REKLAMA

Nissan Ariya – premiera elektrycznego SUV-a

Nissan Ariya to nowy elektryczny SUV, który może mocno namieszać na rynku. Obejrzeliśmy jego oficjalną prezentację i wiemy już wszystko to, co najważniejsze. Oprócz ceny oczywiście.

Nissan Ariya został oficjalnie zaprezentowany światu podczas konferencji online, w której od samego rana uczestniczyliśmy. Zgodnie z oczekiwaniami, SUV wygląda bardzo efektownie i jest niemal nieodróżnialny od wersji koncepcyjnej, pokazanej w 2019 roku – zarówno z zewnątrz, jak i w środku.

Ale nie tylko wygląd Nissana Ariya robi wrażenie, bo producent przewidział w sumie pięć wersji, w tym napędzaną na jedną oś lub 4WD, każda z dwiema pojemnościami akumulatora do wyboru – maksymalnie zapewniającymi nawet 500 km zasięgu (WLTP), a wisienką na torcie będzie wersja Performance, pozwalająca przyspieszyć od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,1 sekundy.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

Nissan Ariya – nadwozie

Nissan Ariya ma nadwozie o długości 4595 mm, przy szerokości 1850 mm i wysokości 1660 mm. Rozstaw osi sięga natomiast 2775 mm, co w sumie daje bardzo przestronne wnętrze i bagażnik o pojemności od 415 do 468 litrów – w zależności od wersji napędu.

Stylistycznie Nissan Ariya jest niemal identyczna z modelem koncepcyjnym, przez co sama wygląda jak futurystyczny prototyp, a nie model, który wejdzie niebawem do sprzedaży. Uwagę zwracają gładkie, czyste powierzchnie, ale i dynamiczna sylwetka w stylu coupe. Jeśli tak mają wyglądać nowe modele Nissana – a Ariya jest zwiastunem nowego designu marki – to jesteśmy na tak.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

W Nissanie Ariya przykłady zastosowania nowej stylistyki można znaleźć w całym nadwoziu, w takich elementach jak szerokie przednie błotniki, bardzo wąskie reflektory LED, a także przedni pas - w miejscu, w którym w samochodach z silnikami spalinowymi znajduje się zwykle krata wlotu powietrza - ozdobiony specjalnie zaprojektowanym, podświetlanym emblematem Nissana. Swoją drogą przy okazji Nissan przeprowadził face lifting swojego logo.

Na przodzie umieszczono także subtelny, geometryczny wzór, który ujawnia się z chwilą podświetlenia „zelektryfikowanego” motywu litery V, na który składają się LED-owe światła do jazdy dziennej.

Z profilu wzrok przyciągają pięcioramienne, 21-calowe aluminiowe obręcze kół, gładkie powierzchnie i dynamiczna sylwetka w stylu coupe. Z tyłu Ariya również zrywa z tradycyjną stylistyką SUV-ów. Uwagę zwraca tu spoiler dachowy oraz gładki, jednolity pas świateł z zaciemnionymi kloszami, biegnący przez całą szerokość samochodu.

REKLAMA

REKLAMA

Nissan Ariya – wnętrze

W kabinie Nissana Ariya ciąg dalszy powrotu do przyszłości, bo model produkcyjny mocno przypomina wersję koncepcyjną, z futurystycznie zaprojektowaną deską rozdzielczą i „pływającą” konsolą środkową.

Deska rozdzielcza jest wykonana w minimalistycznym stylu, a tej harmonii nie burzą zbędne przyciski i przełączniki znane z konwencjonalnych samochodów. Bo ich tam po prostu prawie że nie ma wcale – poza tymi na wielofunkcyjnej kierownicy i kilkoma najważniejszymi, których nie da się schować pod taflą ekranu, w menu ustawień.

Nissan Ariya

Pozostając przy ekranie – mamy tu rozwiązanie przypominające wnętrze nowych Mercedesów, z dwoma wyświetlaczami połączonymi w jedną gładką taflę. Ciekawostką jest jeszcze to, że dopiero po włączeniu zasilania, na desce rozdzielczej uaktywniają się, przez podświetlenie, dotykowe elementy sterowania klimatyzacją i nawiewem. Gdy samochód nie jest używany, nic nie zdradza ich obecności.

REKLAMA

Nissan Ariya – silniki i napęd

Jak wspomnieliśmy, Nissan Ariya oferuje aż pięć wersji napędowych, które oferują moc od 217 do nawet 395 KM i zasięg od 340 do 500 km (wg WLTP), a także dwa rodzaje napędu – na jedną lub na obie osie.

Nissan Ariya 2WD w wersji z akumulatorem o pojemności 63 kWh ma jeden silnik o mocy 217 KM i momencie obrotowym 300 Nm. Z takim zestawem sprint do „setki” trwa zaledwie 7,5 s, a maksymalny zasięg wg WLTP ma wynieść 360 km. Prędkość maksymalna ograniczona jest do 160 km/h.

Kolejny wariant, również z napędem 2WD na jedną oś, ma większy akumulator – 87 kWh oraz mocniejszy silnik – 242 KM i 300 Nm. Większa masa skutkuje jednak przyspieszeniem słabszym o 0,1 s, podczas gdy prędkość maksymalna pozostaje na poziomie 160 km/h. Zasięg natomiast wynosić ma nawet 500 km.

Nissan Ariya

Przejdźmy do wersji z napędem na cztery koła, nazwanym e-4ORCE i dwoma silnikami elektrycznymi – po jednym dla każdej osi. Tu podobnie, mamy dwie wersje akumulatorów – 63 i 87 kWh.

Z tym pierwszym auto dysponuje mocą 278 KM i momentem obrotowym 560 Nm. Daje to iście sportowe osiągi, jak sprint do „setki” w 5,9 sekundy i maksymalną prędkość aż 200 km/h – jak na elektrycznego SUV-a to całkiem sporo. Zasięg – 340 km. Mocniejszy wariant z akumulatorem 87 kWh ma już 306 KM i 600 Nm, dzięki czemu do „setki” rozpędza się w 5,7 sekundy, a zasięg to przyzwoite 460 km.

Jest jeszcze wisienka na torcie w postaci topowego wariantu Performance. Dostanie od większy z dwóch akumulatorów, a moc podniesiona zostanie do 395 KM i 600 Nm, co przekłada się na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w zaledwie 5,1 sekundy. Spokojna jazda ma natomiast zapewnić do 400 km zasięgu.

O nowym Nissanie Ariya długo by jeszcze pisać. O jego nowoczesnych systemach bezpieczeństwa, komfortu czy łączności, o współpracy z asystentem Alexa czy elementach jazdy półautonomicznej. Na to przyjdzie jeszcze czas. Póki co wiemy, że więcej informacji o dostępności modelu Ariya i jego cenach w Europie zostanie opublikowanych w najbliższych miesiącach.

 

zobacz galerię

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA