[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ
4.2

Mercedes GLE - znamy polskie ceny

Druga generacja Mercedesa GLE debiutowała na salonie samochodowym w Paryżu. Teraz poznaliśmy ceny SUV-a.

Mercedes GLE (Paryż 2018) Mercedes GLE (Paryż 2018), fot. Michał Szymaczek

Zacznijmy od samego auta. Patrząc na nadwozie nowego Mercedesa GLE nie oprzemy się wrażeniu, że dobrze znamy ten samochód. Przynajmniej jeśli chodzi o przednią część i charakterystyczny tylny słupek. To wszystko znaliśmy jeszcze w czasach, kiedy GLE był „Klasą M”.

Pewnego rodzaju zaskoczenie czeka jednak z tyłu. Wąskie klosze lamp w stylu nowej generacji Mercedesa CLS nadają całkiem innego wyglądu, niż przez lata przyzwyczaili nas styliści Mercedesa.

Niemiecki SUV jest jednocześnie większy od poprzedniego modelu. Rozstaw osi wzrósł o 8 centymetrów i wynosi dokładnie 2995 milimetrów. Przekłada się to na niemal 7 cm więcej miejsca na nogi i 3,3 cm więcej miejsca na głowę dla pasażerów drugiego rzędu.

REKLAMA

REKLAMA

Mercedes GLE (Paryż 2018) Mercedes GLE (Paryż 2018), fot. Michał Szymaczek

Co istotne, Mercedes GLE będzie teraz dostępny z trzecim rzędem siedzeń, którego dwa miejsca mają elektryczną regulację w kilku zakresach, włącznie z możliwością poziomego ich przesunięcia o 10 cm. Bagażnik auta pomieści 825 litrów w konfiguracji 5-osobowej i aż 2055 litrów przy złożonych oparciach obu rzędów.

W kabinie nowego GLE znajdziemy wszystko, co inżynierowie Mercedesa opracowali w ostatnich latach. Kokpit nie jest jednak kopią tego, co znamy z innych nowych modeli marki, choć podobieństw jest całe mnóstwo. Na czele z podwójnym wyświetlaczem, złożonym z dwóch, ułożonych poziomo ekranów o przekątnej 12,3 cala każdy.

REKLAMA

Mercedes GLE (Paryż 2018) Mercedes GLE (Paryż 2018), fot. Michał Szymaczek

Co pod maską nowego Mercedesa GLE? Na początek do sprzedaży trafia m.in. wersja GLE 450 4Matic, wyceniona na 324 tys. złotych. Jest to tzw. miękka hybryda z 3-litrowym turbodoładowanym silnikiem o sześciu cylindrach ułożonych w jednym rzędzie.

Moc tej jednostki to 367 koni mechanicznych, a moment obrotowy sięga 500 niutonometrów. Dzięki obecności dodatkowego silnika elektrycznego, w razie potrzeby, dzięki funkcji EQ Boost, dostajemy dodatkowe 22 KM i aż 250 Nm.

W ofercie mamy też diesla 300d 4MATIC, z silnikiem o mocy 245 KM, wycenionego na 269 tys. złotych. Później do oferty dołączą kolejne jednostki, w tym hybrydowa wersja plug-in. Wszystkie wersje standardowo korzystają z przekładni automatycznej 9G-TRONIC.

Zobacz także:
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 757 PLN
Dostępne nadwozia: furgon-3, kombi van-5
SPRAWDŹ OFERTY

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij