Maserati GranTurismo Folgore, czyli rasowe brzmienie elektryka

Maserati przygotowuje świat na debiut swojego pierwszego w pełni elektrycznego sportowego modelu, jakim będzie GranTurismo Folgore. Posłuchajcie, jak brzmi przyszłość sportowych aut.

Maserati GranTurismo Folgore fot. materiały prasowe
Maserati GranTurismo Folgore

Elektryczna przyszłość marki kojarzącej się do tej pory z rasowym brzmieniem wydechu potężnych silników spalinowych nie wygląda najgorzej, kiedy przyjrzymy się bliżej nowemu Maserati GranTurismo Folgore. Drugi człon nazwy modelu oznacza u włoskiej marki rodzinę elektrycznych modeli – pierwszym z nich było nowe Maserati Grecale Folgore.

Tak jak i SUV, również GranTurismo nie jest jeszcze oferowany w sprzedaży, a co więcej, sportowy model wciąż czeka na oficjalną prezentację. A przecież to coupe jest kontynuacją koncepcyjnego modelu Alfieri, pokazanego w Genewie jeszcze w 2014 roku, i zarazem bezpośrednim następcą ostatniego GranTurismo, którego produkcję zakończono już w 2019 roku. Oczekiwanie jest zatem wydłużone, ale znając tę włoską markę, będzie warto. Dodajmy, że nadchodzące GranTurismo oferowane będzie w wersji w pełni elektrycznej, ale nie tylko, bo planowane są także odmiany benzynowe i hybrydowe, a jeśli chodzi o nadwozie, to doczekamy się także wariantu GranCabrio.

Maserati GranTurismo Folgorefot. materiały prasowe
Maserati GranTurismo Folgore

Maserati GranTurismo Folgore – jeździ i brzmi

Podczas niedawnego święta motoryzacji w Monterey Maserati zaprosiło znanego w USA komika Sebastiana Maniscalco, by wypróbował najnowsze elektryczne dzieło marki, choć wciąż na fotelu pasażera. Dzięki temu możemy zobaczyć GranTurismo Folgore w akcji i posłuchać, jak specjaliści od brzmienia Maserati rozwiązali problem bezgłośnego elektrycznego napędu. Trzeba przyznać, że zrobili to dobrze, bo podczas dynamicznego przyspieszania słychać udaną – naszym zdaniem – imitację odgłosu spalinowego silnika V8.

Maserati GranTurismo Folgorefot. materiały prasowe
Maserati GranTurismo Folgore

Zanim przeniesiemy was na drogi Kalifornii i zaprosimy do obejrzenia kilku minut jazdy w wykonaniu szefa designu Maserati Klausa Busse, któremu towarzyszyła Maria Contin, szefowa działu komunikacji oraz wspomniany stan-uper Sebastian Maniscalco, warto przyjrzeć się podstawowym danym, które potwierdziło Maserati.

Wiemy na przykład, że akumulatory zostały umieszczone w tunelu środkowym, dzięki czemu utrzymano niską linię okien, przy zachowaniu zalet nisko położonych „baterii”. Wiemy także, że szybkie ładowanie pozwoli w 10 minut uzupełnić zapas energii na kolejnych 160 km. A co do osiągów, Maserati GranTurismo Folgore przyspieszać będzie do setki w zaledwie 2,7 sekundy, a maksymalnie rozpędzi się do 320 km/h, trwoniąc zapewne w mgnieniu oka cały zapas elektronów. Nie mamy jeszcze potwierdzenia dotyczącego mocy napędu, ale ta może wynosić nawet 1200 KM – według ostatnich przecieków i doniesień.

Maserati GranTurismo Folgorefot. materiały prasowe
Maserati GranTurismo Folgore

Tak czy inaczej czekamy na ostateczną, oficjalną prezentację Maserati GranTurismo Folgore. Wtedy też podziwiać będziemy wnętrze – to w materiale wideo zostało zasłonięte i wiemy jedynie, że zawiera przyjemne w dotyku materiały pochodzące z recyklingu, a także tu i ówdzie włókno węglowe, dla podkreślenia sportowych genów modelu. Budową modelu GranTurismo Folgore zajmie się centrum produkcyjne Mirafiori, a jego rynkowy debiut nastąpi w 2023 r. Warto dodać na sam koniec, że Maserati już niebawem stanie się pierwszą włoską marką luksusowych samochodów, która będzie produkować modele w 100 proc. elektryczne, bowiem gama aut zasilanych prądem zostanie skompletowana do 2025 r. Pięć lat później cała oferta Maserati będzie już w pełni elektryczna.

 

REKLAMA