[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA

Nowy system poboru opłat za drogi i autostrady wchodzi w życie

Nowelizacja ustawy o drogach publicznych, wprowadzająca nowy system poboru opłat za drogi, 1 lipca weszła w życie.

| Data aktualizacji: 2020-07-01
Samochody używane Samochody używane, fot. shutterstock

Aktualizacja 1.07.2020: Dziś, 1 lipca 2020 roku, podpisana przez prezydenta nowelizacja ustawy o drogach publicznych, regulująca pobór opłat za drogi w Polsce, wchodzi w życie. Nie oznacza to oczywiście, że od dziś nowy system obowiązuje kierowców, bo to tego jeszcze długa droga. Na przykład nowy sposób poboru opłat dla pojazdów ciężarowych zostanie uruchomiony najwcześniej w 2021 roku. Szczegóły poniżej.

Prezydent podpisał 16 czerwca 2020 r. nowelizację ustawy o drogach publicznych. Zgodnie z nią już od 1 lipca 2020 r. Szef Krajowej Administracji Skarbowej (KAS) przejmuje od Głównego Inspektora Transportu Drogowego (GITD) pobór opłaty elektronicznej za przejazd pojazdem ciężkim (powyżej 3,5 tony) po płatnych drogach krajowych oraz pobór opłaty za autostrady na wyznaczonych odcinkach A2 i A4.

Zamów e-wydanie magazynu "auto motor i sport" - teraz o 30% taniej!

To kontynuacja tematu, o którym pisaliśmy już wielokrotnie. Otwiera on między innymi drogę do wprowadzenia płatności za autostrady poprzez system videotolling, z wykorzystaniem aplikacji na smartfon i umieszczonych na autostradowych bramkach kamer, sczytujących tablice rejestracyjne pojazdu. Więcej o płatnościach aplikacją za autostrady w Polsce znajdziecie w materiale pod tym linkiem.

Teraz skoncentrujmy się na innym aspekcie nowej ustawy – płatnościach za płatne drogi krajowe, bo tutaj też czeka nas sporo zmian. Zgodnie z założeniami, dotychczasowy system poboru opłat zostanie wygaszony do końca lipca 2021 r. Zastąpi go nowy, oparty na geolokalizacji.

Dołącz do nas na facebooku i bądź na bieżąco z motoryzacyjnymi newsami!

Ma on być wygodny dla kierowców oraz przewoźników, z drugiej strony jednak podnoszą się głosy o zbyt daleko idącej inwigilacji i przetwarzaniu wielu nieistotnych z punktu widzenia samego systemu informacji i danych osobowych.

Płatność za drogi publiczne dla przewoźników

Nowe przepisy wprowadzą rewolucyjne zmiany w kwestii opłat za drogi krajowe dla przewoźników. O co dokładnie chodzi? Obecnie system poboru opłat opiera się na systemie radiowym, wykorzystującym bramownice i specjalne urządzenia, montowane w kabinie samochodów o masie ponad 3,5 tony.

Po wprowadzeniu w życie zmian system przejdzie na technologię pozycjonowania satelitarnego, z wykorzystaniem smartfonu, tabletu lub innego urządzenia udostępniającego dane geolokalizacyjne oraz umożliwiającego transmisję danych. Ma to ograniczyć koszty ponoszone przez kierowców i przedsiębiorców, a także ułatwić korzystanie z dróg krajowych i uiszczanie opłaty elektronicznej.

Dla zminimalizowania ryzyka oszukiwania systemu przez kierowców wprowadzone zostaną odpowiednie kary, w tym 1500 zł za nieuiszczenie opłaty elektronicznej. Z kolei w przypadku wykrycia dłuższej przerwy w transmisji danych z urządzenia, kierowca będzie zmuszony zjechać na parking lub opuścić płatną drogę.

Wątpliwości dotyczące nowego systemu poboru opłaty elektronicznej

Za brak rejestracji grozić mają oczywiście kary – w tym wspomniane 1500 złotych. Dane o płatnościach trafią prosto do skarbówki, bowiem nowelizacja wprowadza istotne zmiany w kwestii podmiotu odpowiedzialnego za pobór opłat.

Otóż od 1 lipca poborem tychże opłat elektronicznych – za autostrady oraz płatne drogi publiczne – zajmie się szef Krajowej Administracji Skarbowej, który to zadanie przejmie od Generalnego Inspektora Transportu Drogowego.

Co jeszcze budzi kontrowersje? Zakres informacji potrzebnych do zarejestrowania się w systemie. Podać trzeba dane osobowe – imię i nazwisko – posiadacza lub użytkownika pojazdu, wraz z adresem zamieszkania lub siedziby. Dalej konieczny będzie PESEL, NIP lub inny numer potrzebny do identyfikacji na potrzeby podatku od towarów i usług.

A i to nie koniec, bo potrzebne będą także dane pojazdu, w tym nie tylko numer rejestracyjny, ale również marka, model i rok produkcji oraz takie szczegółowe informacje jak numer VIN oraz pojemność i moc netto silnika. Co istotne, za podanie błędnych danych, w które wchodzić może nawet niewielka pomyłka, grozi kara od 500 do 1500 złotych.

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA