REKLAMA

Mansory Cabrera czyli podrasowany Aventador SVJ

Lamborghini Aventador SVJ jest 770-konną maszyną, przyprawiającą o szybsze bicie serca. A co powiecie na podrasowaną jego wersję? Oto Mansory Cabrera.

Mansory Cabrera Materiały prasowe
Mansory Cabrera na bazie Lamborghini Aventadora SVJ

Tuningowa firma Mansory przyzwyczaiła nas już do swoich wersji supersamochodów. Są drapieżne, ostentacyjne i zrobione na cienkiej granicy między dobrym smakiem a kiczem. Taki właśnie jest Mansory Cabrera, czyli Lamborghini Aventador SVJ w tuningowym przebraniu.

Mansory Cabrera – silnik i napęd

Zacznijmy od napędu. Wykorzystano tutaj oczywiście jednostkę V12 pochodzącą z Aventadora SVJ. Jest to najmocniejszy silnik V12, jakiego kiedykolwiek używało Lamborghini. W tym modelu dwanaście cylindrów o łącznej pojemności 6,5 litra ciężko pracuje, wyciskając maksymalną moc sięgającą aż 770 koni mechanicznych. Równie imponujący jest maksymalny moment obrotowy, który wynosi 720 niutonometrów.

Te parametry przekładają się na ponadprzeciętne osiągi samochodu. Na sprint od 0 do 100 km/h Lamborghini Aventador SVJ potrzebuje zaledwie 2,8 sekundy, z kolei pierwsze 200 km/h na liczniku pojawia się po 8,6 sekundy.

Jak na tym tle wypada Mansory Cabrera? Oczywiście lepiej! Modyfikacje jednostki napędowej zwiększyły moc bo 810 KM, a moment obrotowy do 780 Nm. Rezultatem jest krótszy o 0,2 sekundy sprint do „setki”, wynoszący 2,6 sekundy, i maksymalna prędkość sięgająca 355 km/h – o 5 km/h więcej niż w Aventadorze SVJ.

Zobacz także: premiery Genewy 2020 - serwis specjalny

REKLAMA

REKLAMA

Mansory Cabrera – nadwozie i wnętrze

Zmiany w nadwoziu i w kabinie są bardziej niż zauważalne. Z przodu w oczy rzucają się zupełnie zmienione reflektory, które nie są schowane pod płaską taflą, tylko „wciśnięte” w karoserię. Druga istotna zmiana znajduje się z tyłu, gdzie zamiast oryginalnych dwóch końcówek wydechu znajdziemy aż cztery okrągłe wyloty gazów spalinowych.

Inne istotne zmiany to potężne, znacznie większe niż w SVJ tylne skrzydło, zupełnie nowy, ogromny dyfuzor i bogaty pakiet spoilerów rozlokowanych dookoła samochodu. Dodatkowo poszerzono też błotniki, które dodają 4 cm do szerokości Aventadora SVJ. Kryją one koła w rozmiarze 255/30 ZR20 z przodu i 355/25 ZR21 z tyłu.

W kabinie zmieniło się dosłownie wszystko, bo króluje tu Alcantara i włókno węglowe. Całość utrzymana jest w grafitowym kolorze, przełamanym zielonymi wstawkami ożywiającymi wnętrze.
Powstaną zaledwie trzy egzemplarze, bazujące na limitowanej do 900 sztuk serii Aventador SVJ. Nie licząc dodatkowych 63 egzemplarzy zarezerwowanych dla wersji SVJ 63.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA