Mercedes Klasy T, czyli kombivan klasy premium

Mercedes Klasy T ma swoją premierę jako luksusowa wersja modelu opartego na Renault Kangoo. Od francuskiego modelu nowy model Mercedesa różni się jednak znacząco.

Mercedes Klasy T fot. materiały prasowe
Mercedes Klasy T
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 99 100 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5, sedan-4
SPRAWDŹ OFERTY

Od razu warto zauważyć, że Mercedes Klasy T jest wizualnie trudny do odróżnienia od swojego dostawczego wcielenia, którym jest Mercedes Citan. Oba samochody mają przy tym wiele wspólnego z Renault Kangoo, co jest wynikiem bliskiej współpracy koncernów, a do napędu wykorzystane będą zarówno silniki spalinowe, w tym diesle i benzynowe, jak i przewidziany jest wariant elektryczny.

REKLAMA

Mercedes Klasy T – cechy szczególne

Jak wspomnieliśmy, z zewnątrz trudno odróżnić Klasę T od Citana w wersji pasażerskiej, a wśród detali różniących oba auta wskazać można felgi, węższe żebra na grillu, subtelnie inne wypełnienie przedniego zderzaka, pozbawionego klasycznych świateł przeciwmgielnych czy wreszcie lusterek w kolorze nadwozia.

Mercedes Klasy Tfot. materiały prasowe
Mercedes Klasy T

Pozostając na zewnątrz samochodu, ma on mieć niespełna 4,5 metra długości (bez 2 mm), przy szerokości 1,86 metra i wysokości 1,81 metra. Rozstaw osi to z kolei niecałe 2,72 metra. Warto zauważyć, że te wartości plasują Klasę T poniżej Klasy V, rzecz jasna, niemniej przewidywana jest także przedłużona Klasa T, która pomieści siedem osób.

Mercedes Klasy Tfot. materiały prasowe
Mercedes Klasy T

W kabinie jest przyjemnie nowocześnie, choć oczywiście czuć klimat samochodu bardziej użytkowego, niż typowej osobówki. Mowa choćby o wysokiej konsoli środkowej z dźwignią zmiany biegów wygodnie umieszczoną w zasięgu ręki, czy też o umiejscowieniu 7-calowego ekranu dotykowego tak, że wygląda jakby projektanci przypomnieli sobie o nim w ostatniej chwili. Zegary z kolei są klasyczne, analogowe, z kolorowym wyświetlaczem ulokowanym pomiędzy dwiema tarczami.

Uwagę zwraca przy tym duża praktyczność wnętrza Klasy T, bo też tego oczekujemy od przedstawiciela segmentu kombivanów, prawda? Zdjęcia prasowe pokazują na przykład, że z tyłu spokojnie zmieścimy trzy dziecięce foteliki, a do bagażnika wejdzie sporo gratów.

Mercedes Klasy Tfot. materiały prasowe
Mercedes Klasy T

Pakowanie ich będzie ułatwione niskim progiem załadunku (56,1 cm) oraz dzięki szeroko otwierającym się drzwiom bocznym, dającym otwór o wymiarach 614x1059 mm. Drzwi przednie otwierają się pod kątem prostym, a z tyłu znajdziemy wysoko unoszoną klapę lub opcjonalne dzielone drzwi. Dodajmy, że minimalna pojemność bagażnika to 520 litrów, zaś maksymalnie jest to nawet 2390 litrów, z użyciem siatki zabezpieczającej bagaż.

REKLAMA

REKLAMA

Mercedes Klasy T – napędy i silniki

W gamie napędów Klasy T znajdziemy czterocylindrowe silniki benzynowe i Diesla, a w przyszłości dołączy do nich elektryczny model EQT. Póki co 1,5-litrowy diesel dostępny jest w dwóch wersjach mocy – T160d (116 KM, 260 Nm) oraz T180d (121 KM, 295 Nm). W tym drugim przypadku przyrost mocy zawdzięczamy funkcji overpower i overtorque, chwilowo podnoszącym parametry jednostki. Fani benzyniaków wybiorą 1,3-litrowe skromne T160 (102 KM, 200 Nm) lub mocniejsze T180 (131 KM, 240 Nm).

Ceny na rynku polskim poznamy niebawem. W Niemczech startują od 30 tys. euro za bazowy model T160 z manualną skrzynią biegów. To o nieco ponad 3,5 tys. euro więcej niż za pasażerskiego, słabiej wyposażonego, bazowego Citana.

 

REKLAMA