[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Mini John Cooper Works GP. Brytyjski hot hatch

Podczas salonu samochodowego w Los Angeles debiutuje topowa wersja Mini John Cooper Works GP. Auto wygląda bardzo obiecująco.

Mini John Cooper Works GP Mini John Cooper Works GP
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 90 900 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-3
SPRAWDŹ OFERTY

Mini zapowiadało nadejście nowej generacji modelu John Cooper Works GP już od pewnego czasu, obiecując, że będzie to najmocniejsze Mini w historii. I rzeczywiście, propozycja inżynierów Mini dysponuje mocą przeszło 300 KM i kilkoma elementami, które zapewnią mocne doznania podczas jazdy.

Jak wiadomo, skrót GP w połączeniu z Mini regularnie wzbudza zainteresowanie entuzjastów szybkiej jazdy i fanów brytyjskiej marki. W tym kontekście zawsze pojawia się też nazwa John Cooper Works, więc zapowiedź tego wyjątkowego modelu budzi zrozumiałą ekscytację.

Mini John Cooper Works GP - silnik

Nowa edycja topowego modelu jest napędzana 4-cylindrowym silnikiem o pojemności dwóch litrów, który generuje moc 306 KM i moment obrotowy na poziomie 450 Nm. Wyposażony w technologię TwinPower Turbo hot hatch jest zdecydowanie najszybszym i najmocniejszym Mini, jakie zostało dopuszczone do ruchu drogowego.

Na przyspieszenie od 0 do 100 km/h MINI John Cooper Works GP potrzebuje zaledwie 5,2 sekundy, a rozpędzanie kończy się dopiero przy wartości 265 km/h. Napęd przenoszony jest na przednią oś za pośrednictwem 8-biegowej skrzyni automatycznej Steptronic. W przekazywaniu tak dużych wartości momentu obrotowego na jedynie dwa koła pomaga blokada mechanizmu różnicowego.

Zobacz także: 680 KM w elektrycznym modelu Volkswagena

REKLAMA

REKLAMA

Mini John Cooper Works GP Mini John Cooper Works GP

Mini John Cooper Works GP - stylistyka

Jeśli chodzi o wygląd, Mini JCW GP prezentuje się bardzo rasowo i drapieżnie. Osobliwie wyglądają karbonowe nakładki na błotniki, które są tyle efektowne, co kontrowersyjne. Przy tym nie są one przylegające do karoserii, tylko odsunięte od niej o kilka centymetrów. Zresztą zobaczcie sami.

Wzrok przechodniów przyciągać będzie też sporej wielkości spoiler dachowy z dużym logo GP czy wydatny dyfuzor, mieszczący centralnie ulokowaną, podwójną końcówkę wydechu.

Efektu całości dopełnia logo GP na grillu i klapie bagażnika, czerwone elementy stylistyczne oraz 18-calowej średnicy, czteroszprychowe felgi z oponami w rozmiarze 225/35. W kilku miejscach, w tym na karbonowych panelach przy przednich błotnikach, pojawi się liczba określająca numer seryjny danego egzemplarza.

To element, który czyni z Mini JCW GP jeszcze bardziej łakomy kąsek dla kolekcjonerów, z racji tego, że seria produkcyjna zostanie ograniczona do zaledwie 3000 egzemplarzy.

Zobacz także: niezwykły pojedynek - KITT kontra GMC Drużyny A

REKLAMA

Mini John Cooper Works GP Mini John Cooper Works GP

A i to jeszcze nie koniec. Mało kto spodziewa się na przykład tego, że w MINI John Cooper Works GP znalazło się miejsce dla kierowcy i jednego pasażera. Dla redukcji masy tylna kanapa została bowiem wyjęta, a jej miejsce zajęła solidna rozpórka.

Dodatkowo producent zamontował klatkę bezpieczeństwa i kubełkowe fotele z kontrastowym przeszyciem oraz logo GP, jak i plakietkę z numerem seryjnym umieszczonym na desce rozdzielczej, przed pasażerem.

Pierwsze egzemplarze Mini John Cooper Works GP trafią do klientów w marcu 2020 roku. Cena wyniesie około 200 tys. złotych.

Zobacz także: szukasz samochodu? Tu znajdziesz najlepsze oferty

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij