[ X ]

Kontynuując korzystanie z naszej strony internetowej (również poprzez zamknięcie tego komunikatu), wyrażasz zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych na zasadach wskazanych w "Polityce prywatności"

Kontynuuj przeglądanie

REKLAMA
REKLAMA
PODZIEL SIĘ


OCEŃ

Odcinkowe pomiary prędkości. Czy są skuteczne?

Z informacji opublikowanych przez Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym wynika, że odcinkowe pomiary prędkości poprawiają bezpieczeństwo na drogach.

Znak D-51 fotoradar Znak D-51 fotoradar, fot. shutterstock

CANARD opublikował analizę, z której wynika, że odcinkowe pomiary prędkości realnie wpływają na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Mniej wypadków, mniej ofiar śmiertelnych i mniej rannych to, według ekspertów, pozytywny efekt wprowadzenia odcinkowych pomiarów prędkości.

Co więcej, według raportu CANARD, spada nie tylko liczba zdarzeń drogowych, ale zmieniają się też zachowania kierowców – zdecydowana większość zdejmuje nogę z gazu.

Większość kierowców z dozwoloną prędkością

Ponad trzy lata kontroli i pozytywne efekty wykorzystania odcinkowych pomiarów prędkości są widoczne. Jak podaje CANARD, liczba wypadków spadła o ponad połowę (57,1 proc.), ofiar śmiertelnych jest aż o 71,1 proc. mniej, a rannych odnotowano mniej o 56,3 proc. Te dane potwierdzają, że w miejscach objętych odcinkowymi pomiarami prędkości jest bezpieczniej.

Urządzenia miały zmienić zachowania kierowców i skłonić do przestrzegania prędkości na całej długości monitorowanego odcinka – z jakim rezultatem? Aż 83,8 proc. kierowców jeździ z dozwoloną prędkością. Zmianę zachowania kierowców potwierdza sama Najwyższa Izba Kontroli, która przeprowadziła badania przestrzegania prędkości w trzech OPP (odcinkowych pomiarach prędkości).

NIK oceniła w swoim raporcie, że liczba kierowców przestrzegających ograniczenia prędkości w OPP jest wyższa od 11 do 22 proc., niż na odcinkach dróg bezpośrednio sąsiadujących z OPP, które nie są objęte kontrolami.

Jak ocenia CANARD w swoim raporcie, zmiana zachowania kierujących na nadzorowanych odcinkach dróg wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego co – zdaniem CANARD – potwierdza, że urządzenia OPP zostały prawidłowo zlokalizowane.

Monitorowane są przede wszystkim odcinki dróg na których przed montażem urządzeń dochodziło do niebezpiecznych zdarzeń drogowych, zarówno wypadków ze skutkiem śmiertelnym, jak i kolizji oraz w miejscach, w których kierowcy nagminnie przekraczali prędkość lub też na odcinkach dróg, których infrastruktura umożliwia rozwijanie dużych prędkości, co w konsekwencji może doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.

Zobacz także: jak kierowcy unikają płacenia kar i mandatów?

REKLAMA

REKLAMA

Bezpieczeństwo, a nie zarobek

Raport CANARD podaje przykłady. 209 km/h na liczniku przy ograniczeniu prędkości do 60 km/h (fotoradar DK 77), 191 km/h przy ograniczeniu do 100 km/h (OPP Tarnów), 165 km/h przy ograniczeniu do 50 km/h (fotoradar DK 43), czy 169 km/h przy ograniczeniu prędkości do 90km/h (OPP Sulechów) – ograniczenie liczby tego typu rażących naruszeń prędkości, które mogą doprowadzić do tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych, jest obecnie jednym z priorytetów Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego (GITD).

GITD zapewnia w przedstawianym raporcie, że priorytetem jest poprawa bezpieczeństwa na monitorowanych odcinkach dróg, a nie wielkość wpływów z nałożonych grzywien. Urządzenia rejestrujące są ważnym elementem systemu bezpieczeństwa ruchu drogowego, a ich wprowadzenie realnie wpłynęło na ograniczenie liczby zdarzeń drogowych i ich skutków.

Z danych policji wynika, że od 2011 r., kiedy to rozpoczęto kontrole z wykorzystaniem fotoradarów, aż do 2018 r. liczba wypadków spadła o 20,9 proc. (z 40 065 do 31 674), ofiar śmiertelnych o 31,7 proc. (z 4 189 do 2 862) i osób rannych o 24,5 proc. (z 49 501 do 37 359).

GITD ustalając progi, od których rejestrowane są wykroczenia, kieruje się zasadą racjonalności. W pierwszej kolejności realizowane są sprawy z najwyższymi przekroczeniami prędkości, przekroczeniem przez kierujących prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym oraz dotyczące tzw. recydywistów.

Zobacz także: kierowcy przy fotoradarach jadą o wiele za wolno

REKLAMA

Rozbudowa systemu CANARD

System CANARD dziś to 436 urządzeń stacjonarnych, 30 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości, 20 skrzyżowań na których monitorowany jest wjazd na czerwonym świetle oraz 29 mobilnych urządzeń rejestrujących zamontowanych w pojazdach.

Powstaną niebawem kolejne odcinki objęte nadzorem, nowoczesne urządzenia i wymiana starej technologii. Inspekcja Transportu Drogowego prowadzi już pracę nad rozbudową i unowocześnieniem systemu fotoradarowego w Polsce.

Przewidziano zakup 358 nowych urządzeń rejestrujących, w tym 100 urządzeń, które zostaną zainstalowane w nowych lokalizacjach. Będzie to:

  • 39 urządzeń do odcinkowego pomiaru średniej prędkości,
  • 26 stacjonarnych urządzeń rejestrujących (fotoradarów),
  • 30 urządzeń służących do monitorowanie wjazdu na skrzyżowanie na czerwonym świetle,
  • 5 urządzeń rejestrujących niestosownie się do sygnalizacji świetlnej na przejeździe kolejowym.

Dodatkowo, w miejscach niebezpiecznych, w których m.in. z przyczyn technicznych nie jest możliwy montaż stacjonarnych urządzeń rejestrujących, kontrole będą prowadzone z wykorzystaniem 11 nowych przenośnych urządzeń.

Z kolei 247 urządzeń przeznaczonych będzie do zainstalowania w dotychczas wykorzystywanych lokalizacjach.

Na koniec raport wskazuje, że trwają już analizy, na podstawie których wytypowane zostaną miejsca do objęcia kontrolą z wykorzystaniem urządzeń rejestrujących. Pierwsze instalacje urządzeń w nowych lokalizacjach powinny rozpocząć się w III kwartale 2020 r.

Zobacz także: znajdź wymarzony samochód w najlepszej cenie!

Komentarze

 (2)
ZOBACZ KOMENTARZE

REKLAMA

REKLAMA
ZOBACZ RÓWNIEŻ Zamknij