REKLAMA

Może już czas się ewakuować?

W 2024 roku szykuje się wyprawa na Księżyc. NASA zwraca się do producentów aut, żeby przedstawili swoje propozycje pojazdu księżycowego.

Łazik księżycowy materiały prasowe
Łazik księżycowy
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 124 300 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

W 2024 roku NASA w ramach programu Artemis zamierza wysłać astronautów na Księżyc. Od 2028 roku na tym jedynym naturalnym satelicie Ziemi mieliby na stałe przebywać ludzie, by przygotowywać się do wyprawy na Marsa, ta z kolei ma się odbyć w 2030 roku. Do eksploracji i zasiedlania Księżyca NASA potrzebuje odpowiednich pojazdów – przecież astronauci muszą się tam jakoś przemieszczać, żeby badać jego powierzchnię i transportować ekwipunek badawczy. Wygląda na to, że amerykańska agencja lotów kosmicznych nie zamierza sama angażować się w przygotowanie łazików, lecz chce to zlecić producentom samochodów. Wezwała ich do przedstawiania propozycji i wskazała przy tym na możliwość adaptacji już istniejących pojazdów policyjnych, wojskowych, a nawet rekreacyjnych.

Elektryczny Lunar Terrain Vehicle

Księżycowy pojazd, określany przez NASA mianem Lunar Terrain Vehicle (LTV), ma mieć oczywiście elektryczny napęd – na Księżycu nie ma przecież tlenu, czyli niezbędnego składnika mieszanki potrzebnej do działania jednostek spalinowych. Inne wymagania na razie nie są znane. Istniejące pick-upy z napędem elektrycznym, jak Ford F-150 Electric, Rivian R1T czy Tesla Cybertruck mogłyby się okazać zbyt ciężkie, żeby dało się je przetransportować na Księżyc – pierwsze cztery pojazdy, które trafiły tam podczas amerykańskich misji z lat 1969 – 1972 r. ważyły tylko po 210 kg, poza tym miały praktyczny w transporcie rozmiar 1,7 m na 1,5 m na 0,9 m. 

REKLAMA

Trzy pojazdy już tam są

Być może jednak na Księżyc nie trzeba będzie przewozić żadnych pojazdów, bo trzy łaziki z lat 70. wciąż tam są, w miejscu, w którym 50 lat temu zostawili je astronauci. Tyle, że układ czterech skrętnych kół działa tylko w jednym z nich, w pozostałych posłuszeństwa odmówiły albo przednia, albo tylna oś. Czwarty pojazd czeka na Ziemi, bo z powodu obcięcia budżetu nigdy nie został wykorzystany. Akumulatorów znajdujących się w tych pojazdach nie da się już naładować, trzeba by zaopatrzyć je w nowe – o ile w ogóle takiego łazika dałoby się jeszcze uruchomić.

Tak czy owak, jeden z producentów samochodów już odpowiedział na apel NASA. Toyota przedstawiła sześciokołowy pojazd księżycowy z napędem wodorowym. Wehikuł nosi nazwę JAXA (tak jak japońska agencja kosmiczna). Śladem Toyoty poszedł Lexus, który zaprezentował całą serię księżycowych łazików. Czy zostaną wykorzystane? Gra jest warta świeczki. Pojazdy z lat 70. kosztowały wówczas 38 milionów dolarów, co na dzisiejsze pieniądze oznacza koszt 220 milionów dolarów. Ciekawe, jak ten projekt się rozwinie, do 2024 roku nie zostało przecież wiele czasu. W 2013 roku Chiny, jako trzeci kraj po USA i ZSRR, dokonały udanego lądowania na Księżycu. Wysłały tam łazika Jade Rabbit 2 (Nefrytowy Królik), który wykonał bardzo dokładne zdjęcia powierzchni Srebrnego Globu.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA