[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Mazda MX-30. Znamy cenę elektrycznego SUV-a

Na salonie samochodowym w Tokio Mazda zaprezentowała swój pierwszy model z napędem elektrycznym. Mazda MX-30 to nietuzinkowa propozycja.

Mazda MX-30 Mazda MX-30
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 60 400 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Mazda MX-30 jest elektrycznym SUV-em. Ale japońscy konstruktorzy Mazdy nie byliby sobą, gdyby nie zrobili wszystkiego po swojemu. Czy jak kto woli – na opak. No bo czym Mazda MX-30 góruje nad rywalami?

Zasięgiem? Nie, bo ten jest stosunkowo nieduży. Pojemnością baterii? Też nie, bo większej pojemności są nawet akumulatory niedużej Skody CITIGOe iV. To może mocą silnika? I to nie, bo Renault ZOE czy Peugeot e-208 są mocniejsze. Przyjrzyjmy się zatem bliżej tej nietypowej propozycji.

Mazda MX-30 – nadwozie

Zanim przejdziemy do wyglądu, zacznijmy od nazwy. Ta z jednej strony nawiązuje do Mazdy CX-30, sugerując podobne wymiary, i to się mniej więcej zgadza. Natomiast człon MX był dotąd zarezerwowany dla bardziej sportowych modeli, jak MX-5, czy wcześniejszych MX-3 chociażby.

Sam producent dość pokrętnie się tłumaczy, mówiąc że człon MX należał do aut, które wnosiły coś świeżego i innego, a MX-30 wnosić ma nowe doświadczenie jazdy elektrycznym SUV-em. Pozostawmy to w tym miejscu.

Zobacz także: Mitsubishi Eclipse Cross - jak z kosztami eksploatacji?

REKLAMA

REKLAMA

Mazda MX-30 Mazda MX-30

Nadwozie Mazdy MX-30 wygląda bardzo nowocześnie, miejscami wręcz futurystycznie. Przód samochodu nawiązuje do stylistyki nowej Mazdy 3, ale ma zdecydowanie mniejszy grill, co idealnie pasuje do charakterystyki samochodu.

Z profilu Mazda MX-30 wydaje się mniejsza niż w rzeczywistości, za sprawą szerokiego tylnego słupka i dość wcześnie opadającej linii bocznych okien. Tył auta jest natomiast największym zaskoczeniem.

Klosze lamp tylnych nie są gładko wkomponowane w karoserię, tylko wystają poza obrys. Smaczku dodaje listwa klapy bagażnika, schodząca ponad tylne lampy. Wszystko to wygląda bardzo świeżo i nowocześnie.

Ale to nie koniec niespodzianek. Zauważyliście już pewnie pionową linię w miejscu tylnych drzwi. Otóż użyto tutaj rozwiązania inspirowanego Mazdą RX-8, z drzwiami otwieranymi przeciwsobnie. Może i wygląda to awangardowo, a po otwarciu otrzymujemy duży otwór, pozbawiony słupka B, ale praktyczność tego rozwiązania jest niewielka.

Zobacz także: nowe SUV-y Volkswagena - nadchodzące premiery

REKLAMA

Mazda MX-30 Mazda MX-30

A to dlatego, że dla otwarcia tylnych drzwi, trzeba najpierw otworzyć drzwi przednie. Inaczej się nie da. Co więcej, wąski otwór sprawia, że wydostanie się z tylnego rzędu nie jest tak komfortowe, jak choćby w poprzednim Oplu Merivie, gdzie mieliśmy tradycyjnych rozmiarów drzwi. Zobaczymy to w praktyce.

Mazda MX-30 – silnik i napęd

Tu przechodzimy do innej, ważniejszej ciekawostki. Jak wspomnieliśmy, Mazda MX-30 nie rzuca na kolana zasięgiem, czy też pojemnością baterii. I rzeczywiście. Akumulator litowo-jonowy ma pojemność 35,5 kWh. W tak dużym aucie pozwala to na pokonanie nie więcej niż 200 kilometrów na jednym ładowaniu.

W tym miejscu warto zaznaczyć, że podobnej wielkości SUV-y od Kii czy Hyundaia potrafią o wiele więcej. Z drugiej strony lżejszy akumulator oznacza mniejszą masę i zużycie energii, a także lepsze prowadzenie. I nawet 143 KM mocy i 265 Nm momentu obrotowego silnika powinno wystarczyć.

Zgoda też, że na co dzień nie potrzebujemy pokonywać 200 km, przeważnie mieszcząc się w 50. Z tego właśnie założenia wychodzą pomysłodawcy takiego rozwiązania. Tyle że klienci patrzą jednak na realny zasięg, a nie racjonalnie brzmiące tłumaczenia marketingowców.

Zobacz także: rekord prędkości Volkswagena ID.R

REKLAMA

REKLAMA

Mazda MX-30 Mazda MX-30

Mazda obiecuje za to niespotykane dotąd wrażenia z jazdy. I tu można im wierzyć, bo od dawna już ta japońska marka oferuje samochody, które pod tym względem wyróżniają się wśród konkurencji. Nie możemy się zatem doczekać pierwszych testów.

Póki co producent nie podaje zbyt wielu detali. Nie znamy czasów przyspieszeń, ani prędkości maksymalnej. Wbrew oczekiwaniom, nie dowiedzieliśmy się też praktycznie nic o wersji z silnikiem Wankla, mającym służyć jako range extender, czyli „zwiększacz zasięgu”.

Taka wersja ma jednak powstać, bo już od chwili zakończenia produkcji Mazdy RX-8, ostatniej z silnikiem Wankla, inżynierowie zapowiedzieli dalsze prace nad konstrukcją z wirującymi tłokami. Jej zastosowaniem ma być właśnie zwiększanie zasięgu.

Nieduże wymiary i spora moc uzyskiwana z małej pojemności wydają się być idealne do tego zadania. Co więcej, silnik Skyactiv-R spalać ma LPG, co czyni go jeszcze bardziej intrygującym.

Mazda MX-30 - cena i wyposażenie

Mazda MX-30 jest już dostępna w systemie rezerwacji na wielu europejskich rynkach, w tym w Polsce, poprzez stronę www.mazda.pl w zakładce Modele. Samochody z serii First Edition wycenione zostały na 149 990 zł i oferują wyposażenie, w skład którego wchodzi m.in.:

  • Matrycowe reflektory LED
  • Cyfrowe zegary
  • System Mazda Connect
  • Nawigacja
  • Sterowanie HMI
  • Automatyczna klimatyzacja z ekranem dotykowym
  • Head-up na szybie
  • Kontrola martwego pola ze wspomaganiem zmiany pasa
  • Przyciemniane szyby
  • Aluminiowe obręcze 18”
  • Elektryczna regulacja fotela kierowcy

Pierwsze samochody trafią do salonów w drugiej połowie 2020 r., a klienci którzy zdecydują się na kupno Mazdy MX-30 First Edition, w procesie rezerwacji otrzymają urządzenie wallbox, dzięki któremu pełne ładowanie samochodu od zera z domowego gniazdka zajmie niespełna 5 godzin.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 (1)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij