Martin Ivanov: Człowiek w tle - wywiad

8 października 2021 do kin trafi najnowszy już 25 film z Jamesem Bondem pt. „Nie czas umierać”. Piotr Zając w rozmowie z kaskaderem Martinem Ivanovem odsłania kulisy produkcji jednej z najsłynniejszy sag filmowych.

James Bond Materiały producenta
James Bond
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 172 900 PLN
Dostępne nadwozia: kombi-5
SPRAWDŹ OFERTY

Martin Ivanov kierowca rajdowy, który został kaskaderem znany jest z występów w filmach o Jamesie Bondzie, w serii o Jasonie Bournie, w której dublował Matta Damona oraz z wielu innych kinowych hitów.

REKLAMA

Piotr Zajac: Zanim zostałeś kaskaderem byłeś kierowcą rajdowym. Jeździłeś także bolidem Formuły 1. Przejazd pod skaczącą ciężarówką był na prawdę imponujący.

Martin Ivanov w rozmowie z Piotrem Zającem Piotr Zając
Martin Ivanov w rozmowie z Piotrem Zającem

Martin Ivanov: Dostałem telefon od klienta z propozycją tej pracy i pomyślałem, że może to być jedyna w życiu szansa na pojeżdżenie bolidem Formuły 1. Pojechaliśmy na lotnisko w byłej bazie wojskowej. Przez cały pierwszy dzień padało i było bardzo mokro, a przez to bardzo niebezpiecznie. Następnego dnia przestał padać deszcz, ale było wciąż zimno. Opony nie były rozgrzane i nie miały przyczepności. Zrobiłem kilka przejazdów bolidem, żeby go wyczuć, przyzwyczaić się do sprzęgła i układu kierowniczego. To było całkiem proste dzięki wielu systemom wspomagającym. Jeździłem dla przyjemności tam i z powrotem przez około 40 minut, lub godzinę. Próbowałem gwałtownie skręcać w lewo, jak najbliżej rampy. Potem przyszedł czas na skok. Miałem przejechać pod ciężarówką w połowie jej długości. Im bardziej zbliżał się czas wykonania tego numeru, tym bardziej wszyscy w zespole zaczynali się denerwować. Reżyser i producent powiedzieli, że mógłbym przejechać przed ciężarówką, a dzięki ustawieniu kamery wyglądałoby to jakbym przejeżdżał pod nią. Stwierdziłem, że powinniśmy to zrobić na prawdę, bez sztuczek z kamerą. Miałem plan awaryjny. Kiedy już ruszyłem, obserwowałem czy ciężarówka wjechała na rampę i czy rampa się nie rozpadła. Wszystko było w porządku, więc skręciłem w lewo. Pojechałbym prosto, gdyby coś poszło niezgodnie z planem. Po skręcie w lewo wjechałem w małą dróżkę z boku. Cała była w błocie. Auto się obróciło, ale je opanowałem i wróciłem na asfalt. Opony były bardzo zimne, bo temperatura powietrza sięgała około 5 stopni Celcjusza, więc nie miałem przyczepności, szczególnie w błocie.

To było w roku 2014, kiedy już byłeś znany jako kaskader z filmu o Jamesie Bondzie. W sekwencji rozpoczynającej „Quantum of Solace” jeździłeś razem z Benem Collinsem, jako dubler Daniela Craiga, samochodem Aston Martin DBS.
Zrobiłem większość tej sekwencji. Ben zrobił tylko kilka szybkich przejazdów. Część w tunelu nad jeziorem Garda oraz na prostej drodze niedaleko Carrary. Ja jeździłem we wszystkich scenach akcji jak poślizgi i obrót w tunelu oraz cały pościg sfilmowany w kamieniołomie Carrara.

Kilka lat temu byłem w tym kamieniołomie. Droga była bardzo nierówna, jak trasa rajdu terenowego. Czy z tego powodu trzeba było często naprawiać samochody?
Aston radził sobie całkiem dobrze. Mieliśmy więcej problemów z autami marki Alfa Romeo. Był problem z silnikiem, musieliśmy też nacinać opony, żeby uzyskać lepszą przyczepność.

Czy Aston Martin do scen w kopalni był wyposażony w specjalne zawieszenie i opony?
Zawieszenie trochę podnieśliśmy wkładając podkładki. Mieliśmy opony zimowe, które są bardziej miękkie, lepsze na nawierzchnię żwirową. To było wszystko co zmieniliśmy.

Ile czasu zajęło sfilmowanie całej sekwencji pościgowej?
Najpierw mieliśmy kilka tygodni przygotowań. Filmowaliśmy ponad miesiąc. Na początku kilka tygodni nad jeziorem Garda, a potem przez dwa lub trzy tygodnie w kopalni Carrara.

Jak powstała część pościgu w tunelu?
Wszystko było najpierw przetestowane i przećwiczone. To była głównie scena z ciężarówką, w której wybuchła opona i przez to docisnęła mnie do ściany. Do tego wykorzystaliśmy elementy do efektów specjalnych. Nie było miejsca na improwizację. Najpierw był sfilmowany mój przejazd wśród innych samochodów. Później dużo czasu spędziliśmy na filmowaniu przejazdu przy ciężarówce. Wymagało to chyba trzech podejść. Trudno było obrócić się o 360 stopni w ciasnym tunelu. Zrobiliśmy to dwa razy. Kiedy to robiłem, przewody ze skrzyni biegów urywały się, prawdopodobnie od uderzenia. Obracałem się o 360 stopni, traciłem drzwi od strony pasażera i próbowałem przyspieszyć, ale nie mogłem zmienić biegu. To przydarzyło się dwukrotnie. Po tym obrocie następna ciężarówka jechała wprost na mnie. To filmowaliśmy osobno. W jednym z ujęć, które trafiło do filmu, było niebezpiecznie. Nie miałem drzwi od strony kierowcy i zderzak ciężarówki śmignął bardzo blisko tak, że poczułem od niego pęd powietrza.

Czy Daniel Craig był na planie? Czy filmowaliście z nim jakieś sceny nad jeziorem Garda albo w kamieniołomie?
Głównie był filmowany w studiu na zielonym tle, ale był też kilka razy na planie. Mieliśmy pojazd nazywany Go Mobile. To była taka platforma z silnikiem, na którą można było położyć budę dowolnego samochodu. Kaskader kierował tą platformą, a aktor grał siedząc za kierownicą tego nałożonego na platformę samochodu.

Czy prowadziłeś tę platformę?
Nie. Firma z USA, z której wypożyczono ten Go Mobile, przysłała swojego kierowcę.

Ile samochodów marki Aston Martin mieliście na planie?
Mieliśmy sześć, albo siedem egzemplarzy. Niektóre były czyste i nieuszkodzone, część była podniszczona, np. bez drzwi kierowcy. Niektóre miały mocowania do uchwytów od efektów specjalnych.

Czy w „Quantum of Solace” grałeś w jeszcze innej scenie poza pościgiem samochodowym?
Wszyscy kierowcy zagrali w sekwencji z wyścigiem koni w Sienie. Byliśmy przebrani za włoskich kibiców tego wyścigu. Daniel Craig ścigał Glena Fostera. Biegli rozpychając tłum. My byliśmy ludźmi, którzy stali im na drodze.

W filmie ‘Skyfall’ sprzedawałeś owoce w rozpoczynającej film sekwencji pościgowej.
Tak. Razem z Benem Collinsem sprzedawaliśmy pomarańcze. Uciekaliśmy przed samochodem Audi, który wpadał w stół pełen tych owoców.

W jakich jeszcze scenach brałeś udział w tym filmie?
Byłem głownie kierowcą w tle.

Miałeś dużo więcej pracy w filmie „Spectre”. Jeździłeś Jaguarem C-X75 jako Pan Hinx. Widziałem Cię w akcji w Rzymie. Byłem nad rzeką Tybr, kiedy filmowaliście ostatni fragment pościgu z palącym się Jaguarem i Astonem Martinem tonącym w rzece. Jak przygotowywaliście się do tej sceny?
Na ebonitową maskę Jaguara przykleiliśmy specjalne zabezpieczenie. Były też zbiorniki z gazem, czy coś podobnego wbudowane pod maską. Kiedy z tyłu Astona buchnął płomień, gaz się zapalił.


Czy w Astonie siedział kaskader w czasie skoku do wody?
Nie, samochód był ciągnięty na linach. Nie było w nim silnika. Wypełniono go pianką, żeby nie zatonął zbyt szybko.

 

REKLAMA

REKLAMA

Pamiętam, że na dachu jednego Jaguara był zamontowany system POD. Czy też nim jeździłeś? Jeździłem w PODzie na Jaguarze. Pamiętam, że ten POD był bardzo dziwny. Próbowaliśmy go przez dwa, lub nawet więcej tygodni testując ręczny hamulec i próbując jeździć poślizgami. Bardzo ciężko się jeździło. Nie pracował tak jak chcieliśmy. Układ kierowniczy był bardzo ciężki i mało responsywny. W końcu używaliśmy go może przez trzy godziny w ciągu jednej nocy. Jeździliśmy po prostej ulicy. To było tylko kilka sekund w filmie.

James Bond Piotr Zając
James Bond

Jak w systemie POD kierownica jest połączona z układem kierowniczym?
Są różne rodzaje. Zazwyczaj używamy systemu hydraulicznego. Przy kierownicy znajduje się pompa, która przewodami hydraulicznymi połączona jest z siłownikiem przy kolumnie kierowniczej. To rozwiązanie jest bardzo ciężkie. Dodatkowo czasem zmienia się zakres kata skrętu kierownicy. Zdecydowanie łatwiej prowadzi się te z mechanicznym połączeniem kierownicy z kolumną poprzez wał i przeguby. Wtedy ma się te same odczucia co prowadząc normalny samochód. Inżynierowie od efektów specjalnych zbudowali elektryczną wersję. Jeździłem nim. Nie daje wyczucia. Czasami się wyłącza z powodu usterki i wtedy traci się kontrolę nad pojazdem. Najlepszy POD jest z mechanicznym połączeniem.

Czy mieliście jakieś problemy z samochodami, szczególnie gdy jeździliście po schodach? Wiem, że przestrzenie pomiędzy stopniami były wypełniane betonem, ale to wciąż nie była gładka droga.
Podczas jednego zjazdu po schodach uszkodziłem tylne zawieszenie. Poza tym nie mieliśmy problemów.

Na planie filmu „Spectre” jeździłeś także Land Roverem w Austrii. Bobby Holland Hanton, z którym rozmawiałem kilka miesięcy temu, był Twoim pasażerem. Wspominał, że to było „jeżące włos na głowie” doświadczenie, gdy koło samolotu uderzyło w dach Waszego samochodu. Czy z Twojej perspektywy kierowcy też było groźnie?
Nie. Dla mnie cały czas było zbyt wolno. Defendery nie miały dużej mocy. Trudno było przyspieszać pod górę. Szczególnie w górach, gdzie jest mniej tlenu. Moc spada wtedy jeszcze bardziej. Trudno było filmować pościg tak wolnym samochodem. Range Rover Sport miał dużą moc i był szybki, ale Defendery ledwo dychały.

Wydawało mi się, że na potrzeby filmu były przerabiane.
Były przerabiane, ale silnik pozostał standardowy.

Czyli wolałbyś prowadzić Range Rovera Sport?
Miałem jeździć tym samochodem z Davem Bautistą, ale ostatniej nocy przed rozpoczęciem zdjęć reżyser Sam Mendes zadzwonił do koordynatora kaskaderów i powiedział: „Martin nie może być kierowcą Dava Bautisty, bo wygląda jak model reklamujący bieliznę, a nie jak gangster”. Evangelos (Grecos), który był w drugim Defenderze dostał Range Rovera, a ja przez cały pościg prowadziłem Defendera.

Czyli w filmie „Spectre” jeździłeś Land Roverem w Austrii, Jaguarem w Rzymie. Czy również jeździłeś Jaguarem przed pałacem Blenheim w Wielkiej Brytanii, gdzie sfilmowano początek pościgu?
Nie. Wciąż byłem w Austrii. W Wielkiej Brytanii ktoś inny jeździł Jaguarem.

 

REKLAMA

Pracowałeś również w filmie „Nie czas umierać”. Zdaję sobie sprawę, że nie możesz ujawnić nic z fabuły, ale może mógłbyś powiedzieć coś o scenach, które widzieliśmy już w zwiastunach?
W zwiastunach można zobaczyć pościg samochodowy, który filmowaliśmy w Norwegii oraz w Szkocji. Można było mnie zobaczyć wiele razy w zwiastunach jak lecę w powietrzu Range Roverem nad Toyotą. Po tym przenieśliśmy się do Włoch, do Matery, żeby sfilmować kolejny pościg. Jeździłem tam czarnym Jaguarem.

Czytałem o tym, że na ulice była wylewana Coca Cola, żeby poprawić przyczepność.
Używaliśmy Coca Coli na planie filmu „Skyfall” podczas filmowania pościgu motocyklowego na śliskich kamiennych płytkach w Grand Bazaar w Stambule. Polewaliśmy te płytki Coca Colą, dzięki czemu przyczepność była lepsza niż na asfalcie. W Materze ulice były zrobione z kamiennych płyt i były bardzo śliskie. Mieliśmy quada z wielkim zbiornikiem wypełnionym Coca Colą, z którego spryskiwano całą ulicę. Po pokryciu warstwą Coca Coli przyczepność była tak dobra, że nawet nie dało się jeździć poślizgami.

Czy polewaliście ulice Coca Colą każdego dnia?
Powtarzaliśmy to nawet w ciągu dnia, ponieważ po kilku przejazdach warstwa Coca Coli pokrywała się kurzem, co powodowało stratę przyczepności.

Bardzo dziękuję za spotkanie.

Więcej wywiadów Piotra Zająca znajdziecie na stronie: https://kulisybonda.wordpress.com/

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Zobacz także:

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA