REKLAMA

Mercedes Klasy S i jego skrętna tylna oś

Nowy Mercedes Klasy S ma skrętną tylną oś. Nic nowego w świecie samochodów, ale bodaj pierwszy raz producent pokazał tak wymowne zdjęcia, na których limuzyna wygląda jak po spotkaniu z krawężnikiem.

Mercedes Klasy S 2020 Materiały prasowe
Mercedes Klasy S 2020
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 420 500 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-2, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Mercedes chwali się, że dzięki opcjonalnej skrętnej tylnej osi, zastosowanej w nowej generacji flagowej limuzyny, nowa Klasa S jest w mieście tak zwrotna, jak samochód kompaktowy. Patrząc na wspomniane zdjęcia, wcale się nie dziwimy.

REKLAMA

Kąt skrętu tylnych kół wynosi do 10 stopni. To całkiem sporo. Jak bardzo? Spójrzcie na tę fotografię.

Mercedes Klasy S 2020Materiały prasowe
Mercedes Klasy S 2020

Efekt jest taki, że nawet w przypadku egzemplarza Klasy S z długim rozstawem osi i napędem 4MATIC, średnica zawracania jest o 1,9 metra mniejsza, niż bez użycia skrętnej osi tylnej, i spada poniżej 10,9 metra.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Jak działa skrętna tylna oś? Skręt kół odbywa się za pomocą silnika elektrycznego i napędu pasowego. W zależności od prędkości jazdy i skrętu kierownicy koła tylnej osi skręcają się w tym samym lub w przeciwnym kierunku do przednich. W skrócie, zapewnia to większą zwinność samochodu i ogranicza średnicę zawracania przy niskich prędkościach, a przy wyższych owocuje większą stabilnością.

W Klasie S pełny kąt skrętu tylnych kół, wynoszący 10 stopni, jest wykorzystywany przede wszystkim podczas manewrów parkowania. Jego regulacja odbywa się na podstawie danych z czujników pojazdu (radar, kamera, ultradźwięki). Przy prędkości powyżej 60 km/h system zaczyna skręcać tylne koła w tym samym kierunku, co przednie.

Mercedes daje klientom do wyboru aż dwa rodzaje systemu skrętnej tylnej osi. Jeden pozwala na skręt tylnych kół o maksymalnie 4,5 stopnia – to zawsze coś. Drugi wariant natomiast pozwala na skręt aż o wspomniane 10 stopni, przy czym wymaga to poświęcenia w postaci mniejszego rozmiaru kół – maksymalnie 255/40 R20. Coś za coś.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Ale za to egzemplarze Klasy S ze skrętną tylną osią mają o ok. 15 proc. bardziej bezpośrednie przełożenie układu kierowniczego przedniej osi. W rezultacie kierowca musi mniej obracać kierownicą. Odpowiednie kąty skrętu i trajektorie kół tylnej osi są dodatkowo przedstawione w menu trybu jazdy na centralnym ekranie.

Współpraca układu kierowniczego przedniej i tylnej osi w nowej Klasie S została skonfigurowana w taki sposób, żeby zapewnić „zwinne reakcje w ruchu miejskim i na lokalnych drogach w połączeniu z bardzo wysokim poziomem stabilności”. Tako rzecze Mercedes i nie śmiemy zaprzeczać. Zapewne tak jest, ale sprawdzimy to dopiero podczas pierwszej jazdy, która wciąż przed nami.

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA