REKLAMA

Michael Schumacher kończy 50 lat. Oświadczenie rodziny

Michael Schumacher, siedmiokrotny mistrz świata Formuły 1, kończy dziś 50 lat. Z tej okazji rodzina kierowcy wydała oświadczenie.

Michael Schumacher Shutterstock
Michael Schumacher, fot. Gustavo Fadel / Shutterstock.com

Michael Schumacher to człowiek-legenda. Siedem razy zdobywał tytuły mistrza świata Formuły 1, dwukrotnie będąc jej wicemistrzem, a trzykrotnie II wicemistrzem. Tragiczny pech sprawił, że od pięciu lat Niemca, który cieszył się dużą popularnością, otacza zaledwie garstka osób – w tym rodzina i lekarze, a sam Schumacher walczy o powrót do zdrowia i sprawności po dramatycznym wypadku z grudnia 2013 roku.

Teraz, z okazji 50. rocznicy urodzin mistrza, rodzina zdecydowała się przerwać milczenie, publikując komunikat dotyczący Michaela. Nie dowiemy się z niego jednak najważniejszej dla wielu fanów informacji, odnośnie obecnej formy Schumiego.

- Możecie być pewni, że Michael jest w najlepszych rękach i że czynimy wszystko, co w ludzkiej mocy, żeby mu pomóc - pisze rodzina Schumiego.

- Proszę jednocześnie o zrozumienie, że zgodnie z wolą Michaela, dla którego wrażliwe informacje, jak zdrowie, były zawsze sprawą prywatną, kwestia jego kondycji będzie utrzymywana w tajemnicy - wyjaśnia w komunikacie rodzina mistrza, życząc wszystkim fanom dobrego roku 2019.

Informacja zamieszczona na instagramowym profilu Michaela Schumachera zawiera także wzmiankę o działalności fundacji Keep Fighting, która uruchamia oficjalną aplikację „The Official Michael Schumacher App”. Jest to coś w rodzaju wirtualnego muzeum, prezentującego osiągnięcia i sukcesy Schumiego.

Rodzina dodaje jeszcze, że „Michael może być dumny z tego, co osiągnął. Dlatego pamiętamy o jego sukcesach, przypominając o specjalnej wystawie „Michael Schumacher Private Collection” otwartej w Kolonii, a także publikując wspomnienia w mediach społecznościowych oraz prowadząc fundację Keep Fighting”.

Zobacz także: McLaren Senna na torze Estoril

REKLAMA

REKLAMA

Michael Schumacher - tragiczny wypadek z 2013 roku

Przypomnijmy, że w grudniu 2013 roku Michael Schumacher miał bardzo groźny wypadek na nartach. Uderzył głową w kamień, a siła była tak duża, że rozpadł się kask chroniący głowę byłego kierowcy F1.

Na początku nic nie wskazywało, że sytuacja jest tak poważna. „Był zszokowany, wstrząśnięty, ale przytomny. Pewnie ma jakieś obrażenia głowy, jednak nie są one poważne. Podczas uderzania miał na głowie kask” - mówił wtedy dyrektor kurortu, w którym wypoczywał Schumacher.

W kilkanaście minut Niemiec został przetransportowany do szpitala, gidze otrzymał fachową pomoc. Niestety z godziny na godzinę ze szpitala w Grenoble napływały coraz bardziej niepokojące informacje. Schumacher miał doznać poważnych uszkodzeń czaszki. Stan siedmiokrotnego mistrza świata był bardzo poważny.

Przez wiele miesięcy Michael Schumacher przebywał w śpiące, a co jakiś czas do mediów wyciekały różne informacje na temat jego stanu zdrowia. Ze śpiączki farmakologicznej lekarze wybudzili go dopiero 14 czerwca 2014 roku.

Schumi został następnie przewieziony do szpitala w Lozannie. Do sieci trafiły jedynie szczątkowe informacje, gdy Schumacher trafił do domu w szwajcarskim Gland i rozpoczął żmudną rehabilitację. Rodzina i przedstawiciele kierowcy nie przedstawiali żadnych informacji na temat jego stanu zdrowia chcąc maksymalnie zachować prywatność dla dobra „Schumiego”. I tak jest nadal.

Życzymy Michaelowi Schumacherowi zdrowia, a rodzinie mistrza sił i cierpliwości w tym najtrudniejszym dla nich, trwającym już ponad pięć lat, okresie...

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA