[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ



OCEŃ

Niki Lauda nie żyje. Miał 70 lat

Niki Lauda, trzykrotny mistrz świata Formuły 1, nie żyje. Zmarł w wieku 70 lat.

Niki Lauda (1949-2019) Niki Lauda (1949-2019), fot. ZRyzner/Shutterstock.com

Niki Lauda ostatnio przebywał w prywatnej klinice w Szwajcarii, gdzie trafił z powodu problemów z nerkami. Austriak miał wcześniej dwukrotnie przeszczepiane nerki - w 1997 i w 2005 roku, a w 2018 roku przeszedł przeszczep płuc. O śmierci mistrza poinformowała rodzina, wydając przejmujące oświadczenie.

- Z głębokim żalem zawiadamiamy, że w poniedziałek nasz ukochany Niki odszedł w spokoju, w otoczeniu rodziny. Jego wielkie osiągnięcia w sporcie motorowym pozostaną niezapomniane. Towarzyszyć będą nam jego zapał do działania, prostota i odwaga. Niki był wzorem godnym naśladowania dla nas wszystkich i stabilnym punktem odniesienia. Prywatnie był kochającym i troskliwym mężem, ojcem i dziadkiem. Będzie nam go brakowało - czytamy w komunikacie wydanym przez rodzinę Laudy.

Niki Lauda - kariera w Formule 1

Niki Lauda karierę wyścigową zaczął w wieku 22 lat. W roku 1971 trafił do Formuły 2, za kierownicą bolidu doświadczonego zespołu March. Rok później zaliczył pierwsze występy w Formule 1 i tam już pozostał, zaledwie trzy lata później zdobywając swoje pierwsze mistrzostwo świata, startując w zespole Ferrari.

Jego wielki talent dostrzegł założyciel włoskiej marki - Enzo Ferrari, który korzystając z rady Claya Regazzoniego, zespołowego partnera Laudy z teamu BRM, zatrudnił młodego Austriaka. Ten odwdzięczył się świetnymi wynikami, jak choćby drugie miejsce w Grand Prix Argentyny na starcie sezonu 1974. Trzy wyścigi później Lauda wygrał po raz pierwszy, a na koniec sezonu był czwarty.

Zobacz także: 25 lat temu zginął Ayrton Senna - wspomnienie

REKLAMA

REKLAMA

Rok 1975, mimo początkowych słabszych występów, Niki Lauda zakończył z pierwszym swoim tytułem mistrzowskim. Kolejny sezon rozpoczął znakomicie, a pasmo sukcesów przerwał bardzo ciężki wypadek podczas Grand Prix Niemiec. Bolid Laudy, po uderzeniu w bandę, został jeszcze uderzony przez inne auto i stanął w płomieniach. Życie Nikiego Laudy wisiało na włosku. Austriak doznał ciężkich poparzeń ciała i układu oddechowego. Zapadł w śpiączkę, a ksiądz udzielił mu sakramentu namaszczenia chorych...

W charakter Nikiego Laudy wpisana była jednak nieustępliwość i wola walki. Odzyskał przytomność i ogromnie cierpiąc, przyspieszał swoją rehabilitację, w konsekwencji czego opuścił tylko dwa kolejne wyścigi, stawiając się na starcie Grand Prix Włoch. Z ranami na głowie wystartował w wyścigu, zajmując wysokie czwarte miejsce.

Na koniec sezonu, w związku z fatalnymi warunkami i ulewnym deszczem na torze Fuji, podczas Grand Prix Japonii, Lauda wycofał się z wyścigu po dwóch okrążeniach. Pretendent do tytułu, James Hunt, po kłopotach z oponą dojechał do mety na trzeciej pozycji, wyprzedzając Laudę o jeden punkt na koniec sezonu.

W roku 1977 Austriak powrócił na należne miejsce, w stosunkowo łatwy sposób zdobywając na koniec sezonu swój drugi tytuł mistrzowski. Po tym sezonie jednak drogi jego i Ferrari się rozeszły, a jego miejsce zajął Gilles Villeneuve.

Po trzecie mistrzostwo Niki Lauda sięgnął dopiero w roku 1984, za kierownicą bolidu zespołu McLarena. O zaledwie pół punktu za nim był Alain Prost, późniejszy czterokrotny mistrz świata Formuły 1.

Zobacz także: tor Nurburgring - wszystko o kultowym miejscu na Ziemi

REKLAMA

Niki Lauda - koniec kariery wyścigowej

Po zakończeniu kariery wyścigowej, Niki Lauda powrócił do kierowania swoimi liniami lotniczymi Lauda Air. Kilka lat później sprzedał swoje akcje Austrian Airlines, jednak lotnictwo tak wciągnęło austriackiego biznesmena, że w 2003 roku założył linię lotniczą Niki. W latach 2001-2002 Niki Lauda zarządzał też zespołem Formuły 1 Jaguar Racing.

Z Formułą 1 Niki Lauda związany był do samego końca. W ostatnich latach był m.in. komentatorem telewizji RTL podczas wyścigów Formuły 1 oraz blisko współpracował ze startującym w Formule 1 zespołem Mercedesa, gdzie pełnił funkcję dyrektora i doradcy.

We wrześniu 2013 roku swoją premierę miał film "Wyścig" ("Rush"), opowiadający historię rywalizacji pomiędzy Nikim Laudą a Jamesem Huntem, ze szczególnym uwzględnieniem pamiętnego sezonu 1976, kiedy Lauda przeżył wypadek.

Problemy zdrowotne Nikiego Laudy zaczęły się przed rokiem, gdy zachorował na ostre zapalenie płuc, które zakończyło się przeszczepem tego organu. W grudniu 2018 roku Lauda zmagał się z grypą, którą wyleczył na początku 2019 roku. Zmarł 20 maja 2019 roku, zostawiając pogrążoną w smutku rodzinę i milionową rzeszę miłośników Formuły 1 na całym świecie.

Spoczywaj w pokoju, Mistrzu...

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij