Mazda MX-5 Cup Poland – startuje nowy puchar

Mazda MX-5 Cup Poland to nowy puchar markowy, który od tego sezonu zacznie działać w ramach cyklu WSMP. Mieliśmy okazję wypróbować wyścigowe MX-5 na torze w Słomczynie.

Mazda MX-5 Cup Poland fot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Mazda MX-5 Cup Poland
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 142 900 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2
SPRAWDŹ OFERTY

Sezon Wyścigowych Samochodowych Mistrzostw Polski startuje z lekkim opóźnieniem, spowodowanym pandemią COVID-19, ale już za kilka dni, 11-13 czerwca na torze w Poznaniu, odbędzie się oficjalna inauguracja cyklu. W tym roku nie lada wydarzeniem jest uruchomienie nowego pucharu – Mazda MX-5 Cup Poland. W ramach tego markowego cyklu w tym roku wystawionych będzie w sumie 10 egzemplarzy Mazdy MX-5, przerobionej w Polsce przez TG Auto, zaś w przyszłym roku seria ma się rozszerzyć do nawet 25 aut.

REKLAMA

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Mazda MX-5 Cup – ściganie na wysokim poziomie

Mazda MX-5 Cup Polandfot. Michał Szymaczek
Mazda MX-5 Cup Poland

Zacznijmy od tego, że pucharowa MX-5 została specjalnie przygotowana przez polskich inżynierów i mechaników z warszawskiej firmy TG Auto. Samochód ten jest idealną bazą do przeróbek. Ma bowiem lekkie i zwarte nadwozie, niską masę, daleko rozstawione koła, silnik leżący za przednią osią oraz napęd na tył. Po wybebeszeniu wszelkich zbędnych elementów tapicerki, wygłuszeń, konstrukcji składanego dachu i po zamontowaniu profesjonalnej klatki z homologacją FIA oraz niezbędnego wyczynowego wyposażenia, bilans masy wyszedł praktycznie na zero, bowiem gotowy do startu samochód waży 980 kg.

Niska masa idealnie współgra z wolnossącym silnikiem, który jest niemalże seryjny. Zmiany objęły układ dolotowy i wydech, a limit maksymalnych obrotów został podniesiony. Dzięki temu z seryjnych 184 KM mamy ich około 200. Owszem, chciałoby się, żeby moc sięgała nawet i 300 KM, ale po wykonaniu kilku dość szybkich kółek na torze w Słomczynie zapewniam, że tych 200 KM w zupełności wystarczy do zapewnienia dobrego widowiska. Poza tym użycie mocniejszej jednostki zwiększyłoby awaryjność, a więc i koszty.

Mazda MX-5 Cup Polandfot. Michał Szymaczek
Mazda MX-5 Cup Poland

Za skuteczne hamowanie pucharowej MX-5 odpowiadają hamulce StopTech z dodatkowymi kanałami chłodzącymi. Rzeczywiście, opóźnienie jakie oferują, przy współpracy z oponami typu semi-slick, jest zaskakująco duże i wymaga dobrego wjeżdżenia się w samochód i wyczucia jego granic. Mnie, podczas jazd w trakcie dnia prasowego, nierzadko zdarzało się hamować o wiele za wcześnie i potem bezradnie toczyć do zakrętu ze zbyt niską prędkością.

Świetnie pracuje przy tym zawieszenie, gdzie zastosowane zostały amortyzatory i sprężyny Öhlins, a także regulowane wahacze Hardrace. Auto prowadzi się jak po sznurku, dając doskonały „feedback” jeśli chodzi o wyczucie odpowiedniego toru jazdy, pozwalając na skuteczne korekty w razie zbyt szybkiego wejścia w wiraż.

Mazda MX-5 Cup Polandfot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Mazda MX-5 Cup Poland

Co ciekawe, sześciobiegowa mechaniczna skrzynia biegów jest w pełni seryjna, a w niedalekiej przyszłości zyska jedynie skrócone przełożenia, niemniej jednak zaskakujące jest to, jak dobrze radzi sobie ta przekładnia w warunkach jazdy wyczynowej. Duże ukłony dla inżynierów z Hiroszimy.

Dodajmy, że mimo wykorzystania zagranicznych podzespołów renomowanych producentów, trzeba było jeszcze wszystko to ze sobą idealnie dograć, a to właśnie dopracowanie samochodu leżało po stronie polskich inżynierów i mechaników. Swój duży wkład w rozwój samochodu miał Nikodem Wiśniewski, kierowca wyścigowy wywodzący się z e-sportu, na co dzień jeżdżący w zespole Williams Esports.

Mazda MX-5 Cup Polandfot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Nikodem Wiśniewski (Williams Esports)

– Od początku byłem zaangażowany w projekt jako kierowca testowy i rozwojowy. Przez kilkanaście tygodni samochód zmieniał swoją charakterystykę, a moim zadaniem było dopasować najlepsze ustawienia zarówno zawieszenia jak i stabilizatorów czy opon. Finalna wersja to Mazda MX-5, która jest w stanie kręcić naprawdę solidne czasy, przy czym jest przewidywalna i stosunkowo łatwa w prowadzeniu, co jest ważne zwłaszcza dla kierowców z mniejszym doświadczeniem – podkreślił Nikodem Wiśniewski, który wystartuje w pucharze MX-5 Cup Poland obok m.in. Marcina Feddera i Jakuba Wyszomirskiego.

REKLAMA

REKLAMA

Mazda MX-5 Cup – wrażenia z jazdy

Mazda MX-5 Cup Polandfot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Mazda MX-5 Cup Poland

Jak wspomniałem, podczas specjalnego dnia dla dziennikarzy, Mazda Motor Poland zorganizowała jazdy na torze w Słomczynie. Kiedy już, nie bez wysiłku, wcisnąłem się na miejsce za kierownicą, otulony profesjonalnym fotelem kubełkowym i zapiętym ciasno w pasy bezpieczeństwa, ruszyłem wykonać kilka okrążeń pod okiem siedzącego obok kierowcy wyścigowego – Jakuba Wyszomirskiego.

Auto wystrzeliło jak z procy, choć w pierwsze zakręty trzeba było wchodzić ostrożnie, dbając o niedogrzane jeszcze, a więc dość mocno ślizgające się na torze opony semi-slick. Mimo pozornego niedoboru mocy, stado 200 mechanicznych koni dba o zapewnienie emocji i każe zachować czujność w każdej sekundzie jazdy. Nietrudno jest efektownie zarzucić tyłem, zwłaszcza na zimnych oponach, kiedy trzymany na wysokich obrotach silnik dostanie „strzał” w postaci zbyt mocno i zbyt wcześnie wciśniętego pedału gazu. Szybka kontra kierownicą niezwłocznie ustawia jednak auto we właściwym torze jazdy, choć w warunkach wyścigowych taki uślizg oznaczałby bolesną stratę prędkości na wyjściu z zakrętu i zgubienie cennych sekund, a zapewne i paru pozycji.

Mazda MX-5 Cup Polandfot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Mazda MX-5 Cup Poland

Stosunkowo niewielka moc i brak wsparcia ze strony turbiny uczą przy tym szacunku do prędkości. Minimalnie spóźnione hamowanie albo takie wykonane odrobinę za wcześnie, czy też ciut za późno wduszony gaz na wyjściu za zakrętu – wszystko to boleśnie odbija się na tempie i w ferworze walki daje rywalom możliwość wyprzedzenia. I o to właśnie chodzi. MX-5 Cup jest samochodem wyścigowym, który oddziela kierowców słabszych od lepszych i nie wybacza błędów, bo tych nie da się tu przykryć dużą mocą silnika. Z drugiej strony tak przygotowane auto daje też natychmiastową informację zwrotną, dzięki czemu popełniając błąd od razu wiesz, co zrobić na następnym okrążeniu, żeby pojechać skuteczniej i szybciej.

Poza tym Mazda MX-5 Cup daje po prostu mnóstwo czystej przyjemności z takiej wyczynowej jazdy. Świetnie zbalansowana i niesamowicie sztywna konstrukcja prowadzi się jak auto z centralnie umieszczonym silnikiem i tylko od kierowcy zależy, czy będzie w stanie wykorzystać maksimum drzemiącego w nim potencjału. Jestem przekonany, że w czasie wyścigu na torze nie zabraknie widowiskowych uślizgów tylnej osi oraz walki koło w koło o każdy centymetr asfaltu. Emocji będzie sporo i już teraz zachęcamy do śledzenia rywalizacji.

Mazda MX-5 Cup Poland – koszty startów

Mazda MX-5 Cup Polandfot. mat. prasowe/Paweł Kucharski
Mazda MX-5 Cup Poland

Jak wspomnieliśmy, w tym roku wystartuje 10 fabrycznie nowych pojazdów, dostarczonych prosto z fabryki w Hiroszimie, a zaadaptowanych do sportu przez polskich inżynierów i mechaników w warszawskiej firmie TG Auto. W kolejnych latach organizatorzy przewidują udział nawet 25 i więcej samochodów. A te oferowane będą w formule Arrive & Drive. Oznacza to, że identycznie przygotowane Mazdy będą dostarczane na tor przez organizatora wraz z oponami, paliwem oraz niezbędnymi częściami i wyposażeniem, a kierowca przyjeżdża na tor ze swoim kombinezonem i kaskiem.

Koszt części i przeróbek drogowego samochodu podnosi jego wartość o niemal 100 proc. Mimo to koszt startów jest konkurencyjny, bo jest to w granicach 15-22 tys. zł za weekend, obejmujący dwie rundy wyścigowe. Ostateczny koszt uzależniony jest od liczby treningów i zużytych opon.

Mazda MX-5 Cup Polandfot. Michał Szymaczek
Mazda MX-5 Cup Poland

W tym sezonie przewidziano osiem rund wyścigowych cyklu Mazda MX-5 Cup Poland, które zostaną rozegrane na Torze Poznań podczas czterech weekendów, pierwszy już 11-13 czerwca. Organizator pucharu przewiduje też pojedyncze starty samochodach na innych imprezach wyścigowych dla zawodników, którzy chcą wystartować poza granicami kraju.

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA