REKLAMA

Nowe wynalazki w autach

Mercedes
Pulsujący pedał gazu w Mercedesach ma informować o nieekonomicznej jeździe
Aktualne ceny nowych samochodów:
 
JUŻ OD 68 300 PLN
Dostępne nadwozia: hatchback-5
SPRAWDŹ OFERTY

Korki na drogach nie zawsze są wynikiem wypadku albo prac budowlanych. Czasami zły styl jazdy pojedynczego kierowcy może wywołać reakcję łańcuchową i spowodować spowolnienie ruchu. Honda zamierza temu przeciwdziałać.

Japończycy pracują nad systemem zapobiegającym tworzeniu się korków z winy kierowców. System ma kontrolować sposób w jaki kierowca przyspiesza oraz hamuje i ostrzegać, jeśli prowadzi on do tworzenia się korków na drodze. Specjalny znaczek pojawiający się na tablicy rozdzielczej miałby dopingować kierowcę do płynniejszej jazdy. Według Hondy pierwsze testy tego systemu wykazały, że prędkość pojazdów nadjeżdżających z tyłu zwiększyła się dzięki niemu o 23 procent. Poza tym o 8 procent zmalało zużycie paliwa. Próby trwają.

W przyszłości system można by rozbudować, by informacja o stylu jazdy kierowcy była automatycznie przekazywana do samochodu jadącego za nim. Można też sobie wyobrazić połączenie z tempomatem, automatycznie wybierającym taką prędkość, która gwarantowałaby płynną jazdę.

Przy pedale gazu majstruje także Mercedes, tyle że Niemcom chodzi przede wszystkim o oszczędność paliwa. W Stuttgarcie uruchomiono właśnie projekt badawczy, w ramach którego pedał przyspieszenia w samochodzie byłby wyposażony w dodatkowy silnik elektryczny, dzięki któremu można by sterować siłą nacisku na ów pedał. Pedał pulsowałby pod stopą kierowcy i ostrzegał w ten sposób o zbyt dużej prędkości. Gdyby kierowca zamierzał ruszyć spod świateł za gwałtownie albo zaraz po minięciu tablicy z nazwą miejscowości chciał ostro dodać gazu, musiałby pokonać pewien opór pedału, który wyznacza górną granicę ekonomicznego stylu jazdy.

Gdyby w wolno poruszającej się kolumnie któreś auto nagle zaczęło najeżdżać na poprzedzający samochód albo jadąc z górki nabierałoby zbyt dużej prędkości, pulsowanie pedału gazu miałoby spowodować zdjęcie nogi z gazu. Stosowanie się do wskazań systemu ma zmniejszyć zużycie paliwa o 10 procent. System zbierałby dane z nawigacji oraz od radaru mierzącego odległość od poprzedzającego auta. Na razie istnieje tylko prototyp takiego urządzenia; kiedy i w jakim modelu miałoby być zastosowane seryjnie - na razie nie wiadomo.

REKLAMA

zobacz galerię

Komentarze

 (6)
ZOBACZ KOMENTARZE
REKLAMA