REKLAMA

Mocna ekipa Orlen Teamu rusza na pustynię

Na całkiem nową, pionierską, dziewiczą i nieznaną trasę tegorocznego Dakaru w Arabii Saudyjskiej Orlen Team wyrusza w mocnym składzie i z nadziejami na dobre wyniki.

Adam Tomiczek na 3. etapie Rajdu Dakar 2020 Materiały prasowe
Adam Tomiczek na 3. etapie Rajdu Dakar 2020

Zespołowi Orlenu zmiana trasy niestraszna. Przecież to już 20 lat doświadczenia. Gratulacje! Mając taką wiedzę, dostosowanie się do nowych warunków zawsze przychodzi łatwiej. Orlen Team rozpoczyna Dakar w młodym, ale już doświadczonym i rutynowanym składzie.

Liderem całego zespołu jest oczywiście najbardziej utytułowany Kuba Przygoński. To zawodnik z ogromną wiedzą (inżynier samochodowy) i równie wielkim doświadczeniem. Przejechał już 10 Dakarów i to w dwóch różnych kategoriach - sześć razy na motocyklu i cztery razy samochodem.

W dodatku to wielokrotny zdobywca Pucharu Świata w rajdach terenowych. W poprzednim Dakarze zajął czwartą pozycję, więc jego kandydowanie do medalowych miejsc jest oczywiste. Przy tym w pierwszej dziesiątce najlepszych off-roadowych kierowców świata Kuba jest najmłodszy, co bardzo dobrze rokuje na przyszłość.

Zwłaszcza że od dawna wiadomo, że Dakar to nie impreza dla młodych raptusów, lecz rajd dwutygodniowy, gdzie najważniejsze cechy zwycięzców to spokój, opanowanie i rutyna, a nie spektakularne popisy przed kamerami, kończące się nieszczęściem już na początku rajdu.

Bardzo prestiżową sprawą jest przydzielanie zawodnikom przez organizatorów numerów startowych - Kubie przydzielono czwartą pozycję, przed legendarnym Carlosem Sainzem, co dobitnie dowodzi, jak wysoka jest ranga Polaka w światowym off-roadzie.

Kuba kolejny raz jedzie dobrze znanym i sprawdzonym samochodem, Mini Cooperem 4x4, przygotowanym w niemieckiej firmie X-raid i z niemieckim pilotem Timo Gottschalkiem. Kuba nie narzeka na nową pustynną, nieznaną trasę - ma wielkie doświadczenie w jeździe po piasku i nie boi się wydm wyższych często od warszawskiego Pałacu Kultury, a takie będą na trasie w Arabii Saudyjskiej.

Polak jedzie samochodem z napędem na cztery koła, chociaż część kierowców ze światowej czołówki przesiada się na mające specjalne ułatwienia regulaminowe auta z napędem na tylko dwa, tylne koła.

Orlen Team miał od zawsze bardzo mocny zespół motocyklowy. Przez wiele lat jego liderami byli Marek Dąbrowski i Jacek Czachor. Przywozili z Dakaru wiele sukcesów. Obecnie Orlen kontynuuje mocny udział w kategorii motocykli i wystawia dwóch młodych, ale już szybkich kierowców - Macieja Giemzę i Adama Tomiczka. Są jeszcze za młodzi na medalowe miejsca, ale jeżdżą już tak dobrze, że niedługo będzie można liczyć na ich bardzo dobre wyniki. Obaj startują na motocyklach KTM.

W nowym zmienionym Dakarze 2020 Orlen Team wzbogaca się o kolejnych zawodników. W głównej, królewskiej kategorii samochodów do zespołu dołącza świetny czeski kierowca Martin Prokop. To rzeczywiście szybki zawodnik mający za sobą całkiem udaną karierę w Rajdowych Mistrzostwach Świata WRC.

To coraz powszechniejsze zjawisko, że do Dakaru przechodzą czołowi sportowcy z innych dyscyplin - zrobiło tak wielu słynnych narciarzy, z naszym Adamem Małyszem na czele, a w tym roku dołącza gwiazda Formuły 1 - Fernando Alonso.

Obecność Martina Prokopa pomaga też pośrednio Kubie Przygońskiemu, bo to drugi zawodnik Orlenu w kategorii samochodów, a dotychczas, jeżdżąc samotnie, Kuba na trasie był zdany na własne siły.

Obecność czeskiego kierowcy w polskim zespole nie jest przypadkowa, bo Orlen mocno rozwija sieć stacji benzynowych w Czechach i na Słowacji, więc świetnie pasuje to do zagranicznej ekspansji koncernu. Podobnie jest w Niemczech, gdzie Orlen też zdobywa coraz lepszą pozycję na rynku, a do zespołu dołączył niemiecki pilot Kuby Przygońskiego Timo Gottschalk.

Nowy kierowca będzie też bronił barw Orlenu w kategorii quadów. Będzie to mający już na swoim koncie wiele zagranicznych sukcesów Kamil Wiśniewski. W stawce quadów organizatorzy rozstawili go na bardzo wysokim szóstym miejscu. Na tegorocznym Dakarze Kamil korzysta z quada marki Yamaha.

Orlen Team rozpoczyna rajd w mocnym składzie. Ale to jest Dakar - najtrudniejszy i najbardziej nieprzewidywalny rajd na świecie. Konkurenci też są mocni. Właśnie w tak wyrównanej stawce rywalizacja jest najbardziej zacięta, widowisko przednie, a sukcesy smakują wybornie.    

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA