REKLAMA

Nissan Ariya – elektryczny SUV już w Europie

Kilka pierwszych egzemplarzy Nissana Ariya, niedawno zaprezentowanego, w pełni elektrycznego SUV-a, właśnie wylądowało w Europie. Do sprzedaży auto trafi jednak dopiero w drugiej połowie 2021 roku.

Nissan Ariya Materiały prasowe
Nissan Ariya

- Z wielką przyjemnością widzimy pierwsze sztuki Nissana Ariya przybywające do Europy. Egzemplarze te będą wykorzystywane jako samochody pokazowe, a niektóre z nich będą również przeznaczone do wewnętrznych celów testowych – powiedziała Helen Perry, dyrektor marketingu osobowych samochodów elektrycznych w Nissan Europe.

Głosuj w konkursie Best Cars 2021 i wygraj Subaru Forester

Dzięki w sumie pięciu wersjom modelu Ariya dla Europy, ten w pełni elektryczny crossover coupé ma być idealnie dopasowany do potrzeb europejskiego klienta. A co już o nim wiemy? O tym poniżej, ale wcześniej zobaczcie oficjalny film z „unboxingu” Nissana Ariya w Europie.

W przypadku Nissana Ariya producent przewidział w sumie pięć wersji, w tym napędzaną na jedną oś lub 4WD, każda z dwiema pojemnościami akumulatora do wyboru – maksymalnie zapewniającymi nawet 500 km zasięgu (WLTP), a wisienką na torcie będzie wersja Performance, pozwalająca przyspieszyć od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,1 sekundy.

Nissan Ariya ma nadwozie o długości 4595 mm, przy szerokości 1850 mm i wysokości 1660 mm. Rozstaw osi sięga natomiast 2775 mm, co w sumie daje bardzo przestronne wnętrze i bagażnik o pojemności od 415 do 468 litrów – w zależności od wersji napędu.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

REKLAMA

Nissan Ariya – silniki i napęd

Jak wspomnieliśmy, Nissan Ariya oferuje aż pięć wersji napędowych, które oferują moc od 217 do nawet 395 KM i zasięg od 340 do 500 km (wg WLTP), a także dwa rodzaje napędu – na jedną lub na obie osie.

Nissan Ariya 2WD w wersji z akumulatorem o pojemności 63 kWh ma jeden silnik o mocy 217 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Z takim zestawem sprint do „setki” trwa zaledwie 7,5 s, a maksymalny zasięg wg WLTP ma wynieść 360 km. Prędkość maksymalna ograniczona jest do 160 km/h.

Kolejny wariant, również z napędem 2WD na jedną oś, ma większy akumulator – 87 kWh oraz mocniejszy silnik – 242 KM i 300 Nm. Większa masa skutkuje jednak przyspieszeniem słabszym o 0,1 s, podczas gdy prędkość maksymalna pozostaje na poziomie 160 km/h. Zasięg natomiast wynosić ma nawet 500 km.

Przejdźmy do wersji z napędem na cztery koła, nazwanym e-4ORCE i dwoma silnikami elektrycznymi – po jednym dla każdej osi. Tu podobnie, mamy dwie wersje akumulatorów – 63 i 87 kWh.

Z tym pierwszym auto dysponuje mocą 278 KM i momentem obrotowym 560 Nm. Daje to iście sportowe osiągi, jak sprint do „setki” w 5,9 sekundy i maksymalną prędkość aż 200 km/h – jak na elektrycznego SUV-a to całkiem sporo. Zasięg – 340 km. Mocniejszy wariant z akumulatorem 87 kWh ma już 306 KM i 600 Nm, dzięki czemu do „setki” rozpędza się w 5,7 sekundy, a zasięg to przyzwoite 460 km.

Jest jeszcze wisienka na torcie w postaci topowego wariantu Performance. Dostanie od większy z dwóch akumulatorów, a moc podniesiona zostanie do 395 KM i 600 Nm, co przekłada się na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,1 sekundy. Spokojna jazda ma natomiast zapewnić do 400 km zasięgu.

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ
REKLAMA