REKLAMA

Wszystkie Mercedesy Black Series jakie powstały w historii – Czarne charaktery

Wersje Black Series Mercedes dawkuje światu szczególnie, bo to naprawdę wyjątkowe konstrukcje. Latem tego roku zadebiutował Mercedes-AMG GT Black Series, a od 2006 roku modeli tej serii powstało zaledwie sześć.

Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 430 300 PLN
Dostępne nadwozia: cabrio-2, coupe-3, hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Black Series, czyli mocniej, lżej, bardziej przyczepnie – w istocie modele z tym dopiskiem to niemal wyczynowe, choć w pełni legalne do jazdy po ulicach, wersje Mercedesów-AMG. Jak to powiedział jeden z inżynierów AMG – „wersje Black Series to najlepszy dowód na transfer technologii z wyścigów na drogi”. Przeróbkom poddawane są wyłącznie modele dwudrzwiowe, w których modyfikowane są układy napędowe (wyższa moc) i jezdne (skuteczniejsze hamulce, bardziej bezkompromisowo zestrojone zawieszenie) oraz kabiny (kubełkowe fotele). Do tego wszystkiego modele Black Series przechodzą surową dietę, po której stają się lżejsze. Pierwszym w historii autem z dopiskiem Black Series był…

Mercedes SLK 55 AMG Black Series (2006-2008) – początek historii Black Series

Mercedes AMG Black SeriesMercedes

Pierwszy i chyba najmniej znany model z serii. Ten niewielki roadster, zamiast otwieranego, metalowego dachu, w wersji Black Series wyposażono w montowany na stały dach z kompozytu wzmacnianego włóknem węglowym. Dzięki temu nie tylko obniżono środek ciężkości, ale odchudzono całość – auto było o 45 kg lżejsze od pierwotnej wersji i ważyło 1495 kg. Do tego doszło oczywiście wzmocnione, 5,4-litrowe serce V8, które bijąc w tempie 5750 obr/min osiągało 400 KM (o 40 KM więcej niż dotąd). Dzięki temu SLK 55 AMG Black Series przyspieszał od zera do 100 km/h w 4,5 s (o 0,4 s szybciej niż zwykłe AMG) i rozpędzał się do 277 km/h (zamiast do około 250 km/h). Z zewnątrz auto wyróżniały „mięśnie”, a konkretnie bardziej muskularny przedni zderzak i większe wloty powietrza. W opcji oferowano dyferencjał o ograniczonym poślizgu, a w nadkolach znalazły się 19-calowe obręcze kół z oponami Pirelli P Zero. Zastosowano też większe tarcze hamulcowe. Za drobne kilka tysięcy euro wnętrze SLK Black Series można było przyozdobić wstawkami z włókna węglowego, podobny pakiet dodatkowych elementów z „karbonu” oferowany był na zewnątrz.
Cena nowego modelu startowała od około 92 tysięcy euro (w Niemczech). Wyprodukowano zaledwie 100 egzemplarzy SLK 55 AMG Black Series, dlatego dziś natknąć się na jeden z nich na rynku wtórnym to prawdziwa gratka.

Mercedes CLK 63 AMG Black Series (2007-2009) – prosto z F1

Mercedes CLK 63 AMG Black SeriesProducent
ESP interweniuje tylko kiedy kierowca się gubi i zabawa grozi utratą kontroli.

Zadebiutował na salonie samochodowym w Nowym Jorku i w najogólniej rzecz biorąc był drogową wersją ówczesnego samochodu bezpieczeństwa jeżdżącego po torach Formuły 1. Pod maską pracował monumentalny, wolnossący silnik V8 o pojemności 6,2 litra osiągający w tym wydaniu 507 koni mechanicznych (przy 7200 obr/min) oraz 630 Nm (przy 5250 obr/min). Z zewnątrz wersję Black Series można było poznać po dodatkowych wlotach powietrza i bardziej umięśnionych zderzakach czy tylnym dyfuzorze z włókna węglowego. Prawdziwą perełką było zawieszenie, które można było modyfikować, np. zmniejszając prześwit przed zabraniem auta na tor albo dostosowując pracę amortyzatorów (skracając ich tzw. rebound, czyli fazę rozprężania). O charakterze samochodu wiele też mówi skrzynia biegów, automatyczna, ale bez trybu Comfort, normalnie spotykanego w CLK 55 AMG. W kabinie zastosowano mniejszą kierownicę i kubełkowe siedzenia. Tu dotykamy jednego z wstydliwych problemów tego auta. Kubełkowe ultralekkie fotele wydzielają psujący atmosferę wnętrza odór. Ale jak pokazują ceny aut na rynku ta cecha nie zniechęca kolekcjonerów. Dziś używane egzemplarze kosztują co najmniej 100 tysięcy euro.  

Wersję Black Series pozbawiono też tylnej kanapy (kto by chciał siedzieć z tyłu). Co do silnika – był on budowany zgodnie z zasadą „one man, one engine”, a więc za jego budowę odpowiadał w AMG tylko jeden człowiek, który zresztą na koniec podpisywał swoje dzieło. Dzieło, które zapewniało przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,3 s i prędkość maksymalną 299 km/h.
Produkcja CLK 63 AMG Black Series wyniosła 500 egzemplarzy. 

REKLAMA

REKLAMA

Mercedes SL 65 AMG Black Series – moc jest z nim

Mercedes SL 65 AMG Black SeriesProducent
Mercedes SL 65 AMG Black Series

Trzeci w kolejności Mercedes AMG Black Series zadawał ciosy jak bokser wagi ciężkiej – ważył sporo, bo aż 1870 kg, ale załatwiał wszystko potężną mocą wydobywającą się z 6-litrowego silnika V12 biturbo. Osiągał on 670 KM i równe tysiąc niutonometrów. Z tym ostatnim i tak musieli się ograniczyć – Mercedes podaje, że silnik ten osiągał normalnie 1200 Nm. Imponujące jest to, jak mocno odchudzono wersję SL 65 AMG – aż o 250 kilogramów! Duża w tym zasługa powszechnego użycia w konstrukcji włókna węglowego i materiałów kompozytowych. SL 65 AMG Black Series był oczywiście diabelnie szybki, a dużo o jego możliwościach mówi prędkość maksymalna 320 km/h, którą do tej wartości elektronicznie ograniczono. Kto wie, do ilu rozpędziłby się ten model bez kagańca. Wiemy natomiast, że setkę osiągał w 3,8 s, a 200 km/h pojawiało się na liczniku po 11 sekundach. Spojler z włókna węglowego wysuwał się automatycznie powyżej 120 km/h, system ESP miał trzy tryby pracy, skrzynia automatyczna (pięciostopniowa) miała ich cztery, a zawieszenie można było regulować na tej samej zasadzie, co w CLK 63 AMG Black Series.
SL 65 AMG Black Series kosztują – podobnie jak wtedy, gdy były nowe – ponad milion złotych.

Mercedes C 63 AMG Coupe Black Series (2011-2015) – nie do zapomnienia

Mercedes C 63 AMG Black Seriesauto motor i sport
Brutalnie, na kwadratowo poszerzone zderzaki, wystające nadkola i nozdrza na pokrywie silnika

Kiedy testowaliśmy ten model osiem lat temu w podsumowaniu (tu można przeczytać test) napisaliśmy – „są samochody, których się nie zapomina – oto jeden z nich”. Czy coś trzeba więc dodawać? Czwarty szwarccharakter Mercedesa był napędzany wolnossącym silnikiem V8 o pojemności 6,2 litra, który w tym modelu osiągał 517 KM. Wg danych fabrycznych miało to wystarczyć, żeby od 0 do 100 km/h przenieść się w 4,2 s. My w naszym teście zmierzyliśmy przyspieszenie nawet o 0,1 s krótsze. Największe wrażenie zrobił na nas (oprócz heavymetalowej ścieżki dźwiękowej, oczywiście) układ zawieszenia zapewniający niezwykłą przyczepność i mimo sztywnego zestrojenia wysoki komfort. Klientom chyba spodobał się ten model, bo początkowo planowano produkcję 650 egzemplarzy, ale ostatecznie licznik zatrzymał się na 800 wyprodukowanych C 63 AMG Black Series.
Nowy model kosztował w 2012 roku prawie 540 tys. zł. Dziś ich wartość jest wyższa niż 8 lat temu – na rynku wtórnym widzieliśmy egzemplarze kosztujące co najmniej 650 tys. zł.

Mercedes SLS AMG Black Series (2013-2014) – pochwała lekkości

Producent
Mercedes SLS AMG Black Series

Mimo 6,3-litrowego silnika V8 o mocy 631 KM ważył jedynie 1550 kg, co zapewniało mu fantastyczny stosunek masy do mocy (2,45 kg/1 KM) i znakomite osiągi (0-100 km/h w 3,6 s, prędkość maksymalna 315 km/h). Maksymalną prędkość obrotową silnika zwiększono z 7200 do 8000 obr/min., zmodyfikowano niemal każdy element układu napędowego, szeroko zastosowano też elementy aluminiowe, tytanowe (między innymi układ wydechowy) i te z włókna węglowego. Po raz pierwszy w modelu Black Series znalazła się dwusprzęgłowa, 7-biegowa przekładnia. W SLS Black Series zadebiutował też nowy, elektronicznie, a nie mechanicznie, sterowany tylny dyferencjał. Tradycyjnie dla modeli Black Series rozstaw kół przedniej i tylnej osi został poszerzony, zawieszenie zestrojono sztywniej, a w nadkolach znalazły się większe obręcze. Pierwszy raz wykorzystano też ceramiczne hamulce.
Kiedy był nowy ceny SLS AMG Black Series startowały od około 900 tys. zł, dziś kosztuje nawet dwa razy tyle.

Mercedes-AMG GT Black Series (2020) – mniej znaczy więcej

Mercedes-AMG GT Black SeriesMateriały prasowe
Mercedes-AMG GT Black Series

Choć silnik, który go napędza ma najmniejszą pojemność w historii modeli Black Series (4.0 biturbo) to osiąga najwyższą moc – aż 730 KM. Dzięki temu najnowszy w rodzinie samochód przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,2 s (do 200 km/h w niecałe 9 s) i pojedzie 325 km/h. W jednostce zastosowano tzw. płaski wał korbowy, dzięki czemu praca silnika jest gładka, a jego reakcje na gaz wręcz brutalne. Design samochodu nawiązuje do wyścigowego AMG GT3. Innowacyjne jest np. tylne skrzydło składające się z dwóch płatów włókna węglowego, które można mechanicznie regulować. Kolejnym fascynującym detalem jest ruchoma klapa w górnym płacie, elektronicznie regulowana w zakresie 20 stopni – zgodnie z warunkami drogowymi oraz wybranym trybem jazdy. Podobnie jak pozostałe modele Black Series AMG GT otrzymał gwintowane zawieszenie, tu z amortyzatorami o regulowanej twardości. Na liście opcji znajduje się tzw. pakiet AMG Track, który zawiera klatkę bezpieczeństwa, 4-punktowe pasy i 2-kilogramową gaśnicę. Lekką klatkę wykonano z tytanu, zwiększa ona jeszcze sztywność całego samochodu. AMG GT Black Series do tanich nie należy – jego cena to 1 754 300 zł, ponad dwa razy więcej niż w wypadku wersji AMG GT-R o mocy 585 KM. W tym przypadku mniej znaczy nie tylko więcej, ale i drożej.

To którego z powyższych modeli widzielibyście w swoim garażu?

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Zobacz także:

zobacz galerię

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA