REKLAMA

Michał Streer – Odkąd pamiętam ciągnęło mnie do samochodów - WYWIAD

Zaczynał od gokartów, potem startował w rajdach, a obecnie prowadzi szkołę jazdy „Streer Driving Academy”. Michał podkreśla, że każdy kto porusza się samochodem powinien wybrać się na tor, by zrozumieć co się dzieje z autem w ekstremalnych sytuacjach.

Streer Driving Academy materiały prasowe
Streer Driving Academy”

AMiS: Michał, spotykamy się po wielu latach od Twoich startów – tym razem już w zupełnie innej roli. Nie jeździsz już w rajdach, ale założyłeś szkołę jazdy sportowej. Skąd taka decyzja?
MS: Moje życie od zawsze przeplatało się z samochodami – zacząłem jako dziecko od gokartów, później były maluchy, pierwsze rajdówki aż po samochody całkowicie profesjonalne. Zaraz po uzyskaniu prawa jazdy zacząłem jeździć na tzw. KJS (Konkursowa Jazda Samochodem) w celu uzyskania pkt do pierwszej licencji rajdowej. I to zaważyło na całym moim życiu… Najpierw jeździłem w Rajdowym Pucharze Polskiego Związku Motorowego, ale to było krótkie doświadczenie. Kolejnym krokiem były starty już w Mistrzostwach Polski…i tak przez dobrych kilka lat.

REKLAMA


AMiS: Ile łącznie zaliczyłeś startów?
MS: Łącznie w swojej dotychczasowej karierze sportowej zaliczyłem 57 startów w profesjonalnych rajdach, w tym Mistrzostwach Polski, Europy i Świata, w wielu z nich zajmując topowe miejsca w tym wygrana w kategorii w Mistrzostwach Świata podczas Rajdu Polski w 2009, 1 miejsce w FWD w Rajdzie Lotos 2012 czy Vce Mistrza Polski w Rajdowym Pucharze Peugeot w 2007. Było tego naprawdę sporo i do tej pory praktycznie jeden pokój w moim domu zajmują puchary z rajdów w latach 2000 – 2017.

Streer Driving Academymateriały prasowe
Streer Driving Academy”


AMiS: Dlaczego przerwałeś karierę skoro masz tyle sukcesów na swoim koncie?
MS: Rajdy to bardzo drogi sport, a ja zawsze sam się finansowałem. Pomimo sukcesów zabrakło mi menadżera, który poprowadziłby moją karierę pod kątem sponsorskim dlatego musiałem zrezygnować. Mam jednak nadzieję kiedyś wrócić do profesjonalnego ścigania.


AMiS: Rajdy zastąpiłeś szkoleniami?
MS: Dokładnie tak. Kilkanaście lat startów pozostawiło niesamowite wspomnienia ale przede wszystkim sporo doświadczenia. Przez ten czas wielokrotnie uczestniczyłem w różnych szkoleniach prowadzonych przez doświadczonych kolegów i to uświadomiło mi ze dużo jeszcze można poprawić. Wskazówki doświadczonych kierowców mogą bardzo pomóc i przyspieszyć proces doskonalenia się. Teraz sam jestem instruktorem i przekazuję swoją wiedzę innym. Najczęściej podczas treningów jazdy sportowej na torach wyścigowych, ale bardzo chętnie pojawiam się też na szutrach.

 

REKLAMA

REKLAMA

AMiS: Jaką formę szkolenia poleciłbyś komu, kto chce nauczyć się prawdziwie sportowej jazdy?
MS: Najbardziej efektywną formą jest trening 1 na 1 czyli po prostu trening indywidualny. Często już po kilku sesjach widać bardzo duży progres a to cieszy nie tylko samego kierowcę biorącego udział w szkoleniu, ale jest to również ogromna satysfakcja dla mnie jako instruktora, kiedy widzę jak podopieczny zyskuje pewność prowadzenia samochodu i robi to coraz płynniej.


AMiS: Czyli te szkolenia mają na celu poprawę pewności kierowcy podczas prowadzenia auta?
MS: Generalnie tak, natomiast możemy rozróżnić dwa rodzaje szkoleń:
- jedno ma na celu poprawę bezpieczeństwa poprzez podniesienie świadomości kierowcy gdyż niestety jej brak powoduje najwięcej problemów i zagrożeń. Poprzez różne ćwiczenia np. na płytach poślizgowych wielu kierowców po raz pierwszy ma do czynienia z sytuacjami gdzie kompletnie nie jest w stanie zapanować nad pojazdem.
To otwiera im oczy, że gdy przy 50-60km/h tracą gwałtownie przyczepność w warunkach całkowicie bezpiecznych to co mogłoby się stać przy 150km/h na drodze. Taka sama sytuacja dotyczy drogi hamowania - mało kto jest świadomy ile potrzebuje miejsca by zatrzymać swój pojazd, zwłaszcza na śliskiej nawierzchni.
Oprócz tego celem szkoleń jest oczywiście podniesienie umiejętności prowadzenia samochodu, czyli jak ustawić pozycje do jazdy, jak dobrze poruszać rękami na kierownicy, obserwacja drogi oraz wiele innych zagadnień mających bezpośredni wpływ na nasze bezpieczeństwo.
- drugi rodzaj to szkolenie typowo sportowe cieszące się dużym zainteresowaniem zwłaszcza wśród posiadaczy szybkich, sportowych samochodów np. Ferrari Lamborghini czy Porsche. Ma na celu poprawę wyczucia samochodu by jeździć szybciej na torze i maksymalnie wykorzystywać tzw. performance naszego samochodu.


AMiS: Dla kogo są takie szkolenia? Czy jest jakaś specjalna grupa kierowców, którym są one dedykowane?
MS: Każdy, kto na co dzień porusza się samochodem powinien przynajmniej raz na kilka miesięcy, najlepiej w różnych warunkach pogodowych, wybrać się swoim samochodem na tor. Ćwiczenie różnych reakcji i zachowań własnych ale również samochodu to klucz, aby jeździć bezpiecznie i pewnie.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA