Maserati Grecale – premiera jednak opóźniona

Maserati Grecale zapowiadany jest od 2018 roku jako rywal Porsche Macana. I kiedy już kilka dni temu podano dokładną datę premiery (16 listopada), nagle okazało się, że znów trzeba będzie zaczekać.

Maserati Grecale fot. materiały prasowe
Maserati Grecale

Maserati Grecale, według ostatnich komunikatów producenta, miał się pojawić już niebawem, bo 16 listopada 2021 roku. Samochód prezentowany był już nawet w formie jeżdżącego, choć wciąż pokrytego kamuflażem, egzemplarza testowego, gotowego do oficjalnej prezentacji. Bo i czas był najwyższy, żeby świat ujrzał w końcu ten długo wyczekiwany i bardzo obiecujący model.

REKLAMA

Ale oto znów okazuje się, że Porsche Macan może spokojnie zgarniać klientów dla siebie, dzieląc się niektórymi z nich z Alfą Romeo Stelvio czy Jaguarem E-Pace, bowiem Maserati Grecale ma opóźnienie. Producent informuje w komunikacie prasowym, że powodem przesunięcia premiery na wiosnę 2022 roku są „problemy, które doprowadziły do przerw w łańcuchach dostaw kluczowych komponentów, niezbędnych do ukończenia procesu produkcji samochodu”.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Chodzić ma tutaj między innymi o kwestię braków w dostawach półprzewodników, z czym zresztą boryka się cała branża, zamykająca czasowo kolejne fabryki i informująca klientów o długim, bliżej nieokreślonym czasie oczekiwania na produkcję wymarzonego i zamówionego już nawet egzemplarza. Jak czytamy w dalszej części komunikatu, „wielkość produkcji (modelu Grecale – przyp.red.) nie pozwoliłaby Maserati odpowiednio zareagować na oczekiwany globalny popyt – w szczególności z uwagi na niedobór półprzewodników. Nowy SUV Grecale zaoferuje bowiem przełomowe funkcje, zwłaszcza w obszarach łączności i interfejsu człowiek-maszyna.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Jak zatem widać, we wprowadzeniu nowego modelu na rynek nie pomaga nawet to, że Grecale ma dzielić wiele podzespołów z obecną już od dawna na rynku Alfą Romeo Stelvio. Na problemy z półprzewodnikami trudno cokolwiek poradzić, a uruchomienie produkcji i tym samym skazanie klientów na długie i frustrujące oczekiwanie byłoby z marketingowego punktu widzenia gorsze, niż kazać im zaczekać jeszcze parę miesięcy na oficjalną premierę.

REKLAMA

REKLAMA

Maserati Grecale fot. materiały prasowe
Maserati Grecale

 

Maserati Grecale – co wiadomo o tym SUV-ie?

Bazą dla konstrukcji modelu Grecale – rywala Porsche Macana czy Jaguara E-Pace – będzie platforma wykorzystana w Alfie Romeo Stelvio, ale inżynierowie marki z trójzębem odpowiednio dostroją układ zawieszenia i przeniesienia napędu tak, by Grecale jeździł jak każde inne Maserati. Ma również tak samo dobrze brzmieć, choć w przypadku jednego z wariantów będzie to raczej niemożliwe.

Mowa o napędzie czysto elektrycznym, który także jest przewidziany dla Grecale. Oprócz niego klienci wybrać będą mogli także wariant spalinowy oraz napęd hybrydowy, w tym plug-in. Wiemy także, że gama Grecale obejmie poziomy wyposażenia i wykończenia takie jak topowy sportowy Trofeo, nieco mniej drapieżny GT oraz Modena.

W przypadku Trofeo, która to wersja w innych modelach Maserati napędzana jest rasowym silnikiem V8 współtworzonym z Ferrari, będziemy musieli zadowolić się mocnym 2,9-litrowym, doładowanym V6, znanym z topowych wersji Alfy Romeo. Pozostałe warianty Grecale otrzymać mają różne wersje 2-litrowego silnika spalinowego, w tym sprawdzoną hybrydę, znaną z innych modeli Maserati, jak Levante Hybrid czy Ghibli Hybrid.

Trzymamy zatem kciuki, by do wiosny udało się producentowi uporać z problemami i pokazać wreszcie światu ten bardzo obiecujący model. My też ostrzymy już zęby, żeby położyć dłonie na kierownicy i przekazać wam pierwsze wrażenia z jazdy Maserati Grecale.

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA