REKLAMA

Nissan Patrol Fanta Limon - auto z rajdu Paryż-Dakar odrestaurowane

Japoński producent odnalazł i odrestaurował egzemplarz Patrola, który w 1987 wystartował w kultowym rajdzie Paryż-Dakar. Samochód przeszedł do historii, wygrywając swoją klasę.

Nissan Patrol
Nissan Patrol Fanta Limon
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 57 640 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Wszystko zaczęło się od momentu, gdy ludzie w Nissan Motorsport nakreślili scenariusz startu w prestiżowym rajdzie Paryż-Dakar. Start zaplanowany został na sezon 1987, a prace nad autem rozpoczęły się już wcześniej. Po negocjacjach i dyskusjach wybór padł na model Patrol, który posłużył jako baza do stworzenia rajdowej terenówki.

Hiszpański oddział Nissana wynegocjował umowę partnerską z koncernem Coca-Cola i tak szyld Fanta Limon trafiła na rajdowy samochód.

Auto zbudował zespół NTCE (Europejskiego Centrum Technicznego Nissan) w Hiszpanii. Patrol już w 1986 r. zwyciężył w trzech imprezach w klasie samochodów z silnikiem wysokoprężnym:

  • Rajd Tunisu
  • Baja Aragón
  • Rajd Faraonów

W każdej z tych imprez załoga Nissana Patrola była w czołówce klasyfikacji generalnej (Rajd Tunisu - 4., Rajd Faraonów - 3.), a podczas Rajdu Faraonów Miguel Prieto z pilotem Ramónem Termensem wygrali także klasyfikację generalną.

1 stycznia 1987 r. Nissan zameldował się na starcie rajdu Paryż-Dakar, do którego zgłosiło się 312 pojazdów. Trasa liczyła aż 13 000 km przez tereny Europy, Algierii, Nigru, Mali, Mauretanii oraz Senegalu. Hiszpański oddział Nissana przygotował dwa Nissany Patrole Fanta Limon. Auto z numer 211 poprowadził Miguel Prieto z pilotem Ramonem Termensem a załogę drugiego (nr 212) stanowili bracia Jorge i Hansi Babler.

REKLAMA

REKLAMA

Nissan Patrol
Nissan Patrol Fanta Limon

Już na drugim etapie rajdu zepsuła się ciężarówka serwisowa, która miała zaopatrzyć dwa Patrole w części zapasowe. Załoga braci Babler musiała wycofać się z rajdu po kraksie, w której ich Patrol stoczył się z wydmy. Jednak auto nr 211 wciąż pozostawało w grze i ukończyło rajd na pierwszym miejscu w klasyfikacji samochodów z silnikiem Diesla oraz 9. lokacie w generalce.

Patrol Fanta Limon był pierwszym pojazdem z wysokoprężną jednostką napędową, która ukończyła rajd w pierwszej dziesiątce.

Po tym sukcesie samochód został wycofany z rajdów. Do dziś nie wiadomo co stało sie z autem nr 212, a drugi Patrol trafił do prywatnej kolekcji i muzeum motoryzacyjnego Salvador Claret na południu Girony w Hiszpanii. Na swój kolejny dzień pojazd czekał blisko 3 dekady.  

REKLAMA

Nissan Patrol
Nissan Patrol Fanta Limon

Mechanicy z NTCE przez przypadek w lutym 2014 r. znaleźli zdjęcia auta na forum i postanowili działać i odrestaurować samochód. Motywacji im nie brakowało, zwłaszcza, ze wiedzieli wtedy, że za 3 lata przypadnie 30. rocznica powstania auta. Zwrócili się do muzeum z prośbą odzustkania Patrola.

„Silnik był w strasznym stanie. Nie można go było uruchomić, a wiele części było mocno skorodowanych. Przednia oś również była poważnie uszkodzona, ale najbardziej zniszczony okazał się układ elektryczny z kablami pogryzionymi przez szczury” - opisał stan Patrola Fanta Limon Juan Villegas, mechanik NTCE

REKLAMA

REKLAMA

Nissan Patrol
Nissan Patrol Fanta Limon

W maju 2014 auto trafiło do NTCE w Barcelonie i ośmioosobowy zespół rozpoczął proces odbudowy Patrola. Mechanicy pracowali wieczorami i w weekendy, a części poszukiwali w całej Europie. Liczyli, że dealerzy Nissana wciąż posiadają jakieś zapasy. Niestety niektóre podzespoły musiały być zakupione jako używane i przejść proces restauracji.  

"Chcieliśmy zachować wierność z oryginałem pod każdym względem. W NTCE udało nam się znaleźć bardzo stare rysunki i instrukcje serwisowe. Wykonaliśmy wszystkie precyzyjne regulacje, aby przywrócić konfigurację przygotowaną pierwotnie na rajd Paryż-Dakar” — stwierdził Juan.

REKLAMA

Nissan Patrol
Nissan Patrol Fanta Limon

W listopadzie tego roku udało się ukończyć odbudowę Patrola i zespół zabrał samochód na piaski Sahary. Cały koszt odbudowy pokrył Nissan w ramach funduszu „Performance Innovation”. Każdego roku japoński producent przeznacza pewną kwotę na projekty, które przyświecają dewizie marki - Innovation that excites (Ekscytujące innowacje).

 

Zobacz także:

Komentarze

 
DODAJ KOMENTARZ

REKLAMA

REKLAMA