REKLAMA

McLaren Elva – superauto bez dachu zalane deszczem

McLaren Elva to pozbawiony dachu hipersamochód wart 7 mln złotych. Jeden z egzemplarzy został ostatnio złapany przez... rzęsisty deszcz.

McLaren Elva McLaren Elva

Nowy McLaren Elva to dzieło z serii Ultimate Series i pierwsze drogowe auto z otwartym kokpitem, jakie wyjechało z fabryki w Woking, a także przy okazji najlżejsze. Jak się jednak okazuje, całkowity brak dachu może okazać się problemem, kiedy podczas przejażdżki kierowcę zastanie nagła ulewa.

Do podobnej sytuacji doszło na ulicach Tokio, jak widać na zdjęciu, udostępnionym na Instagramie przez Syouken Photography (post został usunięty, ale internet nie zapomina). Zdjęcie przedstawia granatowego McLarena Elvę, skąpanego w strugach deszczu, zalewającego oczywiście wnętrze. Auto pcha kilku mężczyzn, którzy następnie wprowadzają pojazd do bezpiecznej, zamkniętej lawety.

REKLAMA

McLaren Elva w deszczu, źródło: Syouken Photography

Zanim jednak potencjalni właściciele tego superdrogiego McLarena zdążyli wyrazić swoje zaniepokojenie, czy nie jest to jeden z 399 egzemplarzy przeznaczonych na sprzedaż, spieszymy wyjaśnić, że do podniszczenia wartego przeszło 7 mln złotych hipersamochodu nie doszło. Dlaczego?

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Otóż jak się okazuje, był to jedynie egzemplarz pokazowy, do tego wykonany z... drewna, pozbawiony elementów mechanicznych, mogących ulec zniszczeniu przez wodę. Pozostaje nam wierzyć w te zapewnienia.

Jednocześnie sytuacja ta pokazuje, że nawet system aerodynamiczny opracowany przez specjalistów z McLarena, który w czasie jazdy ma tworzyć coś w rodzaju „bańki”, kierującej powietrze oraz krople deszczu ponad głową kierowcy, może być bezradny podczas rzęsistego deszczu lub po prostu jazdy z niewielką prędkością – jak na przykład na ulicach Tokio.

Chcesz być na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami? Dołącz do naszej grupy na facebooku

McLaren Elva – silnik i napęd

Przypomnijmy przy okazji kilka informacji na temat McLarena Elvy. Napęd auta pochodzi od silnika V8 twin-turbo o pojemności 4 litrów. Maszyneria ta generuje potężną moc 815 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego.

Napęd przenoszony jest na koła za pośrednictwem siedmiostopniowej, dwusprzęgłowej, automatycznej skrzyni biegów. Według danych producenta auto potrzebuje na przyspieszenie od 0 do 100 km/h niespełna trzech sekund, a pierwszych 200 km/h pojawia się na liczniku po zaledwie 6,7 sekundy. Oznacza to, że auto jest pod tym względem lepsze od McLarena Senny.

Porównań do flagowego modelu McLarena nie unikniemy, dlatego od razu dodajmy, że McLaren Elva jest od Senny również lżejszy oraz – co już zapewne zauważyliście przy podawaniu przez nas parametrów mocy – ma większą moc niż Senna. Nie jest więc niczym niezwykłym, że i przyspiesza lepiej.

Zobacz także:

Pierwsza rzecz, która rzuca się w oczy w przypadku McLarena Elva, jest zupełny brak przedniej szyby. Nie ma tam nawet cienkiego pasa z poliwęglanu, który kierowałby strugę powietrza ponad głowami kierowcy i pasażera. Tę rolę pełni inna, bardziej zmyślna część, nazwana AAMS.

Pod tym akronimem kryją się słowa Active Air Management System. Przy większej prędkości umieszczony w przedniej części samochodu element, ten który ma wygląd kratki, zaczyna działać przekierowując strugę powietrza ponad kabiną, tworząc coś, co McLaren nazywa „bańką spokoju”.

Jest to aktywny element, dostosowujący działanie do aktualnej prędkości. Dzięki jego funkcjonalności niepotrzebne są kask czy gogle. Na życzenie klienta jednak McLaren zamontuje przednią szybę. Ale czy którykolwiek z 399 zamożnych klientów zdecyduje się na ten krok?

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Wspomnieliśmy już o liczbie egzemplarzy – seria produkcyjna została ustalona na zaledwie 399 sztuk. Pozostaje jeszcze cena. Ta została ustalona na poziomie odpowiadającym kwocie 7 mln złotych. Co ciekawe, niedawno pojawiła się oferta odstąpienia miejsca w kolejce po nowego McLarena Elva, a kwota odstępnego to... 12 mln złotych. Elva najwyraźniej nabiera wartości na długo przed wyprodukowaniem pierwszego egzemplarza. A to cecha tych najbardziej wyjątkowych aut.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA