować ma w okolicach dwóch milionów euro.

Zapisy na Lotusa Eviję już ruszyły i wymagają wpłaty zaliczki w wysokości niemal 280 tys. euro. O ile już to nie nastąpiło, seria zostanie wyprzedana w okamgnieniu.

Na koniec obejrzyjcie galerię zdjęć, w tym również wnętrza, z dziwnie wysoko poprowadzoną linią deski rozdzielczej i osobliwie wyglądającym panelu na konsoli środkowej. Jest na co popatrzeć.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij